Zbyt małe, by przeżyć? Te bliźnięta udowodniły, że jest inaczej

Bliźnięta urodzone w 23. tygodniu ciąży mają się świetnie i dają nadzieję innym wcześniakom.

bliźnięta

Lekarze zazwyczaj nawet nie podejmują prób ratowania dzieci urodzonych przed 23. tygodniem ciąży, gdyż w większości przypadków literatura przekonuje, że tak małe i tak wcześnie urodzone dzieci nie mają szans na przeżycie. Zdaniem lekarzy do przeżycia zdolne są dzieci urodzone po 24 tygodniu ciąży, wówczas ich szanse przeżycia wahają się miedzy 50 a 80%. Mniejszym dzieciom daje się zaledwie 10-35%. Są jednak historie przywracają wiarę, gdyż okazuje się, że nadzieja potrafi zdziałać więcej niż nauka. Lekarze i naukowcy byli zaskoczeni nie raz, widząc tak wcześnie urodzonego malucha, który się nie poddał wszelkim teoriom i przeżył. To jedna z takich historii. 

W internecie aż roi się zwykle od opisów rozmaitych nieszczęść i tragedii, nawet na naszym portalu można znaleźć artykuły o tym, że kogoś spotkało coś złego. Tym razem postanowiłam przekazać wam wiadomość, o czymś bardzo dobrym i niespotykanym.

W szpitalu w Brighton w Australii przyszły na świat bliźnięta: Dolly i Albert. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że urodziły się w... 23. tygodniu! Dolly w chwili narodzin ważyła 480g, zaś jej urodzony pięć dni później braciszek – 623g.

Lekarze nie dawali nadziei

Matka maluchów Shona Jeffey zaczęła rodzić dzień przed rozpoczęciem 23.tygodnia ciąży. Zaczęły się skurcze i młodej mamie odeszły wody płodowe. Lekarze już od początku przygotowywali rodziców bliźniąt na najgorsze – jeśli maluchy urodzą się przed 23. tygodniem, nie mają żadnych szans na przeżycie!

I tu stał się pierwszy cud: Shona nie urodziła. O północy rozpoczął się 23. tydzień ciąży, a wraz z nim pojawił się promyk nadziei... Ponieważ w szpitalu w Darrent Valley, do którego rodząca trafiła, nie było odpowiedniego sprzętu do terapii skrajnych wcześniaków, Shona została przewieziona do szpitala w Brighton, uprzednio otrzymawszy sterydy, które miały przyspieszyć dojrzewanie płuc jej dzieci.

Na drugi dzień lekarze przyjęli na świat malutką Dolly. W tym momencie nastąpił cud kolejny: akcja porodowa zatrzymała się! Istniało prawdopodobieństwo, że drugie z dzieci zamierza jeszcze długo zabawić w brzuchu mamy i urodzi się o czasie. Jednak Albert przyszedł na świat już pięć dni po siostrze. 

Walka o życie

Od tej chwili każdy dzień życia maluchów był dla ich rodziców cudem. A łatwo nie było: obydwa wcześniaki przeszły operację oczu, a Dolly miała operowane serduszko. Na szczęście, bliźniaki walczyły dzielnie do momentu, w którym ich stan był na tyle stabilny, by dumni rodzice mogli je zabrać do domu. Ku ogromnemu zaskoczeniu wszystkich lekazy nie tylko przeżyły, lecz także wcześniactwo nie uczyniło żadnego poważnego uszczerbku na ich zdrowiu.

 

Takie historie jak Dolly i Alberta pomagają zachować wiarę, mimo największych nawet przeciwności losu. Kochane maluszki, dużo zdrowia dla was!

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz