Boję się porodu! - o tym, czy warto się lękać

Poród jest na pewno jednym z bardziej stresujących wydarzeń w życiu kobiety. Lęk o zdrowie dziecka, uraz do szpitali czy wreszcie niepokój przed podjęciem nowej roli - bycia mamą, dodatkowo potęgują nieprzyjemne odczucia. Nie zmienia to jednak faktu, że codziennie tysiące kobiet decydują się na ten krok, aby po 9 miesiącach móc usłyszeć pierwszy krzyk swojego maleństwa.

ciężarna

O lękach i strachach

Choć pozornie terminy te znaczą dokładnie to samo, warto dokonać rozróżnienia pomiędzy lękiem a strachem. Gdy spotykamy na swojej drodze realne niebezpieczeństwo, stanowiące zagrożenie zdrowia lub życia, np. diagnoza choroby, pijany kierowca czy rozwścieczony niedźwiedź - boimy się. Jest to normalna i jedyna właściwa reakcja, którą nazywamy strachem. Problem pojawia się, gdy odczuwamy to samo napięcie w sytuacjach, które nie wymagają od nas szybkiej ucieczki lub maksymalnej koncentracji sił do walki. Jakże to znane w codziennym życiu! Nowa praca, obiad u teściowej, lekki ból głowy... wszystko może wywołać potok czarnych myśli, które w efekcie upewnią nas w przekonaniu, że na pewno z pracy nas wyrzucą, obiadem się zatrujemy, a ból głowy spowodowany jest tykającym w naszej głowie nowotworem mózgu. Otóż nie!

Warto zatrzymać się na chwilę, ochłonąć i zadać sobie podstawowe pytanie "Co ja najlepszego robię?!". Bo robimy wtedy sami sobie, i tylko sobie, na złość. Oczywiście każdy człowiek jest mniej lub bardziej podatny na tworzenie katastroficznych scenariuszy w swojej głowie i rozmyślania na tematy "co by było gdyby", jednak wyłącznie od nas zależy, czy poddamy się tym najgorszym wizjom naszej przyszłości.

 

Komentarze (8)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2016-10-10 13:46:01

re: Boję się porodu! - o tym, czy warto się lękać

Nigdy nie zapomnę tego bólu promieniującego z podbrzusza do krzyża i odbytu. Tego się nie zapomina...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mamadwóch
2016-09-17 18:26:06

re: Boję się porodu! - o tym, czy warto się lękać

Chciałabym napisać inaczej, ale niestety jest sie czego bać. Wiadomo wiele zależy od indywidualnej wrazliwości na ból, ale zdecydowana większość kobiet- ze mna na czele wsponina poród jako najwiekszy koszmar, albo nie chce go wspominać. Zdarzają się oczywiście przypadki , a raczej wyjątki, ale nie ma sie co łudzić ból jest niewyobrażlany i nie mozna sie na niego przygotować. Ja od początku wiedziałam, że przy drugiej ciąży będzie cesarka ze wskazań lekarskich, gdyby ni ... e to nigdy nie zdecydowałabym sie na drugi poród siłami natury, zrobiłabym wszystko dla cesarki, co nie oznacza, że uważam cc za przyjemność. Jednym słowem każdy rodzaj porodu jest cięzki i bolesny, ale z dwojga złego cc bardziej do zniesienia, przynajmniej za 2-gim razem nie darłam sie jak dziki zwierz ( mimo że hamowałam sie ze wszystkich sił i do panikar nie należę). Ciekawe jest tylko jedno, dlaczego nikt nie mówi tej prawdy wprost? żeby nie straszyć? Ja np. miałam troche pretensje że nie zostałam uprzedzona ( no może tylko przez 1 koleżankę), że to aż tak boli- słyszałam no boli boli ale przezyjesz i szybko zapomnisz, fakt przeżyłam, ale wierzcie mi, że w trakcie chciałam, żeby mnie dobili, a siła bólu zabija wszystkie matczyne instynkty i wcale nie zapomniałam. To nieludzkie, że w dzisiejszych czasach każe się kobietom tak cierpieć. Nie znaczy to oczywiście, że odradzam macierzyństwo, ale jeśli ktoś spodziewa się, że ma niski próg bólu ( chociaż znam takie co miały wysoki i wymiękły) niech przynajmniej zadba o mozliwość znieczulenia, które tez w wielu szpitalach jest fikcją) lub inne "opcje" w przeciwnym razie trauma murowana! Pozdrawiam wszystkie bojące się przyszłe mamy- też byłam kiedyś po drugiej stronie i słyszałam te pocieszające w wiekszości nieprawdziwe słowa. Prawda przede wszystkim! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama87
2016-09-17 21:29:09

Zgadzam się z Panią w 100% miałam tak samo jak Pani opisuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewelka88
2016-09-17 22:56:09

Ja bałam się do tego stopnia ze przez kilka lat odkladalamciaze, wiedziałam ze bede chciała mieć dzieci ale to mnie przekazało. Aż w końcu zdecydowałam się, wiadomość przyjęłam z myślą "jakoś to bedzie", przecież nigdy nie urodziłam więc nie wiem. Idąc na porodowke w wielkim stresie miałam 3 cm i delikatne skurcze, ale tak sobie ze strachu poplakalam az minęły skurcze. Teraz z perspektywy czasu nie wspominam tego tak źle, poród trwał 5,5h. Ogólnie rzecz biorąc gdybym wiedziała jak to jest zdecydowalabym się chociaż ze 3 lata wcześniej. To prawda szybko się zapomina, jeśli obok jest największy skarb.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-09-18 00:41:16

Ja bałam się wszystkich zabiegów okołoporodowych? Łamanie moich praw, nadużyć. Niestety miałam rację. Nacinano mnie nie ma szczycie skurczu na 3 razy, szyto w B. Słabym znieczuleniu, zmuszono do pozycji leżącej, nie pozwala no na ruch, podano oksytocyne bez znieczulenia i nawet z toalety nie mogłam skorzystać - 19 wieczne warunki. Minęło 10 miesiecy a ja nadal mam bol całego nacietego posladka, nie śpię nocami i przeźywam te traumę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dusia
2016-09-16 21:09:40

re: Boję się porodu! - o tym, czy warto się lękać

Chciałabym napisać inaczej, ale niestety jest sie czego bać. Wiadomo wiele zależy od indywidualnej wrazliwości na ból, ale zdecydowana większość kobiet- ze mna na czele wsponina poród jako najwiekszy koszmar, albo nie chce go wspominać. Zdarzają się oczywiście przypadki , a raczej wyjątki, ale nie ma sie co łudzić ból jest niewyobrażlany i nie mozna sie na niego przygotować. Ja od początku wiedziałam, że przy drugiej ciąży będzie cesarka ze wskazań lekarskich, gdyby ni ... e to nigdy nie zdecydowałabym sie na drugi poród siłami natury, zrobiłabym wszystko dla cesarki, co nie oznacza, że uważam cc za przyjemność. Jednym słowem każdy rodzaj porodu jest cięzki i bolesny, ale z dwojga złego cc bardziej do zniesienia, przynajmniej za 2-gim razem nie darłam sie jak dziki zwierz ( mimo że hamowałam sie ze wszystkich sił i do panikar nie należę). Ciekawe jest tylko jedno, dlaczego nikt nie mówi tej prawdy wprost? żeby nie straszyć? Ja np. miałam troche pretensje że nie zostałam uprzedzona ( no może tylko przez 1 koleżankę), że to aż tak boli- słyszałam no boli boli ale przezyjesz i szybko zapomnisz, fakt przeżyłam, ale wierzcie mi, że w trakcie chciałam, żeby mnie dobili, a siła bólu zabija wszystkie matczyne instynkty i wcale nie zapomniałam. To nieludzkie, że w dzisiejszych czasach każe się kobietom tak cierpieć. Nie znaczy to oczywiście, że odradzam macierzyństwo, ale jeśli ktoś spodziewa się, że ma niski próg bólu ( chociaż znam takie co miały wysoki i wymiękły) niech przynajmniej zadba o mozliwość znieczulenia, które tez w wielu szpitalach jest fikcją) lub inne "opcje" w przeciwnym razie trauma murowana! Pozdrawiam wszystkie bojące się przyszłe mamy- też byłam kiedyś po drugiej stronie i słyszałam te pocieszające w wiekszości nieprawdziwe słowa. Prawda przede wszystkim! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-09-16 17:26:27

re: Boję się porodu! - o tym, czy warto się lękać

Chciałabym napisać inaczej, ale niestety jest sie czego bać. Wiadomo wiele zależy od indywidualnej wrazliwości na ból, ale zdecydowana większość kobiet- ze mna na czele wsponina poród jako najwiekszy koszmar, albo nie chce go wspominać. Zdarzają się oczywiście przypadki , a raczej wyjątki, ale nie ma sie co łudzić ból jest niewyobrażlany i nie mozna sie na niego przygotować. Ja od początku wiedziałam, że przy drugiej ciąży będzie cesarka ze wskazań lekarskich, gdyby ni ... e to nigdy nie zdecydowałabym sie na drugi poród siłami natury, zrobiłabym wszystko dla cesarki, co nie oznacza, że uważam cc za przyjemność. Jednym słowem każdy rodzaj porodu jest cięzki i bolesny, ale z dwojga złego cc bardziej do zniesienia, przynajmniej za 2-gim razem nie darłam sie jak dziki zwierz ( mimo że hamowałam sie ze wszystkich sił i do panikar nie należę). Ciekawe jest tylko jedno, dlaczego nikt nie mówi tej prawdy wprost? żeby nie straszyć? Ja np. miałam troche pretensje że nie zostałam uprzedzona ( no może tylko przez 1 koleżankę), że to aż tak boli- słyszałam no boli boli ale przezyjesz i szybko zapomnisz, fakt przeżyłam, ale wierzcie mi, że w trakcie chciałam, żeby mnie dobili, a siła bólu zabija wszystkie matczyne instynkty i wcale nie zapomniałam. To nieludzkie, że w dzisiejszych czasach każe się kobietom tak cierpieć. Nie znaczy to oczywiście, że odradzam macierzyństwo, ale jeśli ktoś spodziewa się, że ma niski próg bólu ( chociaż znam takie co miały wysoki i wymiękły) niech przynajmniej zadba o mozliwość znieczulenia, które tez w wielu szpitalach jest fikcją) lub inne "opcje" w przeciwnym razie trauma murowana! Pozdrawiam wszystkie bojące się przyszłe mamy- też byłam kiedyś po drugiej stronie i słyszałam te pocieszające w wiekszości nieprawdziwe słowa. Prawda przede wszystkim! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alex
2015-02-08 20:25:22

re: Boję się porodu! - o tym, czy warto się lękać

Chciałabym napisać inaczej, ale niestety jest sie czego bać. Wiadomo wiele zależy od indywidualnej wrazliwości na ból, ale zdecydowana większość kobiet- ze mna na czele wsponina poród jako najwiekszy koszmar, albo nie chce go wspominać. Zdarzają się oczywiście przypadki , a raczej wyjątki, ale nie ma sie co łudzić ból jest niewyobrażlany i nie mozna sie na niego przygotować. Ja od początku wiedziałam, że przy drugiej ciąży będzie cesarka ze wskazań lekarskich, gdyby ni ... e to nigdy nie zdecydowałabym sie na drugi poród siłami natury, zrobiłabym wszystko dla cesarki, co nie oznacza, że uważam cc za przyjemność. Jednym słowem każdy rodzaj porodu jest cięzki i bolesny, ale z dwojga złego cc bardziej do zniesienia, przynajmniej za 2-gim razem nie darłam sie jak dziki zwierz ( mimo że hamowałam sie ze wszystkich sił i do panikar nie należę). Ciekawe jest tylko jedno, dlaczego nikt nie mówi tej prawdy wprost? żeby nie straszyć? Ja np. miałam troche pretensje że nie zostałam uprzedzona ( no może tylko przez 1 koleżankę), że to aż tak boli- słyszałam no boli boli ale przezyjesz i szybko zapomnisz, fakt przeżyłam, ale wierzcie mi, że w trakcie chciałam, żeby mnie dobili, a siła bólu zabija wszystkie matczyne instynkty i wcale nie zapomniałam. To nieludzkie, że w dzisiejszych czasach każe się kobietom tak cierpieć. Nie znaczy to oczywiście, że odradzam macierzyństwo, ale jeśli ktoś spodziewa się, że ma niski próg bólu ( chociaż znam takie co miały wysoki i wymiękły) niech przynajmniej zadba o mozliwość znieczulenia, które tez w wielu szpitalach jest fikcją) lub inne "opcje" w przeciwnym razie trauma murowana! Pozdrawiam wszystkie bojące się przyszłe mamy- też byłam kiedyś po drugiej stronie i słyszałam te pocieszające w wiekszości nieprawdziwe słowa. Prawda przede wszystkim! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz