OCZAMI POŁOŻNEJ: "Fotograf" szpitalny

Czy tak trudno zachować się porządnie i po prostu pomyśleć o innych?

porodówka

Każdy chce zapamiętać czy utrwalić chwile radości i szczęścia, ale to, co się czasami dzieje przechodzi wszelkie ludzkie pojęcie. Rozwój technologii doprowadził do tego, że są też powszechnie dostępne, każdy ma telefon komórkowy z możliwością robienia zdjęć, nagrywania filmów. Wszędzie te urzadzenia zalegają. Na łóżkach pacjentek, w wózeczkach dzieci, na szafkach i na parapecie. Każdy rozmawia, nagrywa i robi zdjęcia. Jeśli nie przeszkadza innym, to dobrze, ale jeśli zakłóci ciszę i spokój współlokatorek, to już jest problem. Problem raczej trudny do rozwiązania, bo jak w dobie swobód i poszanowania praw pacjenta, zabronić korzystania z telefonu? Jest to niemożliwe. Trzeba opierać się tylko na tłumaczeniu i zrozumieniu ze strony pacentki czy rodziny. Ale z tym bywa różnie. Bo kto by się przejmował położną i jej gadaniem!

Komentarze (3)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Mika
2015-10-17 14:11:56

re: OCZAMI POŁOŻNEJ:

Zgadzam się ze słowami położnej. Jestem w ciąży i ostatnio też leżałam w szpitalu, niestety mimo udogodnienia(leżałam na dwójce) moja "współlokatorka" co chwilę rozmawiała przez telefon,non stop ktoś wyzwaniał. Mogła bez problemu wstac i wyjść rozmawiać na korytarzu jeżeli widzi,że ktoś śpi , a raczej próbuje spać. Gdy ktoś dzwonil do mnie miałam wyciszone dźwięki bo istnieje coś takiego jak wibracja, a przy rozmowie wychodziłam poza sale. Ok wiadomo w takich pl ... acowkach gdzie znajduje się więcej ludzi wiadomo ciężko każdemu dogodzić jeden woli spać drugi oglądać tv,ale odrobiny szacunku nie zaszkodzi! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
alex
2015-10-16 21:44:12

re: OCZAMI POŁOŻNEJ:

Zgadzam się ze słowami położnej. Jestem w ciąży i ostatnio też leżałam w szpitalu, niestety mimo udogodnienia(leżałam na dwójce) moja "współlokatorka" co chwilę rozmawiała przez telefon,non stop ktoś wyzwaniał. Mogła bez problemu wstac i wyjść rozmawiać na korytarzu jeżeli widzi,że ktoś śpi , a raczej próbuje spać. Gdy ktoś dzwonil do mnie miałam wyciszone dźwięki bo istnieje coś takiego jak wibracja, a przy rozmowie wychodziłam poza sale. Ok wiadomo w takich pl ... acowkach gdzie znajduje się więcej ludzi wiadomo ciężko każdemu dogodzić jeden woli spać drugi oglądać tv,ale odrobiny szacunku nie zaszkodzi! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-10-16 21:05:31

re: OCZAMI POŁOŻNEJ:

Zgadzam się ze słowami położnej. Jestem w ciąży i ostatnio też leżałam w szpitalu, niestety mimo udogodnienia(leżałam na dwójce) moja "współlokatorka" co chwilę rozmawiała przez telefon,non stop ktoś wyzwaniał. Mogła bez problemu wstac i wyjść rozmawiać na korytarzu jeżeli widzi,że ktoś śpi , a raczej próbuje spać. Gdy ktoś dzwonil do mnie miałam wyciszone dźwięki bo istnieje coś takiego jak wibracja, a przy rozmowie wychodziłam poza sale. Ok wiadomo w takich pl ... acowkach gdzie znajduje się więcej ludzi wiadomo ciężko każdemu dogodzić jeden woli spać drugi oglądać tv,ale odrobiny szacunku nie zaszkodzi! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz