List od jednej z mam: `Położna zniszczyła moje ciało`

Ta mama nie poleca zdawania się na los przy porodzie.

nacięcie krocza

Hej Dziewczyny,

mam na imię Ola i jestem mamą czwórki maluchów. Chciałabym się z Wami podzielić moją historią. I może zachęcić do bacznego dopierania położnej do porodu. Z doświadczenia wiem, że zdanie się na los nie zawsze wychodzi na dobre. W moim przypadku skończyło się to naprawdę źle.

Z pierwszego porodu mam miłe wspomnienia, wszytko dzięki mojej wspaniałej położnej, niestety o drugim porodzie tego powiedzieć nie mogę. Położna zniszczyła moje ciało i psychikę.

Położna, która była przy moim pierwszym porodzie, była bardzo empatyczna i niesamowita, cudowny i kochany człowiek. Była przy mnie i ja czułam, że mogę na nią liczyć, mimo że poród ciągnął się nieubłaganie. Choć poród nie był łatwy, kobieta ta sprawiła, że czułam się bezpiecznie. Trafiłam na nią przypadkiem, ale obiecałam sobie, że do niej wrócę.

Gdy byłam w drugiej ciąży, okazało się, że w terminie mojego porodu prawdopodobnie mojej położnej nie będzie. Postanowiliśmy, że jeśli nie ta, to niech będzie, którakolwiek na dyżurze. Trafiłam na położną, która była przesympatyczna, ale nie wzbudziła takiego zaufania i nie czułam się komfortowo jak za pierwszym razem. Mojego męża też nie przekonała. Ale cóż począć, jak się już rodzi...

Poród przebiegł bez zakłóceń, więc w pierwszej fazie za bardzo nie potrzebowałam ani pomocy, ani uwagi położnej. W pewnej chwili pojawiła się starsza położna, która zaczęła naciskać, że już powinnam zacząć przeć. Ja czułam, że to jeszcze nie czas, że moje ciało jeszcze nie jest gotowe. Wiedziałam, że jeśli dadzą mi szansę, na pewno za chwilę będzie lepiej, ale uległam. Dałam się przekonać... Nie wiem, czy to miało znaczenie, ale popękałam okrutnie.

 

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

JA
2017-05-23 17:10:13

Nigdy nie bede miala dzieci, wolę być nie "popękana"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Melodia
2017-05-23 15:39:05

byłaś zniszczona fizycznie i psychicznie. mimo takiego uszkodzenia w pochwie zdecydowalas sie jeszcze na dwójkę dzieci niewiedzac jak to będzie i czy sytuacja się nie pogorszy?! Lepiej było od razu iść na plastykę pochwy a nie rozwlac ja jeszcze bardziej i czekać na cud ze się uda. a gdyby kompletnie zdefornowalo ci pochwe to co wtedy???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz