LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

To nie był mój wybór i nie mogłam nic z tym zrobić.

cesarskie ciecie

Kochane SuperMamy,

Płakać mi się chce, gdy czytam lub słyszę opinie, że kobieta po cesarce wcale nie urodziła swojego dziecka, a jest ich niemało. Mimo że mam piękne i zdrowe dziecko, mam olbrzymi żal do siebie, że nie mogłam urodzić własnego dziecka, czuję w sercu jakiś smutek i zawód. To nie był mój wybór i nie mogłam nic z tym zrobić. W czym jestem od Ciebie gorsza, że miałaś więcej szczęścia ode mnie? Kto dał Ci prawo mnie oceniać i bagatelizować mój poród? Nie generalizuj i nie znęcaj się nade mną, sama mam do siebie wystarczająco duży żal.

Ciąża to piękny czas, jeden z najpiękniejszych w życiu. To oczekiwanie na ten niezwykły dar, jakim jest dziecko. Ta dobra niepewność - kto tam rośnie w moim brzuchu? i ten mniej przyjemna czy dziecko będzie zdrowe? Nosisz malucha pod sercem, dbasz o siebie i o niego, chcesz szczęśliwie urodzić. 

Komentarze (47)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ewa
2016-04-20 13:42:42

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Co za bzdury??!!! Jak to nie urodziłaś? To nie ma tego dziecka? Jak jest, to go urodziłas. Kazdy porod inny i czy przez cc czy sn to wszystko jedno. Prawda taka, ze po cc kobieta wiecej bolu znosi, problemow, walki o laktacje, boli zrostowych itp. Po sn szybko dochodzi sie do siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kamila
2016-04-20 07:22:55

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Witaj, urodziłam dziecko naturalnie mimo, że nie powinnam, zrobiłam to na własne żądanie i wiem popełniłam błąd. Drugie dziecko urodzę cesarskim cięciem - mam wówczas większe szanse, że oboje wyjdziemy z tego cało. Mój naturalny poród był okropny. Podczas porodu okazało się, że moja córka owinięta jest w pępowinę. Aby ją ratować na żywca porościnali mnie tak że rozcięli pępowinę, krew lała się strumieniami. Dziecko uratowane a ja leżałam i krwawiłam dalej. ... Szyli na żywca mnie 4 razy. Rozcinali i szyli i dalej tryskała krew. Gdy zorientowali się, że tracę tyle krwi a szpital nie ma mojej grupy do transfuzji zdecydowali się na uśpienie mnie i operacje... Przez pierwszy dzień nie widziałam dziecka i czułam wielką niechęć. To co przeżyłam było czymś niewyobrażalnie bolesnym, ciężkim. Nie ludzkim. Drugie dziecko? Długo nad nim myślałam i dalej myślę i wiem na 100%, że zażądam cesarki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewelina
2016-04-20 09:13:11

Naprawdę ktoś powinien pomyśleć o prawie do cc, lekarze w Polsce są straszni trzymają kobiety do krytycznych chwil i dopiero jak doprowadzają do zagrożenia życia to decydują się na CC. A oxytocyna to zmora naszych czasów ja też ją dostałam zaraz po tym rozegrał się mój koszmar. Bo tylko tak mogę nazwać swój 1 poród. Trzymaj się ciepło i walcz o cc bo po takich przejściach trudno Ci będzie rodzić naturalnie wiem po sobie jak wpadłam w panikę przy 2 i 3 porodzie s.n. Oczywiście nie żałuję że rodziłam naturalnie i tylko 1 poród wspominam do dziś bardzo boleśnie. Pozdrawiam serdecznie Ewelina

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kamila
2016-04-20 09:46:33

Rozcięli mi tętnicę. Jak sobie to przypominam to mnie dalej to porusza... stąd błąd... Jak sobie przypominam oczy męża, który myślał, że już mnie więcej nie zobaczy. Straciłam 70% krwi, bez transfuzji - żyję, wychowuje i planuje kolejne dziecko. Uśmiech córeczki pozwolił mi wybaczyć tą męczarnię. Tak winiłam ją... że mało nie umarłam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Joanna
2016-04-20 00:58:24

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Witaj, urodziłam dziecko naturalnie mimo, że nie powinnam, zrobiłam to na własne żądanie i wiem popełniłam błąd. Drugie dziecko urodzę cesarskim cięciem - mam wówczas większe szanse, że oboje wyjdziemy z tego cało. Mój naturalny poród był okropny. Podczas porodu okazało się, że moja córka owinięta jest w pępowinę. Aby ją ratować na żywca porościnali mnie tak że rozcięli pępowinę, krew lała się strumieniami. Dziecko uratowane a ja leżałam i krwawiłam dalej. ... Szyli na żywca mnie 4 razy. Rozcinali i szyli i dalej tryskała krew. Gdy zorientowali się, że tracę tyle krwi a szpital nie ma mojej grupy do transfuzji zdecydowali się na uśpienie mnie i operacje... Przez pierwszy dzień nie widziałam dziecka i czułam wielką niechęć. To co przeżyłam było czymś niewyobrażalnie bolesnym, ciężkim. Nie ludzkim. Drugie dziecko? Długo nad nim myślałam i dalej myślę i wiem na 100%, że zażądam cesarki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaska
2016-04-19 20:49:16

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Witaj, urodziłam dziecko naturalnie mimo, że nie powinnam, zrobiłam to na własne żądanie i wiem popełniłam błąd. Drugie dziecko urodzę cesarskim cięciem - mam wówczas większe szanse, że oboje wyjdziemy z tego cało. Mój naturalny poród był okropny. Podczas porodu okazało się, że moja córka owinięta jest w pępowinę. Aby ją ratować na żywca porościnali mnie tak że rozcięli pępowinę, krew lała się strumieniami. Dziecko uratowane a ja leżałam i krwawiłam dalej. ... Szyli na żywca mnie 4 razy. Rozcinali i szyli i dalej tryskała krew. Gdy zorientowali się, że tracę tyle krwi a szpital nie ma mojej grupy do transfuzji zdecydowali się na uśpienie mnie i operacje... Przez pierwszy dzień nie widziałam dziecka i czułam wielką niechęć. To co przeżyłam było czymś niewyobrażalnie bolesnym, ciężkim. Nie ludzkim. Drugie dziecko? Długo nad nim myślałam i dalej myślę i wiem na 100%, że zażądam cesarki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama oo cc
2016-04-19 17:59:21

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Witaj, urodziłam dziecko naturalnie mimo, że nie powinnam, zrobiłam to na własne żądanie i wiem popełniłam błąd. Drugie dziecko urodzę cesarskim cięciem - mam wówczas większe szanse, że oboje wyjdziemy z tego cało. Mój naturalny poród był okropny. Podczas porodu okazało się, że moja córka owinięta jest w pępowinę. Aby ją ratować na żywca porościnali mnie tak że rozcięli pępowinę, krew lała się strumieniami. Dziecko uratowane a ja leżałam i krwawiłam dalej. ... Szyli na żywca mnie 4 razy. Rozcinali i szyli i dalej tryskała krew. Gdy zorientowali się, że tracę tyle krwi a szpital nie ma mojej grupy do transfuzji zdecydowali się na uśpienie mnie i operacje... Przez pierwszy dzień nie widziałam dziecka i czułam wielką niechęć. To co przeżyłam było czymś niewyobrażalnie bolesnym, ciężkim. Nie ludzkim. Drugie dziecko? Długo nad nim myślałam i dalej myślę i wiem na 100%, że zażądam cesarki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lusi
2016-04-19 17:39:20

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Ja też urodziłam przez cc i nie uważam że kobieta która urodziła przez cc jest gorszą matką od tej co urodziła przez sn. Fakt ja byłam przygotowywana do porodu naturalnego ale po 5minutach od podania oxytocyny ja nie miałam akcji porodowej a moja malutka traciła tętno więc miałam cięcie na cito. Dla mnie nie jest ważne jak urodziłam ważne że moja mała jest zdrowa i udało się w porę zareagować. Kocham ją nad życie i nie wyobrażam sobie że ktoś mi może powiedzieć ż ... e jestem gorszą matką bo urodziłam przez cc. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewelina
2016-04-19 15:33:33

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Ja też urodziłam przez cc i nie uważam że kobieta która urodziła przez cc jest gorszą matką od tej co urodziła przez sn. Fakt ja byłam przygotowywana do porodu naturalnego ale po 5minutach od podania oxytocyny ja nie miałam akcji porodowej a moja malutka traciła tętno więc miałam cięcie na cito. Dla mnie nie jest ważne jak urodziłam ważne że moja mała jest zdrowa i udało się w porę zareagować. Kocham ją nad życie i nie wyobrażam sobie że ktoś mi może powiedzieć ż ... e jestem gorszą matką bo urodziłam przez cc. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewelina
2016-04-19 15:24:19

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Mi pierwszy poród zakończył się cc nagłym gdy po 37 godzinach porodu s.n i ciągłym krwawieniu... Odpłynęłam... Adrenalina tłum lekarzy szarpanie i bujanie brzuchem obudził mnie krzyk adrenalina poszła i uderzenie w twarz... Koszmar niesamowity... Resztę szczegółów zachowam dla siebie... Bo łzy płyną same...na wspomnienie... Synek urodził się z 3 punktami... Nie widziałam go dwie doby walczył o życie na OIOM ie. Wygrał! W drugą ciążę zaszłam 6 miesięcy po cc. Lekar ... ze kierowali mnie na CC nie zgodzilam się i Poród s.n super dziecko przy boku...6 miesięcy po drugim porodzie zaszłam w 3 ciążę i również poród był s.n. Mimo to iż każde dziecko chciałam urodzić s.n nie wyszło ale jestem dumna z moich maleństw. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
E.
2016-04-19 08:35:19

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Mi pierwszy poród zakończył się cc nagłym gdy po 37 godzinach porodu s.n i ciągłym krwawieniu... Odpłynęłam... Adrenalina tłum lekarzy szarpanie i bujanie brzuchem obudził mnie krzyk adrenalina poszła i uderzenie w twarz... Koszmar niesamowity... Resztę szczegółów zachowam dla siebie... Bo łzy płyną same...na wspomnienie... Synek urodził się z 3 punktami... Nie widziałam go dwie doby walczył o życie na OIOM ie. Wygrał! W drugą ciążę zaszłam 6 miesięcy po cc. Lekar ... ze kierowali mnie na CC nie zgodzilam się i Poród s.n super dziecko przy boku...6 miesięcy po drugim porodzie zaszłam w 3 ciążę i również poród był s.n. Mimo to iż każde dziecko chciałam urodzić s.n nie wyszło ale jestem dumna z moich maleństw. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Butelkowa mama
2016-04-19 07:24:51

re: LIST: Nie urodziłam swojego dziecka!

Mi pierwszy poród zakończył się cc nagłym gdy po 37 godzinach porodu s.n i ciągłym krwawieniu... Odpłynęłam... Adrenalina tłum lekarzy szarpanie i bujanie brzuchem obudził mnie krzyk adrenalina poszła i uderzenie w twarz... Koszmar niesamowity... Resztę szczegółów zachowam dla siebie... Bo łzy płyną same...na wspomnienie... Synek urodził się z 3 punktami... Nie widziałam go dwie doby walczył o życie na OIOM ie. Wygrał! W drugą ciążę zaszłam 6 miesięcy po cc. Lekar ... ze kierowali mnie na CC nie zgodzilam się i Poród s.n super dziecko przy boku...6 miesięcy po drugim porodzie zaszłam w 3 ciążę i również poród był s.n. Mimo to iż każde dziecko chciałam urodzić s.n nie wyszło ale jestem dumna z moich maleństw. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewelina
2016-04-20 09:25:35

Karmienie piersią po cc to nie lada wyczyn...walczylam 4 dni dzień i noc laktator ręczny rany na skutkach obolałe i pełne piersi nic przyjemnego. Tak więc do tego też mamy prawo jeżeli kobieta chce karmić butelką to niech karmi, przecież to nie my wymyslilysmy mleko dla niemowląt więc czemu to nas ktoś ma oceniać. Ja co prawda wszystkich 3 synów karmilam piersią do roku trzeciego jeszcze karmię. Wiem jak położne podchodzą do butelki bo po cc się nasluchalam. Najlepiej żeby każdy mógł żyć jak chce a nie wszyscy wokół próbują rządzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz