Banki mleka kobiecego - wspierane są przez takie dzielne kobiety jak Amy Anderson!

Poroniła, ale nie poddała się rozpaczy - zamieniła tragedię w błogosławieństwo. Amy Anderson postanowiła oddać swój pokarm wcześniakom, ratując wielu z nich życie.

banki mleka kobiecego

Amy Anderson to Amerykanka, która w 2010 roku straciła swoje drugie dziecko w 20. tygodniu ciąży. Jej synek Bryson zmarł, zanim przyszedł na świat, z powodu niewydolności układu moczowego. Lekarze musieli wywołać poród, aby przyjąć na świat martwe już dziecko. Amy była zdruzgodana, tak samo jak jej mąż. Na młodszego braciszka oczekiwał również wówczas 3-letni synek Andersonów.

Po poronieniu lekarze powiedzieli Amy, że jej laktacja na pewno zatrzyma się, o ile w ogóle się pojawi, bo według nich było na nią za wcześnie. Jak się okazało, było to nieporozumienie. Piersi Amy zaczęły bardzo intensywnie produkować pokarm. Lekarze zaproponowali jej tabletki na zatrzymanie laktacji. Amy postanowiła jednak ich nie brać. Jak powiedziała, czuła wielką potrzebę, aby ten pokarm z siebie wypompować. Za każdym razem, gdy przystawiała laktator do piersi, czuła ogromną, duchową blikość ze swoim synkiem.

W ten sposób odciągnęła348 litrów mleka przez 8 miesięcy! Robiła to tak długo zachęcona faktem, że aż u 79% dzieci urodzonych przedwcześnie, a do takich głównie trafia pokarm kobiecy z banków mleka, dzięki naturalnemu pokarmowi udaje się rozwiązać wiele problemów zdrowotnych związanych z wcześniactwem. Należą do nich: zmniejszenie ryzyka wystąpienia sepsy, zwiększenie odporności na infekcje oraz alergie, zmniejszenie ryzyka wystąpienia chorób metabolicznych i nadciśnienia tętniczego, zapobieganie uszkodzeniu siatkówki oka (retinopatii).

Świadomość, że pomaga maleństwom, których mamy mają problem z laktacją, dodała jej otuchy po śmierci synka i dała prawdziwą radość, wynikającą z pomagania innym. Co więcej, Amy założyła fundację, która edukuje matki w kwestii dawstwa mleka kobiecego, a także wspiera kobiety w podobnej sytuacji, w jakiej znalazła się Amy przed laty. Amy pokazuje tym kobietom, że mogą, pomimo ogromnej straty, jaką poniosły, choć poprzez łzy, to z radością pomóc innym dzieciom, oddając swój pokarm, jeśli tylko jest to fizycznie możliwe.

Zobaczcie DALEJ, ile naturalnego pokarmu udało się Amy ofiarować do banku mleka kobiecego.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz