Martwisz się o swoją wagę po porodzie? Jest coś, o co będziesz martwić się bardziej!

Wiele mam zbytnio się przejmuje szybkim powrotem do wagi sprzed ciąży.

ciało po porodzie

Choć karmienie piersią sprzyja spalaniu kalorii, powinnaś wiedzieć, że dla twojego organizmu to nie jest priorytet. Pamiętaj, że twoje ciało wytwarzając pokarm, wykonuje olbrzymią pracę. Jeśli zaraz po porodzie planujesz przejść na dietę i wskoczyć w dres, by jak najszybciej wcisnąć się w ukochane jeansy, przeczytaj najpierw ten artykuł. O to rzeczy, o które naprawdę powinnaś się martwić po porodzie:

1. Przyrost wagi maluszka

Karmienie piersią może być trudne i frustrujące jednak w ten sposób maluszek dostaje pokarm. Twoją głowę zaprzątać będzie to czy dziecko je odpowiednią ilość pokarmu, czy przybiera na wadze, tyle ile powinno, czy wysypka, której dostało, jest alergią pokarmową, czy czymś innym. Niestety problemów napotkasz nie mało, ale nauczysz się co dla ciebie i dla maluszka jest najlepsze.

2. Twój komfort psychiczny i samopoczucie

Świeżo upieczonym mamom często zdarza się płakać z najgłupszego powodu, a czasami nawet bez powodu. Czują przygnębienie i jedyną osobą, którą chcą oglądać, jest mąż. Z jednej strony chciałyby się zamknąć w pokoju i skoncentrować na słodkim maleństwie, a z drugiej strony chciałyby uwolnić się z „więzienia” bycia matką dla dziecka, które jest całkowicie od nich zależne. Właśnie te symptomy mogą być oznaką, że kobieta zmaga się z baby blues.

Oprócz kobiecego mleka dla dziecka najważniejsza jest szczęśliwa mama. Jeśli karmienie piersią ciebie unieszczęśliwia, nie powinnaś robić tego na siłę. Warto jednak wcześniej porozmawiać ze specjalistą.

 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Marlena
2017-05-25 13:15:02

Ciężko było zrzucić te kilogramy, które przyszły ale powoli dotrę do celu. Jak już czułam się lepiej i na siłach to zaczęłam biegać. Najpierw sama , a teraz z córką. Ona siedzi w nordic cabie, dostałyśmy ten wóżek w prezencie od męża. Łatwiej się w niem biega niż w zwykłej spacerówce. Na razie ubyło mi 4 kg. Jeszcze tak 6 i będę zadowolona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz