Spać z dzieckiem, czy nie? Pomagamy Wam podjąć decyzję!

Czy spanie z dzieckiem to dobry pomysł? Ile jest prawdy w mitach na ten temat? Kiedy nie powinno się spać z maluchem, a kiedy nie warto z tego rezygnować? I w końcu - kiedy przenieść dziecko do własnego łóżeczka? Dowiecie się o tym z artykułu.

spanie z dzieckiem

Często słyszy się, że spanie z dzieckiem w jednym łóżku niesie same zagrożenia. Bo przygnieciemy malucha swoim ciałem. Bo przyzwyczaimy je do tego. Bo jest to z wielu powodów niezdrowe. W większości przypadków są to jednak mity. Zdarzają się i takie sytuacje, kiedy naprawdę są jakieś przeciwwskazania do wspólnego spania. Kiedy więc na pewno nie można przygarnąć malucha do swojego łóżka?

Przede wszystkim, gdy rodzice śpią niespokojnie. W bardzo łatwy sposób można wtedy pociechę uderzyć, zupełnie niechcący i nieświadomie. Podobnym przeciwwskazaniem jest zbyt mocny sen, a w następnej kolejności zażycie środków nasennych. Nie należy spać z dzieckiem też nawet po minimalnej ilości wypitego alkoholu – to jednak powinno pozostać czymś oczywistym. Zaleca się też, aby z niemowlęciem nie spali rodzice ze znaczną nadwagą.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anna
2015-10-06 11:41:07

re: Spać z dzieckiem, czy nie? Pomagamy Wam podjąć decyzję!

"Stąd mniejsza częstotliwość budzenia się dzieci przy rodzicach w porównaniu z tym, gdy śpią w swoim łóżeczku." - a to ciekawe, bo u mnie jest zupełnie odwrotnie. W naszym łóżku dziecko budziło się co chwilę, jak spaliśmy obok - również. Dziecko śpi najspokojniej, jak śpi samo w pokoju. "rodzice budzą się bardziej wypoczęci, bo nie muszą w nocy wstawać do pociechy" - my budziliśmy się wiecznie niewyspani. Dopiero jak dziecko śpi samo w swoim pokoju to zaczęliśmy ... się wysypiać, bo nie śpimy jak na szpilkach, w obawie przed przygnieceniem i nie budzi nas byle westchnienie dziecka, tylko konkretny krzyk. Nie wyobrażam sobie spania z dzieckiem, u mnie to kompletny niewypał. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz