Poród jak seks – film

Poród i współżycie to dwie naturalne sprawy. W obu przypadkach Twoje ciało doskonale wie, co ma robić. Zobacz film, który pokazuje kontrolowany seks. To aluzja do warunków, w jakich rodzą kobiety w szpitalach.

poród jak seks

Poród naturalny porównany do seksu

Poród to coś naturalnego dla kobiecego ciała. Organizm mamy wie, co ma robić. Autorzy filmu pokazują, że poród jest tak naturalny i intymny jak seks. Chcą uwolnić porody od niepotrzebnych instrukcji lekarzy.

W filmie widzimy parę, która jest w prywatnym miejscu, mężczyzna i kobieta zaczynają się całować, mają ochotę na więcej. Nagle ktoś zapala światło, do pokoju wchodzi lekarz i pielęgniarka, zaczynają traktować parę jak swoich pacjentów. Stwierdzają, kiedy była ostatnia miesiączka i w jakim dniu cyklu jest kobieta. Mierzą temperaturę kobiecie i mężczyźnie, pielęgniarka mierzy ciśnienie pacjentowi, „120 na 80 - dopiero zaczęli” – przekazuje lekarzowi. Następnie pielęgniarka pyta, dlaczego mają na sobie codzienne ubrania i nakazuje im założyć piżamy. Lekarz opuszcza pokój. Pielęgniarka mówi, że naturalny seks jest czymś najlepszym. Zapala parze nocną lampkę, a mężczyźnie podłącza sondę monitorującą pracę serca (to „namiastka” KTG, do którego kobieta jest podłączona przez większość porodu). Wychodzi. Para znów się całuje. Niespodziewanie pojawia się lekarz, który zastaje parę w bardzo intymnym uścisku. Nakazuje kobiecie położyć się w łóżku i rozłożyć nogi (w większości szpitali kobieta rodzi na łóżku, a nie w pozycji, w której czuje się najlepiej, dlatego stusuje się nacięcie krocza). Prosi mężczyznę, aby podszedł do kobiety. W trakcie stosunku cały czas instruuje mężczyznę, wyzywa pielęgniarkę, mężczyzna mówi, że chce mu się pić, ale lekarz mu zabrania (wielu kobietom odmawia się picia i jedzenia w czasie porodu). Pielęgniarka podłącza kroplówkę pacjentowi (symbol podawanej powszechnie oksytocyny, która przyspiesza poród). Para jest coraz bardziej zirytowana, znów zostają sami i wszystko idzie lepiej, ale po chwili pojawia się lekarz i pyta, co tam u nich. Pada komentarz „brak postępu”, tak często słyszany przez rodzące. Jak kończy się ten seks? Zobaczcie sami!

Tak właśnie zazwyczaj wygląda poród w szpitalu: prawdziwe, komiczne i... smutne. 

>>>

Przeczytajcie też artykuł, w którym przypominamy, że prawo stoi po stronie rodzącej, a kobieta może rodzić zgodnie z własnymi potrzebami - TUTAJ.

Zobacz video:
 
Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz