Wizyta położnej po porodzie. Czego się spodziewać?

Warto mieć ją na uwadze.

położna środowiskowa

 

Dobra położna środowiskowa może naprawdę uratować tyłek niejednym młodym rodzicom, którzy pogrążają się w chaosie po narodzinach maluszka. Gdy już zapiszemy nasze dziecko do przychodni, położna powinna zjawić się najpóźniej po 48 godzinach. Takie wizyty muszą odbyć się co najmniej cztery ale nie więcej niż 6 – to zależy od wyrażenia zapotrzebowania przez rodziców malucha albo obaw położnej dotyczących stanu dziecka lub matki.

Troska o zdrowie

Położna dokładnie ogląda noworodka, ocenia jego stan zdrowia, mierzy, waży, bada podstawowe odruchy. To dzięki niej, można dowiedzieć się o wszelakich nieprawidłowościach takich jak żółtaczka. Ona obejrzy kikut pępowinowy, sprawdzi, czy z zawartością pieluchy jest wszystko w porządku. Oceni także sprawność zmysłów maluszka i jego rozwój psychoruchowy.

Położna zatroszczy się także o młodą mamę: skontroluje stan jej narządów rodnych, piersi i oceni wygląd blizny na kroczu czy brzuchu. Od razu dostrzeże zagrożenie dla psychiki położnicy i w razie potrzeby poda namiary na psychologa. Poradzi młodej mamie, jak ma zadbać o swoje zdrowie i wypoczynek. Ogólnie przyjrzy się też relacjom panującym w rodzinie, by upewnić się, że dziecko jest dobrze traktowane.

Żywy poradnik

Badania naukowe mówią, że właściwa opieka położnej środowiskowej może znacząco zmniejszyć ryzyko wystąpienia depresji poporodowej. Dzieje się tak dlatego, że położna pomaga młodej mamie odnaleźć się w nowej roli. Na życzenie rodziców może nauczyć ich noszenia, przewijania, kąpania, pielęgnacji kikuta pępowiny i innych niezbędnych zabiegów. Zatroszczy się też o laktację położnicy, doradzi wygodne pozycje do karmienia i odpowie na wszystkie pytania w tym temacie. Co najważniejsze, położna jest na początku swego rodzaju "tłumaczem" dla noworodka i podpowiada rodzicom, o czym mogą świadczyć zachowania malca, jak rozumieć różne rodzaje jego płaczu i co zrobić, by maleństwo uspokoić. Depresja poporodowa często bierze się z rozpaczy nad własną nieporadnością i niewiedzą w dziedzinie opieki nad dzieckiem. Dlatego tak ważna jest rola położnej środowiskowej, która doda młodym rodzicom pewności siebie i wiary we własne możliwości.

Ludzie są różni

Położne także są różne. Już od wielu lat są to osoby z wyższym wykształceniem, które mają (albo powinny mieć) naprawdę dużą wiedzę na temat ciąży, porodu, połogu i macierzyństwa. Aby jednak położna środowiskowa dobrze wykonywała swoje obowiązki, musi mieć jedną podstawową cechę: zaangażowanie w pracę. To dzięki niemu nie tylko przychodzi na umówione wizyty (niestety, zdarzają się takie, które nie przychodzą), lecz także jest pełna szczerych chęci, by wesprzeć młodą mamę i jej dziecko w tych pierwszych, często bardzo trudnych tygodniach.

Ja wizyty swojej położnej środowiskowej wspominam bardzo dobrze. Jeśli czyta to pani Joasia z Ursusa, to serdecznie pozdrawiam. Mnie położna dokładnie uratowała tyłek, bo głównie jej zawdzięczam udane karmienie piersią mojego dziecka. Udzieliła nam szczegółowych informacji i szczepieniach, pouczyła, jak nosić i przewijać malucha, a ponadto zdjęła mi szwy po cesarskim cięciu, dzięki czemu nie musiałam zasuwać do lekarza samochodem z mężem i dzieckiem w styczniu. Dostrzegła też u dziecka żółtaczkę, o której wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Dlatego dla nas położna była nieocenioną wręcz pomocą i innym młodym mamom z całego serca polecam przyjęcie w swoim domu położnej. Jeśli wizyta nie będzie udana, nic nie stracicie, a jeżeli traficie na kompetentną i serdeczną osobę, może wam ona bardzo pomóc.

zg

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz