Trudny temat: Gdy ten jedyny znęca się nad ukochaną

Przemoc w rodzinie. Znęcanie psychiczne i fizyczne. Siniaki. Zastraszanie. Uczucie krzywdy i poniżenia. Przyjęło się, że to domena patologicznych rodzin, zrujnowanych kamienic, blokowisk obleganych przez podejrzanych osobników czy podobnych, równie marginalnych środowisk. To mylące stereotypy. Bardziej niż moglibyśmy podejrzewać.

przemoc domowa

Kiedy wszystko robisz źle... Zrobisz obiad i nagle okazuje się, że jest niesmaczny. Za słony. Za mało słony. Za ciepły. Za zimny. Zbyt taki. Zbyt owaki. Z takiego powodu zaczynają się wyzwiska. Jesteś idiotką. Jesteś nieudacznikiem. Jesteś taka do niczego. Możesz spróbować to tłumaczyć. Przecież jest zmęczony, być może sfrustrowany. Może po prostu ma gorszy dzień. Ale czy na pewno to go usprawiedliwia? Tylko dlatego, że miał kiepski poranek, może Cię bez końca obrażać? Jakim prawem krytykuje coś, nad czym się trudziłaś, podczas gdy on sam nie zrobił nic? Jakim prawem w ogóle krzywdzi takimi słowami kogoś, kogo podobno kocha?

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz