Z dzieckiem w kościele

Na pewno zauważyłaś, że niektórzy rodzice pozwalają na wiele swoim dzieciom w kościele. Czasem bardzo trudno poskromić ruchliwego trzylatka. Istnieje też kwestia karmienia piersią. Czy powinno się to robić podczas nabożeństwa?

a

Do kościoła przychodzą tylko ludzie, zwyczajni, przeciętni, wcale nie lepsi od tych, którzy nie chodzą. Nieposkromione dzieci przeszkadzają im, a drepczący za nimi rodzice, rozpraszają. Po zakończeniu modlitw, wystawiają im opinie „Co za matka!”, „Co za rozpuszczone dziecko”. Dlatego właśnie niektórzy rodzice nie decydują się na zabieranie dziecka na mszę czy nabożeństwo. Jak sobie poradzić z malcem w kościele?

Z niemowlakiem w kościele

Przy niemowlaku są największe szanse na to, że dziecko będzie spało spokojnie w wózku. Ale co jak się obudzi? Można mu podać coś do picia przez butelkę, ale jeśli będzie się domagała piersi? Gdzie będzie można z nim wyjść, aby przewinąć pieluszkę? W wielu kościołach nie ma osobnych pomieszczeń do pielęgnacji niemowlaka. Niektórzy rodzice w takich sytuacjach udają się na zakrystię, o ile kościelny pozwoli. A co z karmieniem piersią? Matki, aby podać pierś niemowlakowi, wychodzą z kościoła do przedsionka, udają się pod dzwonnicę, pod płot, chowają się za jakiś krzakiem. Choć papież Franciszek zachęcał do kamienia piersią w kościele, to jednak dla wielu mam to wciąż problem trudny do przezwyciężenia.

Komentarze (6)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anna
2015-03-31 11:09:44

re: Z dzieckiem w kościele

Też biorę swoje córki do kościoła. Nie raz jest problem z opanowaniem. Pisałam o tym na swoim blogu. Zapraszam http://mamalekarka.blogspot.com/2014/06/zywe-srebro-rozrabiaka-czy-adhd.html

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-03-30 14:21:40

re: Z dzieckiem w kościele

Znam kościoły, w których msza dla dzieci jest istotnie mszą dla dzieci. Przytrafiło mi się nawet usłyszeć komentarz księdza na narzekania różnych "Pań", bo tego słowa użył, że jeśli przychodzą na mszę dla dzieci, to powinny się spodziewać, że będzie ona dopasowana właśnie do maluchów i to w taki sposób, aby możliwie jak najlepiej podczas niej czuły, rozumiały, co się mówi, i brały w niej aktywny udział. Wiadomo, dzieci to dzieci i nie wszystkie usiedzą lub też ... będą cicho, a ksiądz to rozumiał, bo, jak mówił, ma siostrzenice i bratanków :) i na deser zapraszał "Panie" na msze dla dorosłych. Ta sprawa - rodzice z dziećmi na mszach dla dorosłych - zapraszał na msze dla dzieci. A karmienie piersią? Uważam tą czynność za dość intymną. Nie podoba mi się, gdy kobieta publicznie wyciąga pierś i karmi na ogólnym widoku bez zakrycia się choćby zwykłą chustką i razi mnie bezmyślna ostentacyjność osób, które walczą o prawo, by karmić gdzie chcą i jak otwarcie chcą, nie biorąc pod uwagę prawa innych do tego, żeby tego typu scen nie oglądać nie musieli. Można znaleźć złoty środek, nie na środku ulicy, ale też nikt do "piwnicy" schodzić nie każe. A karmienie w kościele? Jeśli nie ma gdzie wyjść i już naprawdę inaczej nie można, to może w miejscu gdzie oczu ludzi przyciągać nie będzie. Choć zawsze znajdzie się ktoś z ale... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wiola
2015-03-30 10:35:47

re: Z dzieckiem w kościele

Znam kościoły, w których msza dla dzieci jest istotnie mszą dla dzieci. Przytrafiło mi się nawet usłyszeć komentarz księdza na narzekania różnych "Pań", bo tego słowa użył, że jeśli przychodzą na mszę dla dzieci, to powinny się spodziewać, że będzie ona dopasowana właśnie do maluchów i to w taki sposób, aby możliwie jak najlepiej podczas niej czuły, rozumiały, co się mówi, i brały w niej aktywny udział. Wiadomo, dzieci to dzieci i nie wszystkie usiedzą lub też ... będą cicho, a ksiądz to rozumiał, bo, jak mówił, ma siostrzenice i bratanków :) i na deser zapraszał "Panie" na msze dla dorosłych. Ta sprawa - rodzice z dziećmi na mszach dla dorosłych - zapraszał na msze dla dzieci. A karmienie piersią? Uważam tą czynność za dość intymną. Nie podoba mi się, gdy kobieta publicznie wyciąga pierś i karmi na ogólnym widoku bez zakrycia się choćby zwykłą chustką i razi mnie bezmyślna ostentacyjność osób, które walczą o prawo, by karmić gdzie chcą i jak otwarcie chcą, nie biorąc pod uwagę prawa innych do tego, żeby tego typu scen nie oglądać nie musieli. Można znaleźć złoty środek, nie na środku ulicy, ale też nikt do "piwnicy" schodzić nie każe. A karmienie w kościele? Jeśli nie ma gdzie wyjść i już naprawdę inaczej nie można, to może w miejscu gdzie oczu ludzi przyciągać nie będzie. Choć zawsze znajdzie się ktoś z ale... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wiola
2015-03-30 10:31:37

re: Z dzieckiem w kościele

Znam kościoły, w których msza dla dzieci jest istotnie mszą dla dzieci. Przytrafiło mi się nawet usłyszeć komentarz księdza na narzekania różnych "Pań", bo tego słowa użył, że jeśli przychodzą na mszę dla dzieci, to powinny się spodziewać, że będzie ona dopasowana właśnie do maluchów i to w taki sposób, aby możliwie jak najlepiej podczas niej czuły, rozumiały, co się mówi, i brały w niej aktywny udział. Wiadomo, dzieci to dzieci i nie wszystkie usiedzą lub też ... będą cicho, a ksiądz to rozumiał, bo, jak mówił, ma siostrzenice i bratanków :) i na deser zapraszał "Panie" na msze dla dorosłych. Ta sprawa - rodzice z dziećmi na mszach dla dorosłych - zapraszał na msze dla dzieci. A karmienie piersią? Uważam tą czynność za dość intymną. Nie podoba mi się, gdy kobieta publicznie wyciąga pierś i karmi na ogólnym widoku bez zakrycia się choćby zwykłą chustką i razi mnie bezmyślna ostentacyjność osób, które walczą o prawo, by karmić gdzie chcą i jak otwarcie chcą, nie biorąc pod uwagę prawa innych do tego, żeby tego typu scen nie oglądać nie musieli. Można znaleźć złoty środek, nie na środku ulicy, ale też nikt do "piwnicy" schodzić nie każe. A karmienie w kościele? Jeśli nie ma gdzie wyjść i już naprawdę inaczej nie można, to może w miejscu gdzie oczu ludzi przyciągać nie będzie. Choć zawsze znajdzie się ktoś z ale... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2015-03-31 11:11:12

I tak właśnie powinno być. Kościół powinien wyjść na przeciwko dzieci, bo one są przyszłością kościoła. Szkoda, że w wielu miejscach jeszcze brakuje takiego podejścia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
cari
2015-03-30 09:24:20

re: Z dzieckiem w kościele

Znam kościoły, w których msza dla dzieci jest istotnie mszą dla dzieci. Przytrafiło mi się nawet usłyszeć komentarz księdza na narzekania różnych "Pań", bo tego słowa użył, że jeśli przychodzą na mszę dla dzieci, to powinny się spodziewać, że będzie ona dopasowana właśnie do maluchów i to w taki sposób, aby możliwie jak najlepiej podczas niej czuły, rozumiały, co się mówi, i brały w niej aktywny udział. Wiadomo, dzieci to dzieci i nie wszystkie usiedzą lub też ... będą cicho, a ksiądz to rozumiał, bo, jak mówił, ma siostrzenice i bratanków :) i na deser zapraszał "Panie" na msze dla dorosłych. Ta sprawa - rodzice z dziećmi na mszach dla dorosłych - zapraszał na msze dla dzieci. A karmienie piersią? Uważam tą czynność za dość intymną. Nie podoba mi się, gdy kobieta publicznie wyciąga pierś i karmi na ogólnym widoku bez zakrycia się choćby zwykłą chustką i razi mnie bezmyślna ostentacyjność osób, które walczą o prawo, by karmić gdzie chcą i jak otwarcie chcą, nie biorąc pod uwagę prawa innych do tego, żeby tego typu scen nie oglądać nie musieli. Można znaleźć złoty środek, nie na środku ulicy, ale też nikt do "piwnicy" schodzić nie każe. A karmienie w kościele? Jeśli nie ma gdzie wyjść i już naprawdę inaczej nie można, to może w miejscu gdzie oczu ludzi przyciągać nie będzie. Choć zawsze znajdzie się ktoś z ale... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz