A czy Ty umiesz się delektować rodzicielstwem?

Bycie rodzicem nie jest łatwe i często zapominamy, co jest w nim najważniejsze...

macierzyństwo

Bycie rodzicem jest bardzo trudnym zadaniem i nie podlega to żadnej wątpliwości. Opieka nad dzieckiem to problemy, wyzwania, dylematy. Wielu rodziców jest bardzo zmęczonych i równie wielu z nas narzeka, jak to ciężko być rodzicem. Często skupieni na swojej rodzicielskiej misji i problemach zapominamy o tym co najważniejsze - o cieszeniu się z bycia rodzicem.

Często żartobliwie mówi, się, że najwięcej luzu mają mamy, które urodziły trzecie dziecko. Mimo że każde dziecko przechodzi przez te same etapy rozwojowe, jednocześnie jest inne i nie ma jednego uniwersalnego sposobu na wychowanie, to jednak podobno przy trzecim dziecku w końcu rodzic może się "wyluzować". Macierzyństwo powszednieje? Nie! Wszytko, dlatego, że rodzic w końcu wie, co jest najważniejsze.

Dlaczego więc czekać do trzeciej ciąży? Dlaczego nie spróbować delektować się macierzyństwem wcześniej?

Mamo, zwolnij!

Pierwsze dziecko to niezwykła mobilizacja i spięcie. Kobieta zazwyczaj che być we wszystkim najlepszą jednocześnie nie mając na to przepisu. Wszystko biegiem, wszytko z podręcznikiem. Żyje w ciągłej niepewności, czy to czas, by już dziecko siadało, o matko jeszcze nie chodzi, czy dać już truskawki, o nie, Olek Kasi już zaczyna mówić, a mój Staś nie... można wymieniać bez końca. Porównywanie, sprawdzanie, czy dziecko mieści się w tabelkach i odhaczenie, co już zrobiło a czego nie... ehhh to bardzo męczące.

W przypadku drugiego dziecka nie jest lżej. Mama odkrywa, że dziecko może być inne, ale nadal porównuje, tym razem do swojego starszego dziecka. Balansuje i próbuje znaleźć złoty środek, by nie skrzywdzić, żadnego z dzieci, szuka sposobu, by sprawiedliwie podzielić czas na opiekę nad maluchami.

Co łączy te mamy? Często uciekają im cenne chwile... bo nie mają czasu. Za trzecim razem mama już wie, że czas płynie szybko... za szybko, mama wie, że trzeba zwolnić. Że jej pociecha, która ma 2-latka, już więcej dwóch lat mieć nie będzie. Że czasu niespędzonego z dzieckiem, nie da się nadrobić. Że szansa na bliskość z niemowlakiem, to co innego niż bliskość z 5 latkiem.

Radość ze wspólnie spędzanego czasu

Wielu świeżo upieczonych rodziców jest tak przytłoczonych i zmęczonych rodzicielskimi obowiązkami, że przerzuca się dzieckiem, by mieć, choć chwilę wytchnienia. Narzeka na wstawanie i nie może się doczekać, gdy dziecko będzie przesypiało noce, jadło samodzilenie, gdy nie będzie pieluch i gdy dziecko będzie samodzielne. Często zachwycają się starszymi dziećmi znajomych i mówią jak im dobrze. A czas ucieka... Warto nie czekać do trzeciego dziecka, by to zrozumieć. Warto znaleźć czas na nicnierobienie, przytulanie, zachwycanie się tym małym cudem, jakim jest dziecko. Warto nauczyć się cieszyć się tym czasem tu i teraz. A problemy? Gwarantuję, że nie znikną, ale jest znacznie łatwiej, gdy człowiek wyhamuje i delektuje się tymi chwilami. Mnie się udało a Tobie?

db

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz