Zaglądacie z dzieckiem do teatru? Sprawdźcie, co daje mu taka wizyta

Oglądanie sztuki teatralnej to zupełnie inny rodzaj odbioru niż film i wspaniała okazja do rodzinnego wyjścia z maluchem.

dziecko w teatrze

 

Nie od dziś wiadomo, że teatr ma ogromny wpływ na wykształcenie w człowieku dobrego gustu i wrażliwości na sztukę. To kształcenie można rozpocząć już od najmłodszych lat. Obecnie są nawet teatry wystawiające sztuki dla niemowląt. Warto czasem zamiast do kina, zabrać swoją pociechę do teatru, bo tam może zobaczyć lepsze 3D, niż w jakimkolwiek kinie na świecie!

Uczta dla zmysłów

Przedstawienie teatralne bardzo intensywnie przyciąga uwagę widza. I to nie w sposób, w jaki robi to film, ponieważ na ekranie widzimy setki tysięcy migających obrazków, a sztuka teatralna dzieje się tu i teraz. Uwagę skupiają aktorzy mówiący w inny sposób niż w telewizji, muzyka (często głośna i energetyczna!) oraz barwna scenografia. Dodatkowo, spektakle dla dzieci niekiedy angażują młodych widzów w akcję wystawianej sztuki. Dlatego podczas przedstawienia jest aktywnych kilka zmysłów dziecka jednocześnie, a nie tylko wzrok i słuch.

Stykając się z akcją "na żywo", a nie na ekranie, o wiele silniej się na niej koncentrujemy. Niektóre elementy pięknie przedstawione bez użycia komputerowej techniki i nie wiadomo jakich efeków specjalnych, potrafią wywrzeć na widzu ogromne wrażenie. Dlatego w teatrze wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. I to jest właśnie wielkie "wow!" dla dużych i małych widzów.

Kultura osobista

Tak, jej także można się nauczyć przychodząc do teatru. Gdy dziecko wraz z innymi ogląda przedstawienie, uczy się, że hałasoawnie czy kopanie w fotel przeszkadza innym. Ponadto teatr tym się różni od kina, że są w nim przerwy, aby zjeść czy wyjść do toalety. Podczas trwania sztuki nie jemy, ponieważ byłby to brak szacunku dla aktorów. Dzięki temu maluch poznaje pewne zasady i w przyszłości będzie umiał zachować się w sposób kulturalny. Tak jak nie je się w teatrze, tak też nie na każdym filmie jeść wypada. W tym momencie przypomniało mi się, jak w zeszłym roku byłam w kinie na filmie bardzo trudnym, przerażającym i brutalnym. Było to kino historyczne. Obok mnie siedziała para, która przez pół filmu zawzięcie chrupała nachosy – no, czasem po prostu nie wypada... Pomijam już fakt, że podczas niektórych scen mnie by te nachosy szybko się zwrócily... To taka dygresja na temat braku taktu i wyczucia.

Dzięki zaangażowaniu w śledzenie fabuły przedstawienia, nasza pociecha uczy się postępowania w różnych sytuacjach życiowych, czasem bardzo trudnych. Po spektaklu możemy wspólnie omówić akcję sztuki i dzięki takiej rozmowie bardzo dużo dowiedzieć się o sobie nawzajem. Rodzinne wyjście do teatru jest nie tylko wspaniałą zabawą i sposobem na poszerzenie horyzontów, lecz także dobrą okazją do spędzenia czasu razem, co we współczesnym świecie jest na wagę złota!

zg

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz