Minister Radziwiłł: Nie ma mowy! Nie będzie cięć cesarskich na żądanie

Minister zdrowia wypowiadał się na temat sytuacji na oddziałach położniczych.

cesarka na żądanie

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł na w poniedziałek w programie "Jeden na jeden" w TVN24 wypowiedział się m.in. na temat cesarek. Cesarskie ciecia stanowią obecnie aż 43% wszystkich porodów, odsetek ten rośnie systematycznie od lat, a zalecenia WHO mówią, że nie powinno to być więcej niż 10% wszystkich porodów.

- Żyjemy w takich czasach, gdy wiele osób tak do końca chce mieć wszystko pod kontrolą - zaznaczył minister. Jednak uważa, że lepszym rozwiązaniem jest poród naturalny w przypadku gdy wszytko jest dobrze, a poród jest fizjologiczny. Zaznaczył także, że nie ma mowy o tym, by realizować program cięć cesarskich na żądanie. Jednocześnie podkreślił, że każdym przypadku gdy kobieta oczekuje znieczulenia przy porodzie, "powinno ono być jej zapewnione".

Minister powiedział także, że zlecił kontrolę przypadku ze Świebodzina. Kobiecie miano odmówić cesarki, a po kilkunastogodzinnym porodzie dziecko zmarło.

Radziwiłł w programie odniósł się również do decyzji o braku powołania rady do spraw leczenia niepłodności.

Nie widzę takiej potrzeby na dzisiaj. Ta ustawa obowiązuje, ale równolegle pełną parą realizujemy program zdrowia prokreacyjnego, powstają ośrodki. Myślę, że idziemy dobrą drogą – przekonuje minister.

Podczas rozmowy padły także zapewnienia, że niektóre kolejki w szpitalach "bardzo zredukują się lub nawet mogą zniknąć, jak zadziała sieć szpitali". Na mocy nowych przepisów lżej chorzy mają być kierowani do przychodni nocnych i świątecznej opieki lekarskiej, co ma zredukować kolejki do szpitalnych oddziałów ratunkowych.

- Nie widzę najmniejszego powodu, aby straszyć ludzi tym, że w związku z wejściem w życie ustawy o sieci szpitali dojdzie do jakiegokolwiek pogorszenia opieki. Jeśli ktoś się może bać, to ci, którzy robią nieuczciwe interesy w służbie zdrowia - podkreślił Radziwiłł.

Lenistwo, lęk, czy poważne argumenty? Dlaczego kobiety tak bardzo chcą mieć cesarkę? >>>

db

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

agzare
2017-04-04 16:52:21

Uwielbiam gdy na ten temat wypowiadają się mężczyźni... Rodziłam naturalnie, zwodzono mnie odwlekanym w czasie znieczuleniem. Gdy ból był nie do zniesienia, lekarka z uśmieszkiem oznajmiła, że teraz już za późno na "takie luksusy". Nigdy więcej. Nie będę drugi raz rodzić naturalnie. Cesarka to dla mnie jedyna opcja. Ból był potworny. Nie da się tego opisać. Do tego lekceważące podejście personelu. Znieczulenie na żądanie to mit. Porób wspominam tragicznie. Późniejsz ... y pobyt w szpitalu również. Tragedia. Mam jedno dziecko i przy tym pozostanę. Nigdy więcej tego koszmaru. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lulu
2017-04-04 17:42:12

Znam ten problem doskonale. Mam podobne wspomnienia... Na samą mysl o kolejnej ciąży wpadam w histerię. Opieka na położnictwie to w większości przypadków jedno wielkie nieporozumienie. Miałam marzenie by mieć dużą rodzinę ale dzięki "profesjonalnemu" podejściu personelu do pacjentek już wiecej mnie na porodówce nie zobaczą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-04-04 21:08:49

Kiedys kobiety rodzily na polu- bez rzesady. Urodzilam dwojke duzych dzieci bez znieczulenia i zyje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Joanna
2017-04-05 08:24:52

A jeszcze wcześniej ludzie umierali na choroby, które teraz są uleczalne. I co z tego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-04-05 15:31:26

I też niesamowicie wysoki procent umierał albo przy porodzie, albo w połogu. A ludzie dożywali 40. lat. Najlepiej przestańmy się leczyć, bo to ingerencja w naturalną kolej rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz