Czy młodzi rodzice gryzą?

Czy rodzice maluchów rzeczywiście nie chcą się z nikim spotykać?

izolacja młodych rodziców

 

Tyle się teraz mówi o świeżo upieczonych rodzicach, którzy izolują się od społeczeństwa i zamykają w czterech ścianach z maluchem, ponieważ nie odczuwają potrzeby udzielania się towarzysko... Powiem wam tak: może rzeczywiście tacy rodzice gdzieś są, ale ogólnie izolacja młodych rodziców polega na czymś zupełnie innym. Przeczytajcie, na czym.

Jesteśmy bardzo zajęci!

Jeżeli macie wśród znajomych osoby z małymi dziećmi (najlepiej bardzo małymi), jesteście szczęściarzami, bo ci ludzie prawdopodobnie chętnie się z wami spotkają. Gorzej jest w wypadku osób bezdzietnych lub z odchowanym potomstwem. Przyjmijmy, że chcecie zaprosić gości na sobotę wieczór. Wykonujecie telefon: "Jesteśmy w ten weekend bardzo zajęci!". Wykonujecie drugi: "Mamy już plany na sobotę". Trzeci: "Cały ten miesiąc już mamy rozplanowany". Jeśli ktoś będzie z wami szczery, powie: "Wiecie, tak przy dziecku to pewnie i tak nie pogadamy...". Ogólnie zajęci są absolutnie wszyscy, a jak już mają wolny dzień, to chcą go spędzić z kimś innym, byle nie z rodzicami małego dziecka, które zaprząta uwagę.

Teraz spójrzmy od drugiej strony: spotykacie się z kimś ze znajomych i ten wysypuje się, że niedawno umówili się wszyscy razem u innego wspólnego znajomego i była super posiadówa (wszyscy oprócz was). Gdy ta osoba orientuje się, że nic nie wiedzieliście o tej imprezie, tłumaczy: "Was nie zaprosiliśmy, bo przecież i tak byście nie przyszli z dzieckiem...". A dlaczego, do ciężkiej cholery, nie?! Czyżby nie zaprosili was dlatego, bo obawiali się, że a nuż przyjdą ci nieszczęśnicy z pieluchami, wrzaskiem i chrupkami kukurydzianymi? Czy może po prostu z góry założyli, że ludzie z małymi dziećmi nigdzie nie chodzą, bo nie chcą? Taaa... jasne, że nie chcemy: wolimy nie oddalać się od domu nigdzie dalej niż na spacer z wózkiem, a za całe towarzystwo mamy siebie nawzajem i niemowlę, ewentualnie roczniaka czy dwulatka – to po co nam siedzieć i gadać z dorosłymi? Warto najpierw zapytać, a potem wyciągać wnioski...

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz