8 rzeczy, których nigdy nie chciałaś robić, ale zaczęłaś - jako MAMA

Macierzyństwo "na żywo" to zupełnie co innego niż teoria. Życie weryfikuje wiele z pozoru doskonałych założeń i postanowień.

mama i dziecko

Zanim zostałaś mamą, byłaś ekspertem jeśli chodzi o dzieci i wychowanie. Wiedziałaś dosłownie wszystko. Potem, kiedy dziecko przyszło na świat, okazało się, że cała teoria jest niewiele warta, a Ty naprawdę nic nie wiesz. Zaczynasz oglądać filmy na YouTube, czytać książki i gazety, siedzieć na blogach. Rozważałaś zasady, zastanawiałaś się nad konsekwencjami, źle patrzyłaś na rodziców, którzy nie do końca dobrze wychowują swoje dzieci. Ale wszystko się zmieniło po urodzeniu dziecka i teraz wiesz, że nie można nikogo oceniać, a pewne zasady trzeba po prostu wyrzucić do kosza, przynajmniej od czasu do czasu. Dalej wymieniamy kilka rzeczy, których zapierałaś się, że nie będziesz ich robić, ale cóż... doświadczenie macierzyństwa "na żywo" wiele zmieniło...

Komentarze (6)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Łukasz
2015-07-07 08:34:25

re: 8 rzeczy, których nigdy nie chciałaś robić, ale zaczęłaś - jako MAMA

Jak zasypiałem, w łóżku była tylko żona, gdy się obudziłem był już syn :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daria
2015-07-07 07:34:31

re: 8 rzeczy, których nigdy nie chciałaś robić, ale zaczęłaś - jako MAMA

No ja niestety nie podpiszę się pod częścią punktów i to nie wcale by udowodnić, że jestem (nie)idealna. Synek ma 2.5 roczku, nie posiadamy telewizora :) jest to zupełnie zbędna rzecz w naszym domu; byłam prawie ortorektyczką, trochę odpuściłam, aczkolwiek zdrowe odżywianie na 1. miejscu ;) z naszych fastfoodów to frytki z pieczonych batatów, pizza z kalafiora, ciasteczka z cieciorki:) Słodycze odpadają, robimy je sami na bazie syropy klonowego lub innym zdrowszym słodziwem, ... młody nie chciał nigdy z nami spać, leżenie u nas w łóżku traktował jako zabawę; przy karmieniu piersią darłam się z bólu tylko przez 1. tydzień;), klapsów jeszcze nie miałam odwagi dać ale nie mówię nigdy, bo każdemu zdarzy się gorszy dzień, nie ma chyba takiej potrzeby, przy napadach złości u dziecka po prostu wychodzę z pokoju, przy kładzeniu się na ziemi np. na placu zabaw kładę się razem z nim (TO DZIAŁA!), a na seks mam zawsze ochotę, (to chyba dlatego, że mąż za granicą) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
eva
2015-07-06 21:32:22

re: 8 rzeczy, których nigdy nie chciałaś robić, ale zaczęłaś - jako MAMA

Nie takie bzdury. Podpisuję się chyba pod wszystkimi punktami (nie zostałam jeszcze tak wyprowadzona z równowagi żeby myśleć o rękoczynach). Pewnie zaraz ruszy obrona praw dzieci i idealnego macierzyństwa i cudownych matek polek. Kocham mojego synka ale to co on potrafił wyprawiać z moimi piersiami podczas karmienia i ile godzin potrafił na piersi wisieć to była wielka walka. Wytrzymałam całe 3 miesiące. I dopiero po przejściu na "syfiasta mieszanke syntetycznych witamin i wyso ... koprzetworzonego mleka dla cieląt" poczułam radość z macierzyństwa. Zdecydowanoe najbardziej żałuję bajek. Cóż nie jestem idealną matką i jakoś trzeba będzie się z tym pogodzić. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-07-06 21:18:42

ona

Nie takie bzdury. Podpisuję się chyba pod wszystkimi punktami (nie zostałam jeszcze tak wyprowadzona z równowagi żeby myśleć o rękoczynach). Pewnie zaraz ruszy obrona praw dzieci i idealnego macierzyństwa i cudownych matek polek. Kocham mojego synka ale to co on potrafił wyprawiać z moimi piersiami podczas karmienia i ile godzin potrafił na piersi wisieć to była wielka walka. Wytrzymałam całe 3 miesiące. I dopiero po przejściu na "syfiasta mieszanke syntetycznych witamin i wyso ... koprzetworzonego mleka dla cieląt" poczułam radość z macierzyństwa. Zdecydowanoe najbardziej żałuję bajek. Cóż nie jestem idealną matką i jakoś trzeba będzie się z tym pogodzić. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-07-06 17:21:12

re: 8 rzeczy, których nigdy nie chciałaś robić, ale zaczęłaś - jako MAMA

Co za bzdury. Moje dzieci fast foodow nie jedza bo to nie jest jedzenie tylko smieci, napadow zlosci nie maja bo z nimi rozmawiam wiec i klapsow stosowac nie ma potrzeby, i co niby trudnego ma byc w karmieniu piersią - jak ktos chce to karmi i nie szuka wymowek zeby zapychac malenstwo syfiasta mieszanka syntetycznych witamin i wysokoprzetworzonego mleka dla cielat. A spanie razem to akurtlat jest dobre dla wszystkich - czlowiek jako jedyny ssak na swiecie chce aby jego mlode spaly oddzielnie. I ... kazdy z tych kretynskich argumentow mozna tak obalic. A autor pewnie nawet dzieci nie ma... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-07-07 16:21:47

powiedziala idealna mamuska w dodatku ecostuknieta i mysklaca ze nalezy do lepszej kategorii rodzicow (ludzi) na poziomie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz