Bezradność rodzica

Rodzicielstwo jest jak podróż z biletem tylko w jedną stronę. Dopiero będąc mamą czy tatą poznajemy pewne emocje, o których nigdy wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Jednym z trudniejszych uczuć jest bezradność, ale nie można się jej poddać!

a

Myśląc "bezradność"

Dla wielu ludzi słowa „bezradny rodzic” kojarzą się bardzo źle. Od razu widzimy krzyczące, biegające dziecko, nad którym rodzice nie panują. Mały, rozpieszczony dyktator. Zastanawiamy się, na jaką osobę wyrośnie ten maluch i nie wróżymy mu dobrej przyszłości. Tak, to pierwsze oblicze bezradności rodziców, którzy nie dorośli do swojej roli lub pozwalają, aby dziecko nimi manipulowało.

Bezradność od początku

Uczcie bezradności pojawia się tuż po narodzinach dzieciątka. Maluszek swoim płaczem wyraża wszystko, co czuje i czego mu brakuje. Rodzice obserwują dziecko każdego dnia, uczą się rozpoznawać różne płacze niemowlaka i sprawdzają każdą możliwość. Gdy malec płacze, zastanawiamy się, dlaczego. Pierwszy na myśl przychodzi głód, podajemy mleczko, za chwilę płacz pojawia się znowu. Co tym razem? Może mokra peluszka? Przewijamy, sytuacja się powtarza, dziecko płacze, bierzemy na ręce nosimy, odbiło się czy nie? I znów płacz. Chyba mu za ciepło, a może zimno? Czy to już pora spania? Kołyszemy w wózku, płacz jeszcze większy. Ząbki? Jest chore, czy coś go boli? Przeszukujemy internet, szukamy odpowiedzi, dlaczego dziecko płacze, pytamy lekarza. Ogarnia nas bezradność, chcemy coś zrobić, ale nasze działania niczego nie poprawiają. Wciąż to samo. Niestety bezradność zostaje z nami na dłużej, nie znika wraz z rozwojem mowy u dziecka, kiedy maluch już sam potrafi powiedzieć, co mu jest.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz