Poronienia statystycznie

Niektóre kobiety nie liczą ciąży w tygodniach czy miesiącach, ale od pewnych dat do następnych, mówią „oby do 12. tygodnia”, potem „do 22.”, następnie „oby do 26.” i „uff, nareszcie 37. tydzień ciąży”. Co się kryje pod tymi szczególnymi ramami czasowymi?

smutna

Każda z nas mogła poronić

Droga Mamo, pomimo tego, że żyjemy w XXI wieku i medycyna jest na bardzo wysokim poziomie, to poronienia wciąż się zdarzają i zdarzać będą. Połączenie plemnika z komórką jajową to jeszcze nie jest sukces. Prawidłowo zagnieździć może się tylko 50-70% zapłodnionych komórek. Co się dzieje z resztą? Gubi się gdzieś po drodze i zostanie wydalona z krwią menstruacyjną. Bardzo wiele zapłodnionych jajeczek nie dożywa do 4. doby. My, kobiety, nie jesteśmy nawet świadome, że doszło do zapłodnienia. Miesiączka pojawia się w terminie, zaczynamy następny cykl i już. O ciąży mówimy nie za wcześnie, czyli dopiero od 6. dnia od zapłodnienia. Nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromnie dużo zapłodnionych komórek nie przeżywa pierwszego tygodnia ciąży. Niestety, nie mamy też na to żadnego wpływu.

Trudny pierwszy trymestr

Loteria nadal trwa. Przeżycie pierwszego tygodnia to jeszcze nie powód do świętowania. W czasie pierwszego trymestru ciąży aż 60% poronień to pusty pęcherzyk płodowy. Zarodek po prostu się nie rozwija, najczęstszą przyczyną są błędy genetyczne. Aż 20% kobiet, które zobaczyły na teście ciążowym radosne dwie kreseczki, straci ciążę w ciągu pierwszych trzech miesięcy. Dlatego wiele kobiet z upragnieniem czeka na koniec 12. tygodnia ciąży. Od teraz szanse na donoszenie dziecka będą stale wzrastać.

 

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

gosia
2015-04-11 12:29:42

re: Poronienia statystycznie

Kto to pisał? Pecherzyk zolciowy????! A kamienie miał? Puste jajo plodowe to nie pecherzyk zolciowy ;) ani żółtkowy jeśli już...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz