List od jednej z Mam: `Mam już jedno dziecko – każde następne będzie darem`

"Bo ważne jest, by nie zapominać żyć w tej całej walce o macierzyństwo." - pisze Martyna

motherhood

Często wydaje nam się, że najtrudniejsze jest podjąć decyzję: chcę czy nie chcę mieć dziecka, a kiedy już wiadomo, czego się chce, dalej będzie łatwo. Tymczasem bez względu na to, jaką podejmiesz decyzję, przyniesie ona konsekwencje, z którymi będziesz musiała się zmierzyć. Ale przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nie wszystko zawsze idzie po naszej myśli, tak jak w życiu autorki listu. Przeczytajcie DALEJ.

 

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Panda
2015-07-25 07:57:07

re: List od jednej z Mam: `Mam już jedno dziecko – każde następne będzie darem`

Jestem w stałym związku i mamy po 23 i 25 lat. Daliśmy sobie 2 lata na ślub i dziecko jeszcze. I właśnie to o czym pisze autorka przeraża nas najbardziej. Boimy się że będzie ciężko. Biorę tabletki antykoncepcyjne od 5 lat. Do tego niedoczynność tarczycy z hashimoto która nie ułatwia zachodzenia w ciążę... I jestem po prostu przerażona że będziemy starać się strasznie długo.. Że z tego odmawiania sobie niezdrowych rzeczy po prostu fisia dostanę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-07-25 00:54:21

re: List od jednej z Mam: `Mam już jedno dziecko – każde następne będzie darem`

My planowaliśmy ok 3 lat różnicy. No cóż plany planami, a w rzeczywistości wyszło prawie po 6 latach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
przyszła mama
2015-07-24 22:00:09

re: List od jednej z Mam: `Mam już jedno dziecko – każde następne będzie darem`

Witam. Miałam podobnie. W pewnym momencie zdecydowaliśmy z mężem że przestaniemy się pilnować i że kiedy zajdę w ciążę będziemy się cieszyć. Ponad pół roku nic. Zaczęłam chodzić do lekarza. Stwierdził że mam zespół policystycznych jajników i nie zajdę w ciążę naturalnie. Brałam leki po których bardzo źle się czułam i tyłam. Po około pół roku trafiłam do szpitala z ostrym bólem brzucha. Lekarz który mnie zbadał powiedział że poroniłam. To był dla mn ... ie cios. Byłam załamana. Przestałam brać leki i zapisałam się do innego ginekologa. Mąż postanowił kupić mi szczeniaka owczarka niemieckiego którego zawsze chciałam mieć. Niecałe dwa miesiące później byłam na wizycie u ginekologa. Opowiedziałam mu o staraniach o dziecko. Zbadał mnie i powiedział coś w co nie mogłam uwierzyć. Jest Pani w ciąży. Był to 4 tydzień więc kazał mi zrobić badania krwi. Dostałam zdjęcie zapłodnionej komórki. Kiedy wróciłam do domu nie potrafiłam wydusić z siebie słowa. Pokazałam mężowi zdjęcie. Oczywiście zapytał co to. Kiedy mu powiedziałam że jestem w ciąży rozpłakał się i mnie przytulił. Teraz jestem w 25tyg ciąży i moja córeczka rozwija się dobrze. Chciałabym powiedzieć wszystkim dziewczyną które cierpią żeby się nie poddawały. Jeśli jeden lekarz wam nie pomoże idźcie do drugiego. Cieszcie się życiem. Spełniajcie marzenia. A to związane z dzieckiem też na pewno się spełni. Życzę wszystkim przyszłym mamą szczęścia takiego jak mnie spotkało. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
marta
2015-07-24 20:40:45

re: List od jednej z Mam: `Mam już jedno dziecko – każde następne będzie darem`

Witam. Miałam podobnie. W pewnym momencie zdecydowaliśmy z mężem że przestaniemy się pilnować i że kiedy zajdę w ciążę będziemy się cieszyć. Ponad pół roku nic. Zaczęłam chodzić do lekarza. Stwierdził że mam zespół policystycznych jajników i nie zajdę w ciążę naturalnie. Brałam leki po których bardzo źle się czułam i tyłam. Po około pół roku trafiłam do szpitala z ostrym bólem brzucha. Lekarz który mnie zbadał powiedział że poroniłam. To był dla mn ... ie cios. Byłam załamana. Przestałam brać leki i zapisałam się do innego ginekologa. Mąż postanowił kupić mi szczeniaka owczarka niemieckiego którego zawsze chciałam mieć. Niecałe dwa miesiące później byłam na wizycie u ginekologa. Opowiedziałam mu o staraniach o dziecko. Zbadał mnie i powiedział coś w co nie mogłam uwierzyć. Jest Pani w ciąży. Był to 4 tydzień więc kazał mi zrobić badania krwi. Dostałam zdjęcie zapłodnionej komórki. Kiedy wróciłam do domu nie potrafiłam wydusić z siebie słowa. Pokazałam mężowi zdjęcie. Oczywiście zapytał co to. Kiedy mu powiedziałam że jestem w ciąży rozpłakał się i mnie przytulił. Teraz jestem w 25tyg ciąży i moja córeczka rozwija się dobrze. Chciałabym powiedzieć wszystkim dziewczyną które cierpią żeby się nie poddawały. Jeśli jeden lekarz wam nie pomoże idźcie do drugiego. Cieszcie się życiem. Spełniajcie marzenia. A to związane z dzieckiem też na pewno się spełni. Życzę wszystkim przyszłym mamą szczęścia takiego jak mnie spotkało. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-07-24 20:36:05

re: List od jednej z Mam: `Mam już jedno dziecko – każde następne będzie darem`

Mysmy starali sie ponad 3 lata:( 3 lata lez, pytan co jest nie tak, zalu jeden do drugiego:( Moje przyjaciolki zaczely zachodzic w ciaze a ja nadal nic, bylam zalamana, wkoncu udalismy sie do lekarza, zrobili badania mi i mezowi i nie mogli dojsc jaki jest problem, diagnoza: niewytlumaczona bezplodnosc. zdecydowalismy sie na sztuczne zaplodnienie (transfer plemnikow bezposrednio do macicy) po 3 nieudanych probach podjelismy decyzje o invitro (transfer embrionu do macicy) dwa pierwsze razy nie po ... wiodly sie:( plakalam jak nigdy, bylam zrozpaczona, zaczelismy rozpatrywac adopcje, przestalismy mowic rodzinie o kolejnych probach ale mimo tego zdecydowalismy sie na 3 probe invitro, po 2 tygodniach zrobili mi ciazowy test z krwi, tego samego dnia zadzwonila do mnie moja lekarz "Katarzyna, powiedziala, I have wonderful news, you are pregnant!" rozplakalam sie! zadzwonilam do meza, szlochajac powiedzialam mu o ciazy, ucieszyl sie ogromnie, w domu czekal na mnie z ogromnym bukietem roz. Dzis jestesmy rodzicami 18 miesiecznej, slicznej i zdowej dziewczynki. Nie posiadamy sie z radosci!:) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz