OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć - oto jest pytanie!

Czy myślicie, że jesteśmy narodem czyścioszków? Już widzę te pobłażliwe i sardoniczne uśmieszki. To prawda, nie lubimy się myć. Mam prawo tak sądzić, bo mam na co dzień okazję oglądać i czuć niedomyte ciała. Wszystko zaś przebija sytuacja, którą miałam ostatnio na oddziale...

wanna

Młoda kobieta idzie po korytarzu, na koszuli plamy krwi. Wiadomo, że po porodzie trochę więcej się krwawi, podpaski są duże i mało wygodne, a nacięcie krocza nie ułatwia toalety. Czasami łatwo poplamić bieliznę przy zmianie pozycji w łóżku. Delikatnie zwracam kobiecie uwagę, że ma ubrudzoną koszulkę. I tu zaskoczenie. Pani wie, ale nie będzie zmieniać, bo dalej krwawi. Czyli nie opłaca się wkładać czystej. Ja na coś takiego nigdy sama bym nie wpadła!

Pobyt na oddziale trwa krótko, trzy, czasami cztery dni, ale walizki to bierze się trzy. A w nich wszystko, nawet jasieczki i super poduszeczki, a że poszewki brudne i przepocone to już szczegół. Czasami jak wchodzę na salę pacjentek, to nie wiem gdzie jest dziecko...

Komentarze (16)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

serio
2015-09-29 22:49:28

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć

serio?? Wymagać od kobiety by po 12 godzinnym porodzie miała jeszcze siły i ochotę czesać włosy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
2015-09-29 16:21:51

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć

Ja po porodzie leżałam na intensywnej terapii, wieczorem pielęgniarki przyniosły nam miski abyśmy mogły umyć twarze i ręce, jedna z mam odpowiedziała, och ja nie moge umyć twarzy bo zapomniałam masakry i jak zmyje to nie bede mogła z powrotem nałożyć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-09-29 13:27:24

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć

To chyba najgłupszy artykuł na całej stronie. Jak można być położna i nie rozumieć że pod prysznic po cesarskim cieciu, można iść tylko z czyjąś pomocą, a w tej roli sprawdzi się nikt inny jak własny mąż! Sama pamiętam jak drugiego dnia w szpitalu zabraklo mi czystych koszul. Osiem było już w praniu wiec musiałam czekać na dostawę z domu. Widać ze położna to sfrustrowana pedantka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ola
2015-09-29 13:07:26

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć

po porodzie kazano mi iść pod prysznic. choć czułam się fatalnie i a krew lała się ze mnie jak z wiadra to posłusznie udałam się do łazienki i już z niej nie wyszłam, zemdlałam i dotkliwie się potłukłam. dopiero drugiego dnia kiedy odzyskałam siły poszłam się wyszorować, zmieniłam koszulę-może ta matka zmieniała koszulę tuż przed chwilą i po prostu coś jej wyciekło, więc uznała że zmieni za jakiś czas?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Patrycja
2015-09-29 12:11:42

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć - oto jest pytanie!

Wszystkie takie wymeczone, wiecie, kobiety od kiedy zobacza dwie kreski na tescie ciazowym, tak wykorzystuja swoj stan. Czasem az za glowe sie mozna zlapac. A jak urodza, to sa tak strasznie obolale, takie jeczace, i cycki bola, wiec nie beda karmic, a wogole to zabierzcie to dziecko bo placze, a ja zmeczona i na fejsika zdjecie tylko wrzuce, a potem dajcie mi spokoj, bo sie ze mnie leje. to zalosne. jak urodzilam, to az mi bylo wstyd za kobiety w sali, bo smierdzialo i byl syf, a lekarz przycho ... dzacy na kontrole, patrzyl na moja wspoltowarzyszke sali i z zalem powtarzal patrzac na krocze "wietrzyc wietrzyc"! Urodzilas dziecko, trzeba sie wziac w garsc i dzialac. Nie ma ze boli cholera jasna! W 100% zgadzam sie z artykulem! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2015-09-30 10:04:47

Gratuluję, że miałaś łatwy poród. Ja pracowałam prawie całą ciążę, do końca byłam aktywna, cały poród chodziłam bez znieczulenie i stękania, że boli (a bolało jak ja pier****), ale po porodzie padłam. Straciłam tyle krwi, że nie byłam w stanie zejść z łóżka, bo mdlałam. Krocze bolało mnie jeszcze przez 2 miesiące, z czego przez pierwszy miesiąc ciekły mi łzy z bólu, zupełnie niezależne ode mnie. Jestem najlepszym przykładem na to, że niestety choćbyś w ciąży i w trakcie porodu nie wiadomo jak się starała, to i tak połóg może zupełnie człowiek rozwalić... I naprawdę miałam gdzieś, że jestem przepocona i nieuczesana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jadwiga
2015-09-28 22:57:38

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć

Wszystkie takie wymeczone, wiecie, kobiety od kiedy zobacza dwie kreski na tescie ciazowym, tak wykorzystuja swoj stan. Czasem az za glowe sie mozna zlapac. A jak urodza, to sa tak strasznie obolale, takie jeczace, i cycki bola, wiec nie beda karmic, a wogole to zabierzcie to dziecko bo placze, a ja zmeczona i na fejsika zdjecie tylko wrzuce, a potem dajcie mi spokoj, bo sie ze mnie leje. to zalosne. jak urodzilam, to az mi bylo wstyd za kobiety w sali, bo smierdzialo i byl syf, a lekarz przycho ... dzacy na kontrole, patrzyl na moja wspoltowarzyszke sali i z zalem powtarzal patrzac na krocze "wietrzyc wietrzyc"! Urodzilas dziecko, trzeba sie wziac w garsc i dzialac. Nie ma ze boli cholera jasna! W 100% zgadzam sie z artykulem! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kamkam
2015-09-28 20:26:47

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć - oto jest pytanie!

Wszystkie takie wymeczone, wiecie, kobiety od kiedy zobacza dwie kreski na tescie ciazowym, tak wykorzystuja swoj stan. Czasem az za glowe sie mozna zlapac. A jak urodza, to sa tak strasznie obolale, takie jeczace, i cycki bola, wiec nie beda karmic, a wogole to zabierzcie to dziecko bo placze, a ja zmeczona i na fejsika zdjecie tylko wrzuce, a potem dajcie mi spokoj, bo sie ze mnie leje. to zalosne. jak urodzilam, to az mi bylo wstyd za kobiety w sali, bo smierdzialo i byl syf, a lekarz przycho ... dzacy na kontrole, patrzyl na moja wspoltowarzyszke sali i z zalem powtarzal patrzac na krocze "wietrzyc wietrzyc"! Urodzilas dziecko, trzeba sie wziac w garsc i dzialac. Nie ma ze boli cholera jasna! W 100% zgadzam sie z artykulem! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2015-09-28 19:17:53

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć - oto jest pytanie!

Wszystkie takie wymeczone, wiecie, kobiety od kiedy zobacza dwie kreski na tescie ciazowym, tak wykorzystuja swoj stan. Czasem az za glowe sie mozna zlapac. A jak urodza, to sa tak strasznie obolale, takie jeczace, i cycki bola, wiec nie beda karmic, a wogole to zabierzcie to dziecko bo placze, a ja zmeczona i na fejsika zdjecie tylko wrzuce, a potem dajcie mi spokoj, bo sie ze mnie leje. to zalosne. jak urodzilam, to az mi bylo wstyd za kobiety w sali, bo smierdzialo i byl syf, a lekarz przycho ... dzacy na kontrole, patrzyl na moja wspoltowarzyszke sali i z zalem powtarzal patrzac na krocze "wietrzyc wietrzyc"! Urodzilas dziecko, trzeba sie wziac w garsc i dzialac. Nie ma ze boli cholera jasna! W 100% zgadzam sie z artykulem! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
karola
2015-09-28 18:35:09

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć

Wszystkie takie wymeczone, wiecie, kobiety od kiedy zobacza dwie kreski na tescie ciazowym, tak wykorzystuja swoj stan. Czasem az za glowe sie mozna zlapac. A jak urodza, to sa tak strasznie obolale, takie jeczace, i cycki bola, wiec nie beda karmic, a wogole to zabierzcie to dziecko bo placze, a ja zmeczona i na fejsika zdjecie tylko wrzuce, a potem dajcie mi spokoj, bo sie ze mnie leje. to zalosne. jak urodzilam, to az mi bylo wstyd za kobiety w sali, bo smierdzialo i byl syf, a lekarz przycho ... dzacy na kontrole, patrzyl na moja wspoltowarzyszke sali i z zalem powtarzal patrzac na krocze "wietrzyc wietrzyc"! Urodzilas dziecko, trzeba sie wziac w garsc i dzialac. Nie ma ze boli cholera jasna! W 100% zgadzam sie z artykulem! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
seleneyria
2015-09-28 15:32:41

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Myć się, czy nie myć

Ja postawie sprawę oczami pacjentki oddziału. Miałam cesarkę. Do rana leżałam na sali pooperacyjnej. Przywieziono mnie na oddział, Zostawiono samą z 2 innymi kobietami po cc. Czekałam na męża, który przyjeżdżał z dość daleka. Przywieziono mi dziecko i nie powiedziano nic. An czy mam go teraz nakarmić, kiedy był przewijany itp. Tylko podłączono pod kontakt, bo ze względu na swoją wagę był w ciepłym łóżeczku. Zostałam sama ledwo trzymając się na nogach albo raczej w ... ogóle, w brudnej koszuli szpitalnej, czekając aż mąż mi świerzą pzywiezie- nie zaproponowano mi świerzej szpitalnej ani pomocy przy kpieli. Przepocona masakrycznie czekam nie mogąć znieść włąsnego smrodu, a deodorant nie działał. Hormony buzują a przez to się więcej pocię ;/ Mąż przyjechał o 10 rano wreszcie mogłam się wykąpać przy jego pomocy i przebrać. Czesanie przy tymbólu było ostatnią rzeczą o jakiej marzyłam, we wszystkim mąż mi pomał. Druga kąpiel wieczorem bo już znowu smród potu nie do wytzrymania. W nocy mały płakał cały czas, dopiero nad ranem położna pomogła przy nim, a ja zmęczona i cała mokra od potu.Nie mogłam sobie poradzić sama pod prysznicem, bo każdy krok to ból czekałam do rana na męża. I tak przez 4 dni na sali. Zerowa pomoc od położnych, nawet sama musiałąm mimo tego, ze byłam obolała jeździć na zmianę kroplówki imałęgo brać na badania mimo, że za każdym razem musiałam kucać i odłączać go od kontaktu, który był na dole za szafką. Bałagan? był, bo cieżko sie na początku ze wszystkim ogarnąć. Jednak trzeba pamiętać, że personel medyczny jest odpomagania, a ja takiej pomocy ani przy sobie ani przy małym nie dostałammimo, że byłam po cc. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2015-09-28 19:15:57

Ja co prawda rodziłam SN, ale poród i połóg zniosłam gorzej niż niejedna kobieta cesarkę. Pomoc od położnych - zerowa. Zostałam przywieziona na salę na wózku, bo 2 razy prawie zemdlałam. Potem przez kilka godzin NIKT do mnie nie zajrzał, w sali nie było też przycisków do wezwania położnych. Po paru godzinach przyszedł do mnie mąż, kazałam mu iść po położną, bo prawie mdlałam przy wstawaniu z łóżka. Dopiero wtedy położna się pojawiła, zapuściła mi kilka kroplówek i dopiero po 2 godzinach od kroplówek byłam w stanie pójść do łazienki się umyć. Gdyby położne bardziej interesowały się położnicami, to te pewnie byłyby w lepszym stanie psychicznym, fizycznym, a co za tym idzie miałyby więcej siły na higienę i porządki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz