Chorobliwa zazdrość, czyli ciemna strona miłości

Może dotknąć każdego, ale gdy pojawia się w związku, nie wynika z tego nic dobrego. Co wtedy?

zazdrość

„Zazdrość łączona jest z miłością od niepamiętnych czasów jako jej ciemna strona czy też nieuchronny skutek. Jest także problemem nękającym przynajmniej od czasu do czasu niemal każdego człowieka i każdą miłość” – uważa Bogdan Wojciszke, psycholog i wykładowca akademicki, autor książki „Psychologia miłości”. Mówi się, że „nie ma miłości bez zazdrości”, ale problemem staje się zazdrość chorobliwa, która stale nęka związek. Wyliczono, że zazdrość jest przyczyną ok. 20 proc. wszystkich morderstw.

Reakcja na zagrożenie

Zacznijmy od tego, że umiarkowana zazdrość o partnera jest czymś zupełnie naturalnym i nie szkodzi związkowi. Gorzej, gdy staje się obsesją. Psychologowie zgodnie twierdzą, że to uczucie wcale nie jest oznaką prawdziwej miłości, a raczej stanowi reakcję człowieka na możliwe zagrożenie. Szczególnie zazdrosne są osoby o niskim poczuciu własnej wartości, które – pisze Bogdan Wojciszke – powątpiewają w swoją zdolność utrzymania przy sobie partnera. Bardziej zazdrosne są także osoby, które poczucie własnej wartości uzależniają od oceny wybranka.

To jednak nie wszystko. „Zazdrość stanowi także reakcję na aktualny stan związku między dwojgiem ludzi oraz na sposób, w jaki definiują oni swój związek. Im bardziej partnerzy cenią swój związek, tym bardziej będą się starali o jego utrzymanie, wkładając w niego swój czas i energię, co zwrotnie nasila stopień ich własnego uzależnienia od tego związku i jego kondycji” – twierdzi autor „Psychologii miłości”. Jednym ze skutków ubocznych takiego stanu może być właśnie zazdrość; szansa jej pojawienia się rośnie, gdy partnerzy czują się bardziej uzależnieni od łączącego ich związku. A spośród partnerów osoba, która widzi siebie jako bardziej uzależnioną i zaangażowaną, jest też bardziej zazdrosna.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz