Zgwałcona 12-latka popełniła samobójstwo. Dlaczego nikt jej nie pomógł?

O osobistej tragedii dziecka wiedzieli wszyscy.

gwałt

Do tragedii doszło 21 listopada. Ojciec znalazł ciało dwunastoletniej Martynki, która podczas nieobecności domowników powiesiła się na poddaszu. Co pchnęło dziecko do tak desperackiego kroku? Najprawdopodobniej przyczyną był fakt, że dziewczynka kilka miesięcy wcześniej została zgwałcona przez mężczyznę poznanego przez internet. Przed śmiercią dziewczynka napisała list pożegnalny, w którym przeprasza rodziców za to, co zrobiła. Prawdopodobnie sama borykała się z problemem aż przez 3 miesiące!

Desperackie wołanie o pomoc

Na początku listopada dziewczynka była widziana przez jedną z mieszkanek rodzinnego Sumina idącą w kierunku cmentarza. Dziewczynka była zakrwawiona. Prawdopodobnie była to pierwsze próba okaleczenia, po której dziewczynka wyznała rodzicom, co ją spotkało w sierpniu. Po tym zdarzeniu mama zgłosiła się z nią do Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku, gdzie... dziecko nie zostało przyjęte, a jedynie wpisane na listę oczekujących. Pomoc psychologa dziewczynka otrzymała dopiero po złożeniu przez rodziców zawiadomienia o gwałcie. Ale na tym nie koniec...

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz