Tata na porodówce

Porody rodzinne są dziś na porządku dziennym. Jeśli tylko mama się zgadza, ojciec dziecka może towarzyszyć jej przy porodzie.

tata

Powszechnie uważa się, że mężowie w tym czasie wysłuchują z cierpliwością wszystkich skarg rodzącej żony „Jak mogłeś mi to zrobić, to Twoja wina!” i przecinają pępowinę. Czy mogą zrobić coś jeszcze? Tak i to znacznie więcej.

Zadanie pierwsze: przywieźć do szpitala

Są ojcowie, którzy na ostatnie dni przed planowanym terminem porodu, biorą wolne i oczekują pierwszych oznak zbliżającego się porodu. Dzwonią do szpitala i pytają o rzeczy, jakie powinien mieć przy sobie tata asystujący przy narodzinach dziecka. W większości to właśnie tatusiowie przywożą ciężarne kobiety do szpitala. Przyszły tata też przeżywa różne emocje związane z porodem, ale kiedy siada za kierownicę, powinien być opanowany. Przed porodem ojcowie upewniają się, że na trasie nie ma żadnych objazdów, droga do szpitala musi być sprawdzona, a bak w samochodzie pełny.

Zadanie drugie: formalności w szpitalu

Kobieta rodząca zostaje przyjęta na oddział położniczy, musi zostać zapisana, potrzebne są jej dane osobowe, książeczka ciąży i inne wymagane dokumenty (najczęściej wyniki ostatnich badań, grupa krwi), często to ojcowie zajmują się tymi formalnościami, w czasie, kiedy mama jest już badana.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz