Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

... i zostawiłam je w szpitalu, zrzekając się do niego praw. Przeczytajcie poruszający list od Agnieszki.

dziecko

Droga Redakcjo...

piszę z nadzieją, że ten list opublikujecie, po to, bym mogła usłyszeć rady innych kobiet, innych matek. Tylko matka matkę zrozumie. Ja bardzo wiernie śledzę waszego Facebooka i portal i czytam pytania od mam, mam nadzieję, że inne mamy też mi coś poradzą albo podniosą mnie na duchu.

Mam 32 lata. 6 lat temu urodziłam dziecko. Pierwsze dziecko. Mam też dziś 3 letnią córeczkę. Jestem samotną matką. Synek, którego urodziłam w 2009 roku, w październiku, ma zespół Downa. Dowiedziałam się o tym, że coś jest nie tak w czasie badania usg. To było w 6 miesiącu ciąży. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby okazało się to wcześniej, ale lekarze mówili, że w przypadku dzieci z zespołem Downa, aborcja jest dozwolona. To, co jak zrobiłam ze swoim dzieckiem jest lepszym rozwiązaniem, ale i tak czuję się z tym podle. Chociaż nie do końca umiem opisać to co czuję. Nie do końca też o wszystkim decydowałam sama. Czuję się trochę tak, jakbym była ubezwłasnowolniona wtedy, gdy to się wszystko działo, jakbym nie działała świadomie.

Komentarze (122)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

janek
2016-02-09 10:59:44

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

Jest to trudna decyzja, Ja uważam że każdy bierze zadania taki na jakie ma siły. Na pewno jak decydujemy się na dziecko to myślimy że będzie ono przynajmniej w miarę prawidłowo się rozwijać Gdy dziecko jest chore psychicznie a w dodatku agresywne jest to tragedia i życie z takim dzieckiem to często jest ponad siły normalnego człowieka. Nie daje to też dobra temu dziecku, może tyle iż może bardziej wyżywać się na swoim rodzicu niż na opiekunie, Uważam że jak ja byłbym b ... ardzo uciążliwy a nawet nie do zniesienia z powody choroby /nawet nie z własnej winy/ to rodzina miała by prawo /nawet moralne/ oddać mnie do zakładu opiekuńczego i nie męczyć się ze mną przez 24 godziny na dobę. Państwo powinno takie zakłady utrzymywać, a nie martwić się o zapewnienia dobrobytu imigrantom. Opiekun ma inne podejście do chorego /on tego tak nie przeżywa jak bliski człowiek z rodziny i jest tylko 7 godzin na dobę. Najlepsze podejście do innych nawet bliskich to takie jak do siebie. Wiem coś o tym bo mam taką sytuację. Choroba wyszła wieku późniejszym u wszystkich moich dzieci. Ładnie o tym się mówi księdzu, pobożnym paniom, ja pewnie też bym tak pięknie mówi o miłości i poświęceniu, ale jeśli jest się w tym to jest tragedia i nie chce się żyć tylko sobie w łeb strzelić. Dla tego moje zdanie jest takie choć trudne do wykonania z przyczyn psychicznych. Moje dzieci nie mają problemu z niszczenie mnie szczególnie jedno z nich, wiem że to choroba, ale to boli jeszcze bardziej. I kogo o to winić, chociaż wy nie wińcie i nie dołujcie innych w trudnych dla nich sytuacjach, sami się oni obwiniają, choć chyba niepotrzebnie. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-06-20 00:15:39

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

Jest to trudna decyzja, Ja uważam że każdy bierze zadania taki na jakie ma siły. Na pewno jak decydujemy się na dziecko to myślimy że będzie ono przynajmniej w miarę prawidłowo się rozwijać Gdy dziecko jest chore psychicznie a w dodatku agresywne jest to tragedia i życie z takim dzieckiem to często jest ponad siły normalnego człowieka. Nie daje to też dobra temu dziecku, może tyle iż może bardziej wyżywać się na swoim rodzicu niż na opiekunie, Uważam że jak ja byłbym b ... ardzo uciążliwy a nawet nie do zniesienia z powody choroby /nawet nie z własnej winy/ to rodzina miała by prawo /nawet moralne/ oddać mnie do zakładu opiekuńczego i nie męczyć się ze mną przez 24 godziny na dobę. Państwo powinno takie zakłady utrzymywać, a nie martwić się o zapewnienia dobrobytu imigrantom. Opiekun ma inne podejście do chorego /on tego tak nie przeżywa jak bliski człowiek z rodziny i jest tylko 7 godzin na dobę. Najlepsze podejście do innych nawet bliskich to takie jak do siebie. Wiem coś o tym bo mam taką sytuację. Choroba wyszła wieku późniejszym u wszystkich moich dzieci. Ładnie o tym się mówi księdzu, pobożnym paniom, ja pewnie też bym tak pięknie mówi o miłości i poświęceniu, ale jeśli jest się w tym to jest tragedia i nie chce się żyć tylko sobie w łeb strzelić. Dla tego moje zdanie jest takie choć trudne do wykonania z przyczyn psychicznych. Moje dzieci nie mają problemu z niszczenie mnie szczególnie jedno z nich, wiem że to choroba, ale to boli jeszcze bardziej. I kogo o to winić, chociaż wy nie wińcie i nie dołujcie innych w trudnych dla nich sytuacjach, sami się oni obwiniają, choć chyba niepotrzebnie. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolina
2015-06-10 16:53:26

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

Jest to trudna decyzja, Ja uważam że każdy bierze zadania taki na jakie ma siły. Na pewno jak decydujemy się na dziecko to myślimy że będzie ono przynajmniej w miarę prawidłowo się rozwijać Gdy dziecko jest chore psychicznie a w dodatku agresywne jest to tragedia i życie z takim dzieckiem to często jest ponad siły normalnego człowieka. Nie daje to też dobra temu dziecku, może tyle iż może bardziej wyżywać się na swoim rodzicu niż na opiekunie, Uważam że jak ja byłbym b ... ardzo uciążliwy a nawet nie do zniesienia z powody choroby /nawet nie z własnej winy/ to rodzina miała by prawo /nawet moralne/ oddać mnie do zakładu opiekuńczego i nie męczyć się ze mną przez 24 godziny na dobę. Państwo powinno takie zakłady utrzymywać, a nie martwić się o zapewnienia dobrobytu imigrantom. Opiekun ma inne podejście do chorego /on tego tak nie przeżywa jak bliski człowiek z rodziny i jest tylko 7 godzin na dobę. Najlepsze podejście do innych nawet bliskich to takie jak do siebie. Wiem coś o tym bo mam taką sytuację. Choroba wyszła wieku późniejszym u wszystkich moich dzieci. Ładnie o tym się mówi księdzu, pobożnym paniom, ja pewnie też bym tak pięknie mówi o miłości i poświęceniu, ale jeśli jest się w tym to jest tragedia i nie chce się żyć tylko sobie w łeb strzelić. Dla tego moje zdanie jest takie choć trudne do wykonania z przyczyn psychicznych. Moje dzieci nie mają problemu z niszczenie mnie szczególnie jedno z nich, wiem że to choroba, ale to boli jeszcze bardziej. I kogo o to winić, chociaż wy nie wińcie i nie dołujcie innych w trudnych dla nich sytuacjach, sami się oni obwiniają, choć chyba niepotrzebnie. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Klara
2015-06-04 19:25:04

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

No i masz popis "miłości bliźniego" w wykonaniu katolickich potworów. Najpierw lament: "Tylko urodź! Zawsze możesz oddać", a jak uwierzysz i oddasz, to wyzwiska. Nie chciałaś być matką tego dziecka i oddałaś je. Rozumiem Cię i absolutnie nie potępiam. Sama po diagnozie wybrałabym aborcję, ale gdyby zmuszono mnie do urodzenia upośledzonego dziecka, to też bym je oddała. Nie obwiniaj się. Nie każdy musi poświęcać całe swoje życie dla niedorozwiniętego, który tego nawet ... nie doceni. Żadnych bogów na szczęście nie ma, a Ty o mały włos uniknęłaś bardzo ludzkiego piekła na tej ziemi. Trzymaj się. Ściskam Cię mocno. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dosia
2015-05-29 07:02:43

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

No i masz popis "miłości bliźniego" w wykonaniu katolickich potworów. Najpierw lament: "Tylko urodź! Zawsze możesz oddać", a jak uwierzysz i oddasz, to wyzwiska. Nie chciałaś być matką tego dziecka i oddałaś je. Rozumiem Cię i absolutnie nie potępiam. Sama po diagnozie wybrałabym aborcję, ale gdyby zmuszono mnie do urodzenia upośledzonego dziecka, to też bym je oddała. Nie obwiniaj się. Nie każdy musi poświęcać całe swoje życie dla niedorozwiniętego, który tego nawet ... nie doceni. Żadnych bogów na szczęście nie ma, a Ty o mały włos uniknęłaś bardzo ludzkiego piekła na tej ziemi. Trzymaj się. Ściskam Cię mocno. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marcelina
2015-05-22 22:02:07

Wszystko da się przeżyć :)

Każdy z was potrafi tylko oceniać. Nie byłyście nigdy w takiej sytuacji jak Agnieszka, więc nie wygadujciejej tego co zrobiła źle. KAŻDY w życiu popełnia błędy KAŻDY :) Jedni takie, drudzy mniejsze, a inni jeszcze gorsze :) Ciekawe ile z Was podjęłoby inną decyzję będąc pod presją (choć to Cię Agnieszko nie usprawiedliwia) nie mając pieniedzy, ani wsparcia :) Po prostu spróbuj się z tym pogodzić, musisz zakończyć ten etap. Ważne, że ono jest teraz szczęśliwe :) Wi ... em, że to może nie na miejscu w ogóle, ale korzystaj życia, pogódź się z błędami, czasu nie cofniesz, a i tak wszyscy umrzemy! :) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika
2015-05-20 18:08:28

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

Nie kieruj się opiniami innych, i nie słuchaj słów krytyki. Większość z nich jest od osób,m które maja zdrowe dzieci, wsparcie partnerów i rodzin, Potrafię zrozumieć, że czułaś się w tamtym momencie zagubiona, samotna, byłaś pod presja swojego partnera, ja także mam chorego syna jest dzieckiem autystycznym, moja ciaza przebiegała prawidłowo i w wieku 4 lat zdiagnozowanu u niego autyzm, wiedząc otym wcześniej też pewnie zastanawiałabym się jak to będzie i czy dam radę. ... Rozumię co czułaś będąc pod presja partnera. Człowiek z którym żyję też stara się mnie zdominować i wpływać na moje decyzje i życie, ale jeśli chodzi o sprawy dotyczace dzieci nie ma szans. Jeśli chodzi o wychowywanie niepełnosprawnego dziecka wiadomo, że nie zawsze jest kolorowo, potrzebuje więcej miłości uwagi i pracy, ale daje równiez siłę i motywacje do pokonywania przeszkód, to co dajesz takiemu dziecku wraca do Ciebie po stokroć nie widziałaś swojego maleństwa po urodzeniu, bo jestem pewna że nigdy byś go nie oddała. A teraz obce osoby debatuja czy to dobrze czy źle że oddałaś dziecko- nie zabiłaś go nie porzuciłas na śmierć , moze miało tyle szczęścia, że trafiło do dobrej kochajacej rodziny i nad tym tylko bym się zastanawiała i próbowała dowiedzieć, jesli tak jest nie mieszłabym w jego życiu, jeśli jednak żyje gdzies w ośrodku zdane na łaskę obcych ludzi próbowałabym je odnaleźć i dać mu przynajmniej jakaś namiastkę tego co straciło do tej pory. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewa
2015-05-19 18:07:51

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

Nie kieruj się opiniami innych, i nie słuchaj słów krytyki. Większość z nich jest od osób,m które maja zdrowe dzieci, wsparcie partnerów i rodzin, Potrafię zrozumieć, że czułaś się w tamtym momencie zagubiona, samotna, byłaś pod presja swojego partnera, ja także mam chorego syna jest dzieckiem autystycznym, moja ciaza przebiegała prawidłowo i w wieku 4 lat zdiagnozowanu u niego autyzm, wiedząc otym wcześniej też pewnie zastanawiałabym się jak to będzie i czy dam radę. ... Rozumię co czułaś będąc pod presja partnera. Człowiek z którym żyję też stara się mnie zdominować i wpływać na moje decyzje i życie, ale jeśli chodzi o sprawy dotyczace dzieci nie ma szans. Jeśli chodzi o wychowywanie niepełnosprawnego dziecka wiadomo, że nie zawsze jest kolorowo, potrzebuje więcej miłości uwagi i pracy, ale daje równiez siłę i motywacje do pokonywania przeszkód, to co dajesz takiemu dziecku wraca do Ciebie po stokroć nie widziałaś swojego maleństwa po urodzeniu, bo jestem pewna że nigdy byś go nie oddała. A teraz obce osoby debatuja czy to dobrze czy źle że oddałaś dziecko- nie zabiłaś go nie porzuciłas na śmierć , moze miało tyle szczęścia, że trafiło do dobrej kochajacej rodziny i nad tym tylko bym się zastanawiała i próbowała dowiedzieć, jesli tak jest nie mieszłabym w jego życiu, jeśli jednak żyje gdzies w ośrodku zdane na łaskę obcych ludzi próbowałabym je odnaleźć i dać mu przynajmniej jakaś namiastkę tego co straciło do tej pory. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
2015-05-18 09:36:12

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

Nie kieruj się opiniami innych, i nie słuchaj słów krytyki. Większość z nich jest od osób,m które maja zdrowe dzieci, wsparcie partnerów i rodzin, Potrafię zrozumieć, że czułaś się w tamtym momencie zagubiona, samotna, byłaś pod presja swojego partnera, ja także mam chorego syna jest dzieckiem autystycznym, moja ciaza przebiegała prawidłowo i w wieku 4 lat zdiagnozowanu u niego autyzm, wiedząc otym wcześniej też pewnie zastanawiałabym się jak to będzie i czy dam radę. ... Rozumię co czułaś będąc pod presja partnera. Człowiek z którym żyję też stara się mnie zdominować i wpływać na moje decyzje i życie, ale jeśli chodzi o sprawy dotyczace dzieci nie ma szans. Jeśli chodzi o wychowywanie niepełnosprawnego dziecka wiadomo, że nie zawsze jest kolorowo, potrzebuje więcej miłości uwagi i pracy, ale daje równiez siłę i motywacje do pokonywania przeszkód, to co dajesz takiemu dziecku wraca do Ciebie po stokroć nie widziałaś swojego maleństwa po urodzeniu, bo jestem pewna że nigdy byś go nie oddała. A teraz obce osoby debatuja czy to dobrze czy źle że oddałaś dziecko- nie zabiłaś go nie porzuciłas na śmierć , moze miało tyle szczęścia, że trafiło do dobrej kochajacej rodziny i nad tym tylko bym się zastanawiała i próbowała dowiedzieć, jesli tak jest nie mieszłabym w jego życiu, jeśli jednak żyje gdzies w ośrodku zdane na łaskę obcych ludzi próbowałabym je odnaleźć i dać mu przynajmniej jakaś namiastkę tego co straciło do tej pory. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-05-17 23:42:10

re: Urodziłam dziecko z zespołem Downa...

Nie kieruj się opiniami innych, i nie słuchaj słów krytyki. Większość z nich jest od osób,m które maja zdrowe dzieci, wsparcie partnerów i rodzin, Potrafię zrozumieć, że czułaś się w tamtym momencie zagubiona, samotna, byłaś pod presja swojego partnera, ja także mam chorego syna jest dzieckiem autystycznym, moja ciaza przebiegała prawidłowo i w wieku 4 lat zdiagnozowanu u niego autyzm, wiedząc otym wcześniej też pewnie zastanawiałabym się jak to będzie i czy dam radę. ... Rozumię co czułaś będąc pod presja partnera. Człowiek z którym żyję też stara się mnie zdominować i wpływać na moje decyzje i życie, ale jeśli chodzi o sprawy dotyczace dzieci nie ma szans. Jeśli chodzi o wychowywanie niepełnosprawnego dziecka wiadomo, że nie zawsze jest kolorowo, potrzebuje więcej miłości uwagi i pracy, ale daje równiez siłę i motywacje do pokonywania przeszkód, to co dajesz takiemu dziecku wraca do Ciebie po stokroć nie widziałaś swojego maleństwa po urodzeniu, bo jestem pewna że nigdy byś go nie oddała. A teraz obce osoby debatuja czy to dobrze czy źle że oddałaś dziecko- nie zabiłaś go nie porzuciłas na śmierć , moze miało tyle szczęścia, że trafiło do dobrej kochajacej rodziny i nad tym tylko bym się zastanawiała i próbowała dowiedzieć, jesli tak jest nie mieszłabym w jego życiu, jeśli jednak żyje gdzies w ośrodku zdane na łaskę obcych ludzi próbowałabym je odnaleźć i dać mu przynajmniej jakaś namiastkę tego co straciło do tej pory. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz