Strachy na lachy, czyli o dziecięcych lękach słów kilka

Twój maluch zaczął bać się wszystkiego, a tobie się wydaje, że przesadza? Jesteś w błędzie!

dziecięce lęki

Potwór z szafy, czarownica za oknem, groźny wilk pod łóżkiem, potwór z wanny... można wymieniać bez końca. Choć każda mama to zna, czasem pozwala sobie na spłycanie dziecięcych opowieści. Tymczasem do dziecięcych lęków należy podejść poważnie. Nawet gdy masz wrażenie, że maluch się pieści a smoki i duchy pojawiły się nagle, nie lekceważ ich.

Pozwól dziecku na strach

Nie bagatelizuj i nie umniejszaj tego, co dziecko czuje. Strach jest czymś bardzo potrzebnym w prawidłowym funkcjonowaniu ludzkiego organizmu. Strach ostrzega przed niebezpieczeństwami i wyzwala produkcję adrenaliny. I choć tobie może się wydawać, że w pokoju dziecka nie ma nic strasznego. Pamiętaj, kilkulatka może przerażać dosłownie wszystko i to normalny i potrzebny etap rozwoju dziecka. Bardziej niepokojący jest stan, gdy dziecko niczego się nie boi.

Maluch może się bać tego, co widzi, ale także tego, co słyszy. Wiele leków wynika z tego, że dziecko jest zaskoczone i nie wie, co się dzieje, np. gdy niespodziewanie włączysz odkurzacz. Nie zapominaj, że u dziecka rozwija się wyobraźnia, która zaczyna płatać figle. Czy wiesz, że lęk przed ciemnością jest jednym z najbardziej pierwotnych ludzkich emocji? Spróbujcie przez jakiś czas usypiać lampką lub zabaw w teatrzyk cieni. Ale nie tylko upiorne cienie to problem...

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz