Sygnały alarmujące: On nie dojrzał do roli ojca!

Na pewno nie chodzi o to, żeby od razu wiać, gdzie pieprz rośnie, jeśli tylko rozpoznasz te cechy u swojego partnera. Jednak na pewno warto wówczas poważnie z nim porozmawiać.

para

Chciałabyś założyć rodzinę, mieć dziecko i prawdziwy, pełen miłości dom, ale nie jesteś pewna, czy to Ten Właściwy? A może wręcz przeciwnie? On chciałby mieć dziecko, a Ty jeszcze nie i stąd Twoje wątpliwości? Nie każdy mężczyzna staje na wysokości zadania i czuje się na siłach, by być dobrym i odpowiedzialnym ojcem. Po czym poznać, że On na pewno do tej roli jeszcze nie dorósł?

Nie można na Niego liczyć. Umawiacie się na kawę, a On przychodzi godzinę spóźniony? A może po prostu od pół roku prosisz, żeby powiesił kupioną wieki temu półkę? A na domiar złego nic nie zapowiada jakichkolwiek zmian? Nazywając sprawy po imieniu: nieważne, o co by się Go nie poprosiło, szansa na spełnienie prośby jest znikoma. A teraz sobie wyobraź, że zapomni odebrać dziecko ze żłobka albo pod Twoją nieobecność dać maleństwu jeść. Koszmar, prawda?

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Samotna mama
2015-08-26 20:19:54

re: Sygnały alarmujące: On nie dojrzał do roli ojca!

No właśnie,żebym wczesniej dopuściła do siebie te wszystkie sygnały moze teraz nie wychowywałabym dziecka sama.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bk
2015-08-27 15:34:38

no cóż, współczuję, dziecaki są okropne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-26 20:12:40

re: Sygnały alarmujące: On nie dojrzał do roli ojca!

z całym szacunkiem, ale z pani bloga wynikało, że mieliście zaplanowany ślub i ustaloną date wiec jakoś sie zadeklarował, znam mnóstwo par, które mają dzieci, nie planują żadnej legalizacji i tatuś nie czmychnął

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Utynka
2015-08-26 21:03:59

Wg mnie nie na miejscu jest porównywanie tego tekstu z treściami z bloga...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
2015-08-26 22:15:24

Dokładnie! Artykuł jest obiektywny, nie na miejscu jest kojarzenie autorki tylko z blogiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz