Chłopiec urodzi się z czaszką tak dużą, jak u kosmity [ZDJĘCIA]

Rzadkie schorzenie, na które cierpi chłopiec, powoduje ogromny ból.

kraniosynostoza

Kiedy Kylie Barker, mama pięciorga dzieci, trafiła do szpitala z atakiem astmy nie wiedziała, że jest w 31. tygodniu ciąży. Od razu przeprowadzono badanie USG, które wykazało, że jej nienarodzony synek ma zdecydowanie zbyt dużą głowę. Zaledwie tydzień później na świat przyszedł mały Harry, ważąc zaledwie 1300 gramów. Szybko okazało się, że chłopiec cierpi na kraniosynostozę To bardzo rzadkie schorzenie, które powoduje, że dziecko rodzi się z nienaturalnie ukształtowaną głową. Choroba ta dotyka jedno dziecko na 1800-3000 urodzeń, a 3 na 4 przypadki dotykają chłopców. Nieregularny kształt czaszki powoduje problemy ze wzrokiem, uczeniem się i uporczywy ból głowy. Kraniosynostoza jest wynikiem przedwczesnego łączenia się różnych części czaszki. Oznacza to, że czaszka nie jest w stanie rozwijać się w obszarach, które się połączyły. Kiedy jedna część czaszki nie rozwija się, w innych dochodzi do przerostu w celu kompensacji i ograniczenia ciśnienia rozwijającego się na całym mózgu.

Ponieważ mały Harry urodził się z czaszką tak dużą, jak u dorosłego mężczyzny, jego mamie kojarzył się z bohaterem amerykańskiego filmu o kosmitach. Niestety nieregularny kształt czaszki chłopca powodował duży nacisk na mózg, a dziecko potrzebowało operacji. Pierwszy poważny zabieg chłopiec przeszedł mając zaledwie 3 miesiące. Chirurdzy rozdzielili jego czaszkę na pół, usunęli nadmiar kości i ponownie połączyli czaszkę. 3 miesiące później operacja została powtórzona. Efektem ubocznym obu zabiegów była tymczasowa ślepota. Niestety żadna z operacji nie była wystarczająco skuteczna, a Harry będzie potrzebował kolejnych w przyszłości. Obecnie chłopiec ma 18 miesięcy i cierpi na padaczkę oraz silne bóle głowy. Na Święta Bożego Narodzenia rodzice chcą sprawić mu prezent, który odmieni jego życie. 

Kylie Barker liczy, że uda im się kupić specjalny zadaszony wózek, który będzie podtrzymywał głowę Harry`ego, dzięki czemu chłopiec będzie mógł częściej wychodzić z domu. Oprócz tego niemowlak potrzebuje specjalistycznego pooperacyjnego kasku, który wymaga montażu w Londynie i terapii, która umożliwi mu aklimatyzację do jego noszenia. "Zdarza się, że bardzo cierpi i dość często płacze, ale mimo bólu, którzy przeżywa, jest prawie zawsze uśmiechnięty." – powiedziała mama Harry`ego.

kp

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2016-10-31 13:42:48

Niestety nas takze dosiegnela ta nietypowa choroba.Jestesmy po operacji i w tej chwili mamy 15 miesiecy,blizne na glowce ale ogromne szczescie bo wszystko sie udało. Harre'mu zyczymy duzo zdrowka,usmiechu a rodzica wszystkiego co najlepsze.Pozdrawiamy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz