Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Świeżo upieczone mamy zapytano o to, jak wyglądał ich poród.

opieka okołoporodowa

Narodowy Fundusz Zdrowia postanowił poznać opinie kobiet na temat opieki okołoporodowej. W tym celu NFZ umieścił na swoich stronach ankietę, w której panie mogły anonimowo podzielić się spostrzeżeniami dotyczącymi opieki okołoporodowej oraz opieki nad noworodkiem sprawowanej w placówkach medycznych udzielających świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Aby badanie było miarodajne, ankietę mogły wypełnić tylko mamy, które rodziły w przeciągu ostatniego roku.

Ankieta składała się z 40 pytań dotyczących opieki przed porodem, pobytu w szpitalu, a także wizyt położnej w domu po porodzie, na przykład tego, czy po pierwszej wizycie osoba sprawująca opiekę przedstawiła plan opieki przedporodowej, czy umożliwiono kontakt noworodka z matką "skóra do skóry" itd. W badaniu wzięło udział blisko 4 tysiące pań.

Komentarze (19)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

mariolciaa88
2016-07-27 21:28:42

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Ja rodziłam w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Samo przyjęcie trwało ponad 2 godziny , co do przebiegu nie mam większych zastrzeżeń. Położne przesympatyczne, kobiety do rany przyłóż - KAŻDA (spędziłam na sali przedporodowej kilka dni) . Sam poród pozostawał wiele do życzenia. Gazu nie będzie, bo używa go Pani rodząca salę obok !!!!!! No szlag by to trafił ... 8 godzin męczarni , w końcu położna stwierdziła, że nie urodzę, bo dzieciątko duże i cofa się , na co lekark ... a odpowiedziała " Już tyle tych cesarek, sala jest zajęta, rodzimy naturalnie". Córka urodziła się z przedgłowiem spowodowanym urazem okołoporodowym . W dodatku za kolor skóry dostała 0 pkt bo była cała sina z niedotlenienia , poza tym przekrwione całe oczka. Okazało się, że dziecko było owinięte pępowiną ... Co do oddziału poporodowego gdzie już leży się z maluszkami ... zupełnie inna bajka. Kobiety pracujące tam zachowywały się jak by były tam za karę... Miałam problem ze wstaniem , poprosiłam jedną z Pań o pomoc w pójściu do ubikacji bo nie umiałam się załatwić do basenu. W ciągu chwili na ubikacji 3 razy słyszałam czy już bo ona ma jeszcze innych pacjentów ... Ot taka opieka. Plus taki, że walczą o KP, nie dokarmia się dzieci, chyba, że na życzenie mamy, która np. nie może z jakiegoś powodu karmić. Podsumowując - nie chciałabym już więcej rodzić w tym szpitalu w obawie o życie i zdrowie mojego dziecka... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
2016-07-20 09:51:19

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Dla mnie oba porody były wspaniałymi przeżyciami. Rodziłam naturalnie, bez żadnych ingerencji w przebieg porodu, pod opieką doświadczonej położnej. Oczywiście był ból, położna pomagała mi znaleźć takie pozycje, które go nie potęgowały i pomagały przetrwać, a jednocześnie przyspieszały akcję porodową. Ochroniła też moje krocze przed pęknięciem. Urodziłam dwóch zdrowych synków pod opieką tej samej położnej i wspominam to jako dwa najpiękniejsze dni mojego życi ... a. Myślę, że kluczem do dobrego porodu jest świadomość - dotyczy to obu stron. Gdy kobieta wie, jak przebiega poród, co robić, by sobie pomóc, jest spokojniejsza i nie boi się tego, co się z nią dzieje. Czytając niektóre opinie (nie tu ;)) odnoszę wrażenie, że wiele negatywnych odczuć kobiet bierze się z niewiedzy. Ogromna jest rola personelu i tu jest najwięcej do zrobienia - poza zapewnieniem bezpieczeństwa szalenie pomagają niewielkie, ale jakże ważne dla rodzącej rzeczy - życzliwość, szacunek, skupienie na rodzącej, próba ulżenia jej w bólach, zapewnienie intymności itp. Za to na sali poporodowej musiałam trochę zawalczyć z pielęgniarkami, które moje drugie dziecko chciały dokarmiać - bo głodne, bo pani pokarmu nie ma. Takie stwierdzenia w kilka godzin po porodzie to jest bzdura - nikt nie ma piersi pełnych mleka w kilka godzin po, dziecko pijąc siarę dopiero uruchamia produkcję mleka. Wystarczyło trochę poczekać i wszystko było w porządku, obu synów karmiłam przez rok, ale myślę, że niektóre kobiety wychodzą ze szpitala z takim przeświadczeniem, że skoro pielęgniarka mówi, że nie mam pokarmu, to pewnie nie mam, więc będę dokarmiać dziecko... wtedy piersi nigdy nie wyprodukują tyle mleka, ile potrzeba, i jest to zaklęty krąg. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Przyroda
2016-07-20 01:15:38

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Moj porod w 1999 w czasie strajkow szpitali w Lodzi. 12 godzin meczarni bez akcji porodowej, zostawiona sama dla siebie w bolu bez znieczulenia gryzaca wszystkie mozliwe miejsca poduszki. Kroplowka na przyspieszenie akcji I skurczy dobila mnie juz do konca. Po 11 godzinach laskawie kazano mi usiasc na fotel ginekologiczny, Po Czym zapalono czerwony guzik alarmowy, ze glowka sie przebija I tak peklam w bolach rodzac ponad 4 kilogramowego syna z powiklaniami poporodowymi, gdyz trzymano mnie zbyt d ... lugo. Niedotlenienie guzy urazowe na glowce przez przebijanie sie drogami rodnymi. Duzo jeszcze moglabym napisac. Ogolem koszmar, jedyna radosc Ze Syn ma dzis 17 lat I szczesliwie zadnych powiklan. Mam go jednego wystarczylo mi ......Pozdrawiam Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-07-20 14:15:26

U mnie było bardzo podobnie tylko ze był to rok 2010...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-07-19 23:05:03

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Na temat szpitala, w którym rodziłam słyszałam i czytałam wiele opinii, bardzo rozbieżnych. Mino wielu negatywnych opinii zdecydowałam się rodzić w Piasecznie. Sama opieka podczas porodu, cóż pierwsza położna masakra (nie chciała mnie nawet zbadać, bo twierdziła, że jako pierworódka (do tego stara - to mój przypis), będę rodzić i rodzić. Na szczęście wymusiłam badanie i w 5 godzin po odejściu wód wylądowałam na porodówce. Tam przejęła mnie inna położna, Iwona. ... Bardzo mi pomogła i po 2 godzinach urodziła się córcia. Obyło się bez znieczulenia i dałam radę. W sumie to gdybym wiedziała, że kolejny poród będzie taki sam, zdecydowałabym się szybciutko na kolejne ☺ Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-07-19 22:34:10

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

15 lat temu, CC ze względu na fakt że dziecko było odwrócone i jako że to moje pierwsze, lekarz powiedział " nie będziemy Pani męczyć i jeżeli wyraża Pani zgodę, to idziemy na stół" Z racji że, skurcze silne i się mocno wiercilam, dostałam narkoze zamiast znieczulenia.Po wszystkim spałam całą noc a dziecko zobaczyłam po poludniu.Nie kazano mi chodzić tylko odpocząć i wstać dopiero jak będę mogła.Pielęgniarka przychodziła, myła dziecko,, podawała, była pomocna, po ... mogła przy karmieniu.Żaden horror a to wszystko w państwowym szpitalu na Solcu, całkowicie za darmo, bez znajomości, bo trafiłam do niego przez przypadek, bo w tym którym chciałam rodzić, zabrakło miejsca w poniedziałek z rana. Nie wiem co się teraz dzieje ale czasem odnoszę wrażenie, że niektóre kobiety chcą być na porodowce jak królewny i zapominają, że tak naprawdę czeka je 40 km bieg w pełnym ekwipunku. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tak!
2016-07-20 21:25:01

A co ty możesz wiedzieć o prawdziwym porodzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tak!
2016-07-20 21:26:02

Od krolewien wyzywa a sama poród miała jak królowa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2016-07-19 22:30:43

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

15 lat temu, CC ze względu na fakt że dziecko było odwrócone i jako że to moje pierwsze, lekarz powiedział " nie będziemy Pani męczyć i jeżeli wyraża Pani zgodę, to idziemy na stół" Z racji że, skurcze silne i się mocno wiercilam, dostałam narkoze zamiast znieczulenia.Po wszystkim spałam całą noc a dziecko zobaczyłam po poludniu.Nie kazano mi chodzić tylko odpocząć i wstać dopiero jak będę mogła.Pielęgniarka przychodziła, myła dziecko,, podawała, była pomocna, po ... mogła przy karmieniu.Żaden horror a to wszystko w państwowym szpitalu na Solcu, całkowicie za darmo, bez znajomości, bo trafiłam do niego przez przypadek, bo w tym którym chciałam rodzić, zabrakło miejsca w poniedziałek z rana. Nie wiem co się teraz dzieje ale czasem odnoszę wrażenie, że niektóre kobiety chcą być na porodowce jak królewny i zapominają, że tak naprawdę czeka je 40 km bieg w pełnym ekwipunku. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Matka polka
2016-07-19 21:33:59

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Przeżyłam koszmar gastoza niby nic nie odczuwasz dziwnego a tu nagle zagrożenie życia dla mnie i dziecka i słowa bierzemy cie na stół natychmiast ! Bez słów wyjaśnień nic chciałam uciec i uciekam do innego szpitala tam spokojnie mnie zbadali i wyjaśnili ze jeśli będą dobre wyniki to czekają z cc a jeśli źle to wyciągają dzidziusia żeby się nic nie stało. Ot dwa szpitale parę kilometrów a różnica kolosalna . A co do opieki po porodzie... no niby ok ale włączanie świ ... atła o 5 rano i na cały głos dzień dobry to przesada mając na uwadze stan pacjentek w danym pokoju , kinderbal na korytarzu pielęgniarek , nie zamykanie drzwi ( wstać ciężko i sobie zamknąć 30 razy w ciągu doby ) brak kultury i zrozumienia ze chodzenie może boleć . Laktator tłukacy się o 2 godziny światło śmiech pielęgniarek płacz dzieci :/ brak snu nerwy ból jednym.słowem koszmarex. Nigdy więcej publicznego szpitala :/ Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
2016-07-19 21:21:23

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Zgadzam się ze wszystkim co powyżej. Dla mnie najgorsze było to jak wyladowalam na stole operacyjnym ( ze względu na dziecko musiała być wykonana cesarka) i podczas wkuwania się w kręgosłup przez panią anestezjolog usłyszałam te oto słowa "nie wiem czy się dobrze wbilam" W głowie miliony myśli, czy po wszystkim jeszcze wstane na własne nogi. Byłam w takim szoku i strachu ze ciśnienie zaczęło i skakać, raz miałam wysokie i po chwili za niskie- mimo ze w ciazy mialam problem ... y z cisnieniem. Pani anestezjolog mogla te przemyslenia zostawic dla siebie!!!! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anulla
2016-07-19 16:37:52

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Zgadzam się ze wszystkim co powyżej. Dla mnie najgorsze było to jak wyladowalam na stole operacyjnym ( ze względu na dziecko musiała być wykonana cesarka) i podczas wkuwania się w kręgosłup przez panią anestezjolog usłyszałam te oto słowa "nie wiem czy się dobrze wbilam" W głowie miliony myśli, czy po wszystkim jeszcze wstane na własne nogi. Byłam w takim szoku i strachu ze ciśnienie zaczęło i skakać, raz miałam wysokie i po chwili za niskie- mimo ze w ciazy mialam problem ... y z cisnieniem. Pani anestezjolog mogla te przemyslenia zostawic dla siebie!!!! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sandra
2016-07-19 19:01:05

Poród miałam długi i ciężki ale chcę dla mojego synka rodzeństwo i dlatego zdecyduje się jeszcze raz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-07-19 22:20:09

Masz rację ale nie dla porodu się żyje i ewentualnego kilkunasto godzinnego porodu u mnie przy pierwszym masakra cora była już w kanale ale nie chciała wyjść więc vacum i wyciąganie bo już z małą źle ale wszystko dobrze się skończyło. Przy drugiej córce bałam się ale nastawionym byłam że będzie inaczej i było 10 minut i Kasia była z nami to jest tylko dzień może dwa porodu a później masz najcodowniejsze istotki które kochasz nad życie są zdrowe to się dla mnie liczy i napewno jeszcze będę kiedyś chciała zostać po raz kolejny mamusia nawet jeśli miałabym rodzic 36 godzin: ))) takie jest moje zdanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anulla
2016-07-21 16:59:07

A czego chcesz dla siebie? Bo wychodzi na to ze znowu tylko ty siebie poswiecisz i nawet nie wiesz czy czy ktoś ci za to w przyszłości głupie "dziękuję "powie . Kobiety powinny się nauczyć myślenia o sobie a nie wiecznie o innych. Zrobię to i to dla meza,mamy,taty,syna...itd. A co zrobisz dla siebie? Ja wiem ze może to jest egoistyczne,ale nie umiem zmuszać się do czegoś czego nie chce i co sprawia ze czuj np ból,niechęć itd. Moje dziecko nie będzie miało rodzeństwa dlatego ze mój poród był okropny i z powiklaniami dlatego już postanowiłam,ze nie pozwolę zrobić sobie tego drugi raz...bo w imię czego? Rodzeństwo dla jedynaka to zbyt słaby powód

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anulla
2016-07-21 17:03:45

Bardzo chciałam mieć jedno dziecko...Ale po cesarz z komplikacjami mogłam się normalnie wyprostować po 3 miesiącach. Przez ten czas byłam nie do życia. Nigdy więcej nie dam się tak upokorzyć.Bardzo kocham swoje dziecko ale na myśl o ewentualnym kolejnym całe moje ciało krzyczy NIE. Nie lubię patrzeć na nowonarodzone dzieci bo kojarzą mi się jedynie z cierpieniem. I masz rację nie żyje się dla porodu. Na świecie jest tyle ciekawych rzeczy ze nie warto nawet myśleć o kolejnych dzieciach

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
vn
2016-07-30 01:20:20

Drugie dziecko możesz przecież ADOPTOWAĆ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kama
2016-07-19 16:07:49

re: Polki szczerze o porodzie. Zobacz szokujące wyniki ankiety NFZ!

Hymmm. Wspomnienia z porodu określiłabym jako dramatyczne. Na patologii ciąży było ok. Szału nie było ale tragedii też nie. Za to poród to była porażka. Była przy mnie jakaś pielęgniarka która chyba sama była w stresie. Co jakąś godzinę zaglądała do mnie lekarka która miała odbierać poród, nawet nie wiem jak się nazywała. Nie miałam znieczulenia. Mierzono puls dziecka tyle że kiedy pielęgniarka zwróciła uwagę że puls zanika lekarka nie robiła nic. W efekcie w o ... statniej chwili miałam cc a córka urodziła się z silnym niedotlenieniem i z 1 pkt w skali Apgar. Cudem uniknęła śmierci i bycia roślinką. Wyszła z tego. Jest zdrowa śliczna i mądra. Ale jedna minuta dłużej i by jej z nami nie było. Działo się to 9 lat temu. Teraz czeka mnie drugi poród w innym szpitalu, ciąża zagrożona, zobaczymy jak się to potoczy. Staram się być dobrej myśli Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-07-19 19:44:52

Powodzenia , lekkiego porodu i zdrowego dziecka. :) Nigdy poród nie był prosty, urosło w koło wiele mitów i ciągle zmowa ile kobiet i dzieci nie przeżyło. Mam wrażenie że w momencie porodu i matka i dziecko ocierają się o śmierć .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz