Lekarze ostrzegają przed porodem lotosowym, a matki wciąż go wybierają! Dlaczego? [FOTO]

Zwolennicy porodu lotosowego twierdzą, że przynosi on duże korzyści, bo dzięki niemu organizm noworodka zaopatrywany jest dodatkowo w krew bogatą w składniki odżywcze.

poród

Narodziny dziecka to wyjątkowa chwila w życiu każdej kobiety. Współcześnie poród nie musi wcale wyglądać tak, jak można to zobaczyć w wielu filmach i serialach. Coraz częściej ciężarna może rodzić w domu czy w wodzie, a na popularności od 2008 roku zyskuje jeszcze inna praktyka – poród lotosowy. Dotychczas odcinanie pępowiny było jednym z ważniejszych elementów narodzin dziecka, ale w przypadku porodu lotosowego stawia się na naturę. Pępowina pozostaje przyczepiona do łożyska do czasu, aż sama nie odpadnie. Proces taki trwać może nawet 10 dni.

Zwolennicy porodu lotosowego twierdzą, że przynosi on korzyści przede wszystkim dziecku. Dla maluszka narodziny nie są takim szokiem i może przejść ten proces łagodniej, a przede wszystkim przez pępowinę do jego organizmu może dotrzeć więcej składników odżywczych, takich jak np. komórki macierzyste. W przypadku porodu lotosowego łożysko umieszczane jest w specjalnym pojemniku i transportowane wszędzie razem z maluszkiem, dopóki nie dojdzie do obumarcia pępowiny i jej samoistnego odpadnięcia. Lekarze ostrzegają jednak, że wiąże się to z ryzykiem rozwoju bakterii, a w konsekwencji groźnej dla zdrowia i życia infekcji.

Zdaniem specjalistów nie ma medycznych dowodów świadczących o tym, że pozostawienie łożyska połączonego z dzieckiem na tak długi okres, niesie ze sobą korzyści. Pojawiły się jednak pewne wyniki badań, które sugerują, że praktyka ta jest skuteczna, o ile opóźni się odcięcie pępowiny o maksymalnie 3 minuty. Tyle czasu wystarczy, by krew bogata w tlen i żelazo przepłynęła do ciała noworodka. Pozwoli to zmniejszyć ryzyko anemii, która dotyka około 40 procent dzieci, które nie ukończyły 5. roku życia. Tymczasem w wielu szpitalach pępowinę odcina się prawie natychmiast, maksymalnie po 20 sekundach od narodzin dziecka.

„Królewskie Kolegium Położników i Ginekologów zaleca, by nie zaciskać pępowiny dopóki nie jest to konieczne. W przypadku zdrowego dziecka dowody popierają tę teorię. Wyjątkiem są przypadki, gdy matka szybko traci krew po porodzie lub dziecko wymaga natychmiastowej resuscytacji.” – wyjaśnił doktor Patrick O’Brien, rzecznik kolegium.

Doktor O’Brien uważa, że każda kobieta powinna zostać poinformowana o potencjalnych zagrożeniach zanim zdecyduje się na poród lotosowy.

„Jeżeli łożysko pozostaje połączone z dzieckiem przez dłuższy czas po urodzeniu, istnieje ryzyko infekcji w łożysku, która może się przenieść na dziecko. Łożysko jest szczególnie podatne na zakażenia, ponieważ zawiera krew, a po tym jak pępowina przestaje pulsować, łożysko nie ma krążenia i jest zasadniczo martwą tkanką.” – wyjaśnił lekarz.

Jeżeli kobieta zdecyduje się na poród lotosowy, powinna uważnie monitorować dziecko, by wcześnie dostrzec symptomy świadczące o infekcji.

Zobaczcie galerię niezwykłych zdjęć z porodów lotosowych >>>

kp

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz