List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Wstrząsający list od K., która nie może sobie wybaczyć tego, jak skrzywdziła swoją 4-letnią córeczkę.

a

Drogie Supermamy,

długo nosiłam się z zamiarem napisania tego meila. Bałam się, po części wstydziłam, ale czułam, że musze to zrobić, bo zrozumiałam, że jak tego nie zrobię, to będę miała na sumieniu nie tylko swoje dziecko, ale też inne dzieci. Wasze dzieci!

Zacznę od początku. Jestem mamą córeczki. Pięknej córeczki! Ma 4 latka, chodzi do przedszkola. Moja Martynka. Tata Martynki jest kochanym mężem, ale więcej go z nami nie ma niż jest, bo pracuje za granicą. Właściwie od początku jestem z dzieckiem sama. Teraz wiem, że ta "samotność", wychowywanie dziecka w pojedynkę, bo tak to w praktyce wygląda, to mogła być jedna z przyczyn mojego kryzysu, strasznego zachowania. Tak też wyszło ze spotkań z psychologiem.

Komentarze (36)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2016-04-15 23:28:39

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Dziękuję za ten list. Jeśli dotrze ta informacja do autorki listu to mam nadzieję, że będzie z siebie dumna i szczęśliwa: pomogłaś dwójce moich wspaniałych dzieci. Co prawda nigdy żadnego z nich nie uderzyłam, ale nie raz dzieciaki widziały jak wpadałam w furię i kopałam w podłogę albo się darłam w powietrze. Widziałam te mieszane uczucia na ich twarzach: "mama - ale jakby nie mama. dlaczego ona tak krzyczy? mam się jej bać czy nie? niby ta sama kochana mama ale jakaś t ... aka straszna". Mam męża przy sobie, ale kiedy w dzień on jest w pracy jestem sama. Z dwójką maluszków bywa naprawdę ciężko i czasem nie radzę sobie z emocjami. A dzięki temu listowi przemyślałam swoje zachowanie. I zrozumiałam że jestem o krok od rodzinnej tragedii. Najważniejsze to przyznać się do problemu przed samym sobą. I ja to w kóncu zrobiłam. I znalazłam rozwiązanie sytuacji. Dziękuję. W imieniu swoim i dzieci. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
tosia
2015-08-23 23:06:13

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Dziękuję za ten list. Jeśli dotrze ta informacja do autorki listu to mam nadzieję, że będzie z siebie dumna i szczęśliwa: pomogłaś dwójce moich wspaniałych dzieci. Co prawda nigdy żadnego z nich nie uderzyłam, ale nie raz dzieciaki widziały jak wpadałam w furię i kopałam w podłogę albo się darłam w powietrze. Widziałam te mieszane uczucia na ich twarzach: "mama - ale jakby nie mama. dlaczego ona tak krzyczy? mam się jej bać czy nie? niby ta sama kochana mama ale jakaś t ... aka straszna". Mam męża przy sobie, ale kiedy w dzień on jest w pracy jestem sama. Z dwójką maluszków bywa naprawdę ciężko i czasem nie radzę sobie z emocjami. A dzięki temu listowi przemyślałam swoje zachowanie. I zrozumiałam że jestem o krok od rodzinnej tragedii. Najważniejsze to przyznać się do problemu przed samym sobą. I ja to w kóncu zrobiłam. I znalazłam rozwiązanie sytuacji. Dziękuję. W imieniu swoim i dzieci. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
2015-08-23 01:04:09

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Dziękuję za ten list. Jeśli dotrze ta informacja do autorki listu to mam nadzieję, że będzie z siebie dumna i szczęśliwa: pomogłaś dwójce moich wspaniałych dzieci. Co prawda nigdy żadnego z nich nie uderzyłam, ale nie raz dzieciaki widziały jak wpadałam w furię i kopałam w podłogę albo się darłam w powietrze. Widziałam te mieszane uczucia na ich twarzach: "mama - ale jakby nie mama. dlaczego ona tak krzyczy? mam się jej bać czy nie? niby ta sama kochana mama ale jakaś t ... aka straszna". Mam męża przy sobie, ale kiedy w dzień on jest w pracy jestem sama. Z dwójką maluszków bywa naprawdę ciężko i czasem nie radzę sobie z emocjami. A dzięki temu listowi przemyślałam swoje zachowanie. I zrozumiałam że jestem o krok od rodzinnej tragedii. Najważniejsze to przyznać się do problemu przed samym sobą. I ja to w kóncu zrobiłam. I znalazłam rozwiązanie sytuacji. Dziękuję. W imieniu swoim i dzieci. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-12 17:06:54

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Widze,że to naprawde bardzo powszechny problem. Warto wspomagać kampanie przeciw oraz edukujące ludzi. Wiele osób wychowanych w takich warunkach odzwierciedla w dorosłym życiu wzorców, których zaczerpnęło w dzieciństwie, a co najgorsze często CAŁKIEM NIEŚWIADOMIE!! Uważam również,że za przyszli rodzice oraz obecni rodzice za mało są edukowani na temat wychowywania dzieci, komunikacji. Póki co bardziej popularny jest chyba "Taniec z gwiazdami" czy "Xfactor" niż programy pole ... pszające jakość wychowania dzieci i ich życia. Myślałam, że będę jedną z niewielu ale niestety jestem również kolejną ofiarą swoich rodziców i pamiętam wszystko po dziś dzień ( często jest to przekleństwem rodziców dorosłych dzieci ). Polecam wszystkim, którzy doświadczyli takich przykrych sytuacji zapoznanie się z terminem DDD lub jeśli w rodzinie pojawił się dodatkowo problem alkoholowy DDA. Również Dzieci Dorosłych Dysfunkcji (DDD) posiadają wiele cech (DDA). Ja sama chcąc sobie pomóc stałam się fanatyczką psychologii. Zawsze chętnie służę radą... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-11 08:41:05

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Widze,że to naprawde bardzo powszechny problem. Warto wspomagać kampanie przeciw oraz edukujące ludzi. Wiele osób wychowanych w takich warunkach odzwierciedla w dorosłym życiu wzorców, których zaczerpnęło w dzieciństwie, a co najgorsze często CAŁKIEM NIEŚWIADOMIE!! Uważam również,że za przyszli rodzice oraz obecni rodzice za mało są edukowani na temat wychowywania dzieci, komunikacji. Póki co bardziej popularny jest chyba "Taniec z gwiazdami" czy "Xfactor" niż programy pole ... pszające jakość wychowania dzieci i ich życia. Myślałam, że będę jedną z niewielu ale niestety jestem również kolejną ofiarą swoich rodziców i pamiętam wszystko po dziś dzień ( często jest to przekleństwem rodziców dorosłych dzieci ). Polecam wszystkim, którzy doświadczyli takich przykrych sytuacji zapoznanie się z terminem DDD lub jeśli w rodzinie pojawił się dodatkowo problem alkoholowy DDA. Również Dzieci Dorosłych Dysfunkcji (DDD) posiadają wiele cech (DDA). Ja sama chcąc sobie pomóc stałam się fanatyczką psychologii. Zawsze chętnie służę radą... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-11 05:52:57

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Starsze pokolenie nie rozumie tego:( Staram się wychowywać swoje dziecko zapewniając mu poczucie bezpieczeństwa choć często wyprowadza mnie bezgranicznie z równowagi ale ciągle słyszę od mojego taty: To są skutki bezstresowego wychowania. Dziecko musi się kogoś bać. Klaps to nie bicie itp. Nie pozwolę żeby podnosil na mnie rękę (w odwecie, nie panując nad własnymi emocjami dają "po łapie" zamiast wytłumaczyć, że nie wolno tak robić Twierdzą, że tysiące razy tłumaczy ... li i nie rozumie więc może bicie pomoże Dziadkowie nie rozumieją, że z jednej strony mówią "Nie wolno bić, krzyczeć na drugą osobę" a sami to robiąc dają dziecku sprzeczny z ich "gadaniem" komunikat "Mi wolno na Ciebie krzyczeć, mi wolno bić druga osobę (Ciebie) bo jestem dorosły a Tobie nie wolno, bo jesteś dzieckiem. Mnie już wychowano a Ciebie trzeba wychować" Smutne ale taka rzeczywistość Muszę walczyć z moimi rodzicami, żeby nie podnosili ręki na dziecko. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-10 22:15:48

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Starsze pokolenie nie rozumie tego:( Staram się wychowywać swoje dziecko zapewniając mu poczucie bezpieczeństwa choć często wyprowadza mnie bezgranicznie z równowagi ale ciągle słyszę od mojego taty: To są skutki bezstresowego wychowania. Dziecko musi się kogoś bać. Klaps to nie bicie itp. Nie pozwolę żeby podnosil na mnie rękę (w odwecie, nie panując nad własnymi emocjami dają "po łapie" zamiast wytłumaczyć, że nie wolno tak robić Twierdzą, że tysiące razy tłumaczy ... li i nie rozumie więc może bicie pomoże Dziadkowie nie rozumieją, że z jednej strony mówią "Nie wolno bić, krzyczeć na drugą osobę" a sami to robiąc dają dziecku sprzeczny z ich "gadaniem" komunikat "Mi wolno na Ciebie krzyczeć, mi wolno bić druga osobę (Ciebie) bo jestem dorosły a Tobie nie wolno, bo jesteś dzieckiem. Mnie już wychowano a Ciebie trzeba wychować" Smutne ale taka rzeczywistość Muszę walczyć z moimi rodzicami, żeby nie podnosili ręki na dziecko. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
2015-08-10 21:59:56

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Witam, bardzo Ci współczuję ale bardzo dobrze rozumiem twoja sytuacje. Mój wspaniały synek-diabełek :-) ma 2 lata. Przez pierwsze 7 miesięcy prawie w ogóle nie spałam. Wstawał bardzo często, mało spał, nie byłam w stanie nawet się wykąpać. Mój mąż też pracuje za granicą tak samo jak Twój. Byłam sama. Miałam też depresję poporodowa nie przyznawałam się do niej udawałam ze wszystko jest ok, ale jak już nie dawałam sobie rady to otwarta dłonią waliłam w futryne dr ... zwi żeby sobie ulżyć, albo kopałam rzeczy które znajdowały się na podłodze. Jak zaczęłam brać tabletki uspokajające ziołowe to mi pomogło a z czasem całkowicie zniknęło jak tylko dzieciątko się uspokoiło. Fakt jest taki ze mój synek od czasu do czasu dostanie w pupę albo w łapkę bo w ogóle się nie słucha wszystko po swojemu robi, gryzie, szczypie i tłumaczenie nie dociera, ale tak już z maluchami jest, potrzebny nam (kobieta) gruby pancerz cierpliwości. Pozdrawiam Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angelika
2015-08-22 19:19:15

Nie można dawać klapsow oraz bić po rękach to naruszenie praw człowieka Ty też potrzebujesz pomocy bo z tego co piszesz nie uważasz tego za problem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
też mama
2015-08-10 21:32:17

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Witam, bardzo Ci współczuję ale bardzo dobrze rozumiem twoja sytuacje. Mój wspaniały synek-diabełek :-) ma 2 lata. Przez pierwsze 7 miesięcy prawie w ogóle nie spałam. Wstawał bardzo często, mało spał, nie byłam w stanie nawet się wykąpać. Mój mąż też pracuje za granicą tak samo jak Twój. Byłam sama. Miałam też depresję poporodowa nie przyznawałam się do niej udawałam ze wszystko jest ok, ale jak już nie dawałam sobie rady to otwarta dłonią waliłam w futryne dr ... zwi żeby sobie ulżyć, albo kopałam rzeczy które znajdowały się na podłodze. Jak zaczęłam brać tabletki uspokajające ziołowe to mi pomogło a z czasem całkowicie zniknęło jak tylko dzieciątko się uspokoiło. Fakt jest taki ze mój synek od czasu do czasu dostanie w pupę albo w łapkę bo w ogóle się nie słucha wszystko po swojemu robi, gryzie, szczypie i tłumaczenie nie dociera, ale tak już z maluchami jest, potrzebny nam (kobieta) gruby pancerz cierpliwości. Pozdrawiam Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A
2015-08-10 20:50:35

re: List od jednej z Mam: Biłam swoje dziecko

Ja byłam bita jako dziecko...klapsy (czasem takie ze ślad reki było widać następnego dnia), zdarzał sie tez pas lub kabel od odkurzacza... Nigdy nie zapomnę upokorzenia gdy zwieracze puszczały ze strachu i mocz mi ciekł po nogach. Mam syna 3 letniego z mocnym charakterem. Było kilka chwil ze miałam ochotę mu "przyłożyć"...to prawda ze ten odruch najczęściej pojawia się tam gdzie samemu się doświadczało takiego "wychowania". Powiedziałam sobie, że nigdy nie uderze moich dzi ... eci, choć nie zawsze jest to łatwe i wymaga ogromnej samokontroli. DROGA MAMO, dobrze że rozumiesz jaki masz problem i jest jeszcze czas aby go naprawić. Twoja córka ma jeszcze mnóstwo czasu na budowanie relacji z Tobą i zapełnianie umysłu dobrymi wspomnieniami. A już zrobiłaś ogromny krok w tym kierunku. Trzymam za Ciebie kciuki. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz