Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

Polskie prawo dopuszcza aborcję w przypadku między innymi nieuleczalnej choroby dziecka. Rodzice mają prawo wyboru. Środowisko lekarskie jest podzielone, zdania wśród rodziców różne. Dyskryminacja chorych dzieci czy ochrona przed cierpieniem? To trudny temat.

dzidzia

Historia Basi

Historię Basi opowiada Monika: „Kiedyś byłam przeciwko rodzeniu nieuleczalnie chorych dzieci. Wydawało mi się, że to niepotrzebne cierpienie. Po co rodzić chore dziecko, które może w ogóle nie dożyć do terminu porodu, może umrzeć w czasie porodu lub kilka tygodni później? Po co brać na siebie takie cierpienie? Byłam młodą mężatką, mieliśmy plany, wydawało mi się, że dużo wiem, jestem dorosła, a tak naprawdę nie wiedziałam nic o życiu i problemach. Moja znajoma Basia była w ciąży, widywałyśmy się przypadkowo prawie co tydzień, mieszkamy niedaleko. W tym czasie w ciąży była jeszcze moja kuzynka i sąsiadka. Obserwowałam je, jak rosną im brzuszki, jak wymieniają się swoimi doświadczeniami, kompletują wyprawkę. Wszystkie się znamy. Po jakimś czasie urodziła moja sąsiadka, później Basia, a w listopadzie kuzynka. Widywałam z wózkiem sąsiadkę i kuzynkę, ale nie Basię. Rozmawiałyśmy o tym. Nikt jej nie widział z wózkiem. W końcu ktoś ją spotkał i zapytał, co u niej i u dziecka. Odpowiedziała, że jej syn umarł, miał nieuleczalną wadę serca, mówiła to ze spokojem, pogodzona z losem...

Komentarze (12)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2016-11-01 00:10:17

Biedne kobiety... stoją przed ogromnym wyborem, ale czy wyborem ? nie łudźmy się zarówno w poradniach diagnostycznych, jak i u ginekologów, ba nawet część położnych środowiskowych i psychologów nie ma pojęcia o np. hospicium perinatalnym itp. ... Przedstawiana jest wówczas droga tylko jedna ... Aborcja Na internetowych forach czytamy " ja bym czegoś takiego nie urodziła " "trzeba być okrutnym żeby urodzić dziecko które umrze nie długo po " Mało kto wie że pó ... źna aborcja czasem trwa dłużej niż sie wszystkim wydaje, bo widzimy unoszący się kocyk przez 15 min- jak walka tego 22 tyg maleństwa z rzeczywistością .... A matka ? jest aborcja jest cisza ...nagle widzi że jej dziecko wygląda jak dziecko . żałoba po stracie dziecka donoszonego wygląda inaczej .. jest krótsza i przewidywalna Ogromny nacisk na matkę kończy się wyborem... który czesto zostawia trwały ślad na psychice ... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Amanda
2015-09-16 10:45:39

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

Moja mama też jest położną, od niej również usłyszałam podobny tekst. Naczytałam się o tych badaniach i jakieś tam było, że się za pomocą igły chyba płyn owodniowy pobierało... czy coś. No mniejsza. Mama zapytała mnie po co. Odpowiedziałam, żeby sprawdzić czy nie jest chore. Jej odpowiedz: "A jeśli nawet to co zrobisz?". No właśnie .... nic bym nie zrobiła, więc po co ryzykować. Co do samej aborcji. Mama nie chce o tym mówić. Wiem tylko że na początku kariery zaw ... odowej była zmuszana do uczestniczenia w takich procedurach. Podobno mało która położna chciała to robić. Wtedy też nie było tak pilnowane prawo, aborcje była nieraz bardzo późne, a i sposób ich przeprowadzania z tego co mama opowiadała... masakra. Czytałam w jaki sposób obecnie jest przeprowadzana, jak to wszystko działa itd. I wiem jedno. Jeżeli moje dziecko miałoby urodzić się chore, umierające.... wolałabym to, niż sama odebrać mu życie. Aborcja nie jest w żaden sposób lepsza, nie uwalnia dziecka od cierpienia. Niezależnie od sposobu dziecko cierpi podczas aborcji. Wolę już by zmarło naturalnie. Gdy żyje można mu podać środku przeciwbólowe... podczas aborcji nie. Mam czas by poznać moje dziecko, zobaczyć je, zrobić odcisk stópki.... . Moja mama obecnie pracuje na patologii ciąży. Pytałam ją niedawno, czy zdarza się, że dziecko ma urodzić się z wadą, a rodzi się zdrowe. Powiedziała, że co prawda bardzo rzadko, może jedno na 100, ale owszem. I powiem wam, gdyby była szansa 1 na 100, żeby "uratować" moje dziecko, nie wahałabym się ani chwili.... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
margarita
2015-09-12 22:12:03

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

Moja mama też jest położną, od niej również usłyszałam podobny tekst. Naczytałam się o tych badaniach i jakieś tam było, że się za pomocą igły chyba płyn owodniowy pobierało... czy coś. No mniejsza. Mama zapytała mnie po co. Odpowiedziałam, żeby sprawdzić czy nie jest chore. Jej odpowiedz: "A jeśli nawet to co zrobisz?". No właśnie .... nic bym nie zrobiła, więc po co ryzykować. Co do samej aborcji. Mama nie chce o tym mówić. Wiem tylko że na początku kariery zaw ... odowej była zmuszana do uczestniczenia w takich procedurach. Podobno mało która położna chciała to robić. Wtedy też nie było tak pilnowane prawo, aborcje była nieraz bardzo późne, a i sposób ich przeprowadzania z tego co mama opowiadała... masakra. Czytałam w jaki sposób obecnie jest przeprowadzana, jak to wszystko działa itd. I wiem jedno. Jeżeli moje dziecko miałoby urodzić się chore, umierające.... wolałabym to, niż sama odebrać mu życie. Aborcja nie jest w żaden sposób lepsza, nie uwalnia dziecka od cierpienia. Niezależnie od sposobu dziecko cierpi podczas aborcji. Wolę już by zmarło naturalnie. Gdy żyje można mu podać środku przeciwbólowe... podczas aborcji nie. Mam czas by poznać moje dziecko, zobaczyć je, zrobić odcisk stópki.... . Moja mama obecnie pracuje na patologii ciąży. Pytałam ją niedawno, czy zdarza się, że dziecko ma urodzić się z wadą, a rodzi się zdrowe. Powiedziała, że co prawda bardzo rzadko, może jedno na 100, ale owszem. I powiem wam, gdyby była szansa 1 na 100, żeby "uratować" moje dziecko, nie wahałabym się ani chwili.... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Amanda
2015-09-16 10:50:39

Zgadza się, ale co z dziećmi które w wyniku powikłań okołoporodowych stają się kalekami? Sama znam kilka takich osób. A co z dziećmi które doznają wypadku i trafiają np. na wózek inwalidzki? No i wreszcie co z osobami podeszłymi, które nic koło siebie nie mogą zrobić, albo śmiertelnie chorymi np. na raka? Czy im wszystkim również należałoby odebrać życie? Co z dziećmi z Fundacji Budzik? Niektóre tyle lat w śpiączce i się budzą, mimo że szanse na to są marne. Może zamknąć takie Fundacje, a dzieci poddać eutanazji bo źle rokują? Moim zdaniem ludzie teraz za bardzo się na sobie skupiają. Chore dziecko mogłoby się okazać ciężarem, więc po co się męczyć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-09-12 08:51:57

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

Moja mama też jest położną, od niej również usłyszałam podobny tekst. Naczytałam się o tych badaniach i jakieś tam było, że się za pomocą igły chyba płyn owodniowy pobierało... czy coś. No mniejsza. Mama zapytała mnie po co. Odpowiedziałam, żeby sprawdzić czy nie jest chore. Jej odpowiedz: "A jeśli nawet to co zrobisz?". No właśnie .... nic bym nie zrobiła, więc po co ryzykować. Co do samej aborcji. Mama nie chce o tym mówić. Wiem tylko że na początku kariery zaw ... odowej była zmuszana do uczestniczenia w takich procedurach. Podobno mało która położna chciała to robić. Wtedy też nie było tak pilnowane prawo, aborcje była nieraz bardzo późne, a i sposób ich przeprowadzania z tego co mama opowiadała... masakra. Czytałam w jaki sposób obecnie jest przeprowadzana, jak to wszystko działa itd. I wiem jedno. Jeżeli moje dziecko miałoby urodzić się chore, umierające.... wolałabym to, niż sama odebrać mu życie. Aborcja nie jest w żaden sposób lepsza, nie uwalnia dziecka od cierpienia. Niezależnie od sposobu dziecko cierpi podczas aborcji. Wolę już by zmarło naturalnie. Gdy żyje można mu podać środku przeciwbólowe... podczas aborcji nie. Mam czas by poznać moje dziecko, zobaczyć je, zrobić odcisk stópki.... . Moja mama obecnie pracuje na patologii ciąży. Pytałam ją niedawno, czy zdarza się, że dziecko ma urodzić się z wadą, a rodzi się zdrowe. Powiedziała, że co prawda bardzo rzadko, może jedno na 100, ale owszem. I powiem wam, gdyby była szansa 1 na 100, żeby "uratować" moje dziecko, nie wahałabym się ani chwili.... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Amanda
2015-09-16 10:55:42

Spoko, pierwsze wspomnienia mam z wieku ok 5 lat. Znaczy że wcześniej byłam nieświadoma? Kurcze, to aborcja powinna być w pakiecie z eutanazją - "Można zabijać dzieci w łonie, dzieci do wieku XX lat, a także osoby stare i niedołężne". No właśnie... osoby starsze.... wyobrażasz sobie jak Twoi rodzice się zestarzeją i będą potrzebować Twojej pomocy i opieki? Czy wtedy nie staniesz się "niewolnikiem"? Czy jeśli tak to odwrócisz się od nich lub będziesz walczyć o prawo do eutanazji dla nich?.... To nie jest taki łatwy temat. Jest możliwość wyboru w tym kraju i nie ma jedynej słusznej decyzji, tak jak i sytuacje zawsze są różne, ale dla mnie w większości przypadków aborcja to egoizm i wygodnictwo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
taaaakkk
2015-09-11 22:42:59

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

Moja mama też jest położną, od niej również usłyszałam podobny tekst. Naczytałam się o tych badaniach i jakieś tam było, że się za pomocą igły chyba płyn owodniowy pobierało... czy coś. No mniejsza. Mama zapytała mnie po co. Odpowiedziałam, żeby sprawdzić czy nie jest chore. Jej odpowiedz: "A jeśli nawet to co zrobisz?". No właśnie .... nic bym nie zrobiła, więc po co ryzykować. Co do samej aborcji. Mama nie chce o tym mówić. Wiem tylko że na początku kariery zaw ... odowej była zmuszana do uczestniczenia w takich procedurach. Podobno mało która położna chciała to robić. Wtedy też nie było tak pilnowane prawo, aborcje była nieraz bardzo późne, a i sposób ich przeprowadzania z tego co mama opowiadała... masakra. Czytałam w jaki sposób obecnie jest przeprowadzana, jak to wszystko działa itd. I wiem jedno. Jeżeli moje dziecko miałoby urodzić się chore, umierające.... wolałabym to, niż sama odebrać mu życie. Aborcja nie jest w żaden sposób lepsza, nie uwalnia dziecka od cierpienia. Niezależnie od sposobu dziecko cierpi podczas aborcji. Wolę już by zmarło naturalnie. Gdy żyje można mu podać środku przeciwbólowe... podczas aborcji nie. Mam czas by poznać moje dziecko, zobaczyć je, zrobić odcisk stópki.... . Moja mama obecnie pracuje na patologii ciąży. Pytałam ją niedawno, czy zdarza się, że dziecko ma urodzić się z wadą, a rodzi się zdrowe. Powiedziała, że co prawda bardzo rzadko, może jedno na 100, ale owszem. I powiem wam, gdyby była szansa 1 na 100, żeby "uratować" moje dziecko, nie wahałabym się ani chwili.... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-09-11 22:42:36

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

Moja mama też jest położną, od niej również usłyszałam podobny tekst. Naczytałam się o tych badaniach i jakieś tam było, że się za pomocą igły chyba płyn owodniowy pobierało... czy coś. No mniejsza. Mama zapytała mnie po co. Odpowiedziałam, żeby sprawdzić czy nie jest chore. Jej odpowiedz: "A jeśli nawet to co zrobisz?". No właśnie .... nic bym nie zrobiła, więc po co ryzykować. Co do samej aborcji. Mama nie chce o tym mówić. Wiem tylko że na początku kariery zaw ... odowej była zmuszana do uczestniczenia w takich procedurach. Podobno mało która położna chciała to robić. Wtedy też nie było tak pilnowane prawo, aborcje była nieraz bardzo późne, a i sposób ich przeprowadzania z tego co mama opowiadała... masakra. Czytałam w jaki sposób obecnie jest przeprowadzana, jak to wszystko działa itd. I wiem jedno. Jeżeli moje dziecko miałoby urodzić się chore, umierające.... wolałabym to, niż sama odebrać mu życie. Aborcja nie jest w żaden sposób lepsza, nie uwalnia dziecka od cierpienia. Niezależnie od sposobu dziecko cierpi podczas aborcji. Wolę już by zmarło naturalnie. Gdy żyje można mu podać środku przeciwbólowe... podczas aborcji nie. Mam czas by poznać moje dziecko, zobaczyć je, zrobić odcisk stópki.... . Moja mama obecnie pracuje na patologii ciąży. Pytałam ją niedawno, czy zdarza się, że dziecko ma urodzić się z wadą, a rodzi się zdrowe. Powiedziała, że co prawda bardzo rzadko, może jedno na 100, ale owszem. I powiem wam, gdyby była szansa 1 na 100, żeby "uratować" moje dziecko, nie wahałabym się ani chwili.... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Amanda
2015-09-16 10:58:16

Owszem, ale są choroby których badania prenatalne nie wykryją. Na pewno nie te standardowe. Takie jak pęcherzykowate oddzielanie naskórka. Życie z tą chorobą to okropne cierpienie..... a np. wiele wad serca można leczyć. Można o dziecko zawalczyć.... Czy nie warto?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agata
2015-09-11 22:39:46

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

W pierwszej ciazy okazalo sie ze dziecko ma raka, mialo ogromnego guza. Mialam prawo wyboru, usunac lub nie. Nie zgodzilam sie na aborcje poniewaz nie chcialam by do konca zycia dreczyla mnie mysl "a moze by sie udalo i dziecko by zylo a ja usunelam". Podjelam decyzje ze skoro dziecko ma szanse na przezycie nie bede tej szansy odbierac i postanowilam nie przerywac ciazy, jednak stalo sie jak sie stalo, nie udalo sie, w 6 miesiacu urodzilam martwe dzieciatko. Mimo to uwazam ze kobieta powinna mie ... c prawo zadecydowac w takiej sytuacji i nie powinno sie jej odbierac prawa do aborcji w przypadku ciezkiej choroby dziecka. Ja z tego nie skorzystalam, zdalam sie na slepy los ale nie wyobrazam sobie nie miec prawa wyboru w takiej sytuacji. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alicja Postic
2015-09-11 22:35:35

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

W pierwszej ciazy okazalo sie ze dziecko ma raka, mialo ogromnego guza. Mialam prawo wyboru, usunac lub nie. Nie zgodzilam sie na aborcje poniewaz nie chcialam by do konca zycia dreczyla mnie mysl "a moze by sie udalo i dziecko by zylo a ja usunelam". Podjelam decyzje ze skoro dziecko ma szanse na przezycie nie bede tej szansy odbierac i postanowilam nie przerywac ciazy, jednak stalo sie jak sie stalo, nie udalo sie, w 6 miesiacu urodzilam martwe dzieciatko. Mimo to uwazam ze kobieta powinna mie ... c prawo zadecydowac w takiej sytuacji i nie powinno sie jej odbierac prawa do aborcji w przypadku ciezkiej choroby dziecka. Ja z tego nie skorzystalam, zdalam sie na slepy los ale nie wyobrazam sobie nie miec prawa wyboru w takiej sytuacji. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karina
2015-09-11 17:53:39

re: Aborcja dopuszczalna u chorych dzieci - czy słusznie?

W pierwszej ciazy okazalo sie ze dziecko ma raka, mialo ogromnego guza. Mialam prawo wyboru, usunac lub nie. Nie zgodzilam sie na aborcje poniewaz nie chcialam by do konca zycia dreczyla mnie mysl "a moze by sie udalo i dziecko by zylo a ja usunelam". Podjelam decyzje ze skoro dziecko ma szanse na przezycie nie bede tej szansy odbierac i postanowilam nie przerywac ciazy, jednak stalo sie jak sie stalo, nie udalo sie, w 6 miesiacu urodzilam martwe dzieciatko. Mimo to uwazam ze kobieta powinna mie ... c prawo zadecydowac w takiej sytuacji i nie powinno sie jej odbierac prawa do aborcji w przypadku ciezkiej choroby dziecka. Ja z tego nie skorzystalam, zdalam sie na slepy los ale nie wyobrazam sobie nie miec prawa wyboru w takiej sytuacji. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz