OCZAMI POŁOŻNEJ: Osoba towarzysząca przy porodzie (+PIĘKNE ZDJĘCIA)

Obejrzyjcie piękną galerię zdjęć i przeczytajcie tekst położnej o tym, dlaczego dobrze jest, gdy kobieta podczas porodu ma przy sobie bliską osobę.

a

Za dawnych czasów, w szpitalach, oddziały położnicze były zamknięte i niedostępne dla rodzin pacjentek. Słynne były krzyki pod oknami i pokazywanie dzieci. Czy to było korzystne? Na pewno nie. Niewielka korzyść z zamknięcia oddziału była taka, że nie dochodziło do zakażeń, nie było problemów z wietrzeniem krocza u kobiet, karmieniem na wspólnych salach, bo oddział położniczy przypominał klasztor żeński. Kobiety czuły się swobodniej, nie było mężczyzn na salach, więc karmiły piersią bez skrępowania. Oczywiście taka izolacja nie była korzystna dla psychiki pacjentek.

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2015-09-25 10:15:46

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Osoba towarzysząca przy porodzie (+PIĘKNE ZDJĘCIA)

cuda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bk
2015-09-24 17:36:55

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Osoba towarzysząca przy porodzie (+PIĘKNE ZDJĘCIA)

jasne, najlepiej zwalić całą rodzinę, niech wszyscy widzą jak jakiegoś gówniaka się rodzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-09-23 11:49:48

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Osoba towarzysząca przy porodzie (+PIĘKNE ZDJĘCIA)

Wydaje mi się, że każdy miewa swoje historie z porodów, niestety nie każdy tego co czytam i słyszę ma taką świetną opiekę, moim zdaniem komfort psychiczny to wszystko co potrzeba rodzącej, bez chaosu, kłótni z personelem, osobą towarzyszącą, to czas spokoju i tego by ktoś pomógł. Teraz wiem że muszę przygotować chłopaka do roli podczas porodu żeby to było dla nas dwóch komfortowe a nie że nie wie co ze sobą zrobić ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mama 2-latka
2015-09-23 10:15:22

re: OCZAMI POŁOŻNEJ: Osoba towarzysząca przy porodzie (+PIĘKNE ZDJĘCIA)

Synka rodziłam 2 lata temu. Przez całą ciąże mąż mówił,że nie da rady być przy porodzie więc go nie zmuszałam i na trakcie porodowym byłam sama. Teraz z perspektywy czasu bardzo tego żałuję. Jak się później okazało mąż zmienił zdanie ale nie chciał mnie dodatkowo stresować. a szkoda bo dużo bym wtedy dała by mnie trzymał za rękę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-09-23 11:53:23

Hmm racja :) współczuje że nie było męża ja obecnie nawet nie wyobrażam se żeby mojego nie było przy mnie. Z pracy zawsze można się urwać i to prawnie (urlop okolicznościowy) a poród to ważny zabieg, różnie bywa podczas samego porodu, mój chłopak leżał w szpitalu na zapalenie wyrostka siedziałam przy nim od rana do wieczora, często go odwiedzałam po zabiegu, a co dopiero poród.Jak słyszę że ojcowie nie decydują się być przy kobiecie to odczuwam irytacje :) Facet to ma być facet i chronić kobiete a nie zostawiać w takich momentach :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz