`To był naprawdę straszny czas` - aktorka na planie serialu stoczyła własną walkę

Lena Headey po 7 latach zdradziła, jak czuła się jako świeżo upieczona mama na planie "Gry o tron".

Lena Headey

Lena Headey jest jedną z największych gwiazd serialu "Gra o Tron". Zimna i wyrachowana Cersei Lannister raczej nie wzbudza sympatii, ale fani serialu nie wyobrażają sobie tej produkcji bez udziału Headey. Ostatnio odbyła się premiera nowego sezonu "Gry o tron," a aktora otworzyła się podczas wywiadu dla magazynu The EDIT.

Tuż przed zdjęciami do pierwszego sezonu Headey urodziła swojego synka, aktorka wyznała, że to był "naprawdę straszny czas". Dlaczego? Headey ujawniła, że walczyła w tym czasie z depresją poporodową.

- Byłam nieustannie przygnębiona, ale nie byłam tego świadoma. Podczas wizyty kontrolnej u lekarza zalałam się łzami. Gdy lekarz powiedział, że to depresja poporodowa nie mogłam uwierzyć.- wspomina aktorka.

Headey zmagała się z depresją już wcześniej, gdy była nastolatką. Po urodzeniu dziecka przeżyła silny nawrót choroby, który wymagał leczenia. Heady wyjawiła, że pomogły jej niekonwencjonalne metody. Aktora udała się do specjalisty, który łączy w leczeniu filozofię zachodu i wschodu. 43-letnia aktorka przyznaje, że metody te jej pomogły, ale na planie pierwszego sezony "Gry o Tron" było jej niezykle ciężko.

Aktorka wyznała także, że jest zupełnie inna niż grana przez nią Cersei i przed ostatnie 6 lat ta postać nie miała wpływu na to, jak wychowuje swoje dzieci. (oprócz 7-letniego Wyliego, ma 2-letnią córeczkę Teddy). Dba o to, by w jej domu było wiele uprzejmości i szczęścia.

Ostatnio również Chrissy Teigen otwarcie przynała, że walczyła z depresją poporodową. Więcej >>>

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz