Ciąża w więzieniu [ZDJĘCIA]

Zobacz niezwykłe, poruszające zdjęcia matek osadzonych.

więźniarki

Ciąża to jeden z najbardziej wyjątkowych momentów w życiu kobiety. Kiedy poznaje płeć dziecka, czuje pierwsze kopnięcie, wybiera jego imię, zaczyna zdawać sobie sprawę, jak bardzo zmienia się jej życie. Bez względu na narodowość czy status finansowy, to wyjątkowy i zarazem trudny czas. A co dopiero, jeśli ciężarna kobieta przebywa w więzieniu!

W USA średnio jedna na 29 kobiet idących do więzienia jest w ciąży. Co się dzieje kiedy urodzą? Bardzo niewiele instytucji oferuje pomoc, i nie wszystkie kobiety utrzymują prawo do opieki nad dziećmi po ich urodzeniu, nawet jeśli zostały skazane za wykroczenia bez użycia przemocy. W Polsce kobiety także rodzą w zakładach karnych. Dziecko może przebywać tam z matką do ukończenia 3. roku życia. Później trafia do domu dziecka, rodziny zastępczej lub opiekunów prawnych, będących członkami rodziny osadzonej.

Od 2003 roku fotografka Cheryl Hanna-Truscott robi zdjęcia matkom osadzonym w Zakładzie Karnym dla Kobiet w Waszyngtonie. Chętnie mówi o tym, jak traktowane są matki w więzieniu i opowiada o swoim projekcie pod nazwą „Protected Custody” (ang. chronione/bezpieczne więzienie).

Cheryl Hanna-Truscott udzieliła wywiadu dla amerykańskiego serwisu parentingowego FitPregnancy.com. Odpowiada między innymi na pytanie, co zainspirowało ją do zrobienia takich zdjęć. Cheryl opowiada:  

Zakład Karny dla Kobiet w stanie Waszyngton jest tylko 10 minut od mojego domu. Pierwszy raz usłyszałam o programie opieki nad dziećmi więźniarek w latach 90. Jako położna bardzo się tym zainteresowałam. To był nowatorski pomysł - zatrzymanie dzieci przy ich matkach w więzieniu. Zostałam zaproszona na ceremonię otwarcia programu w 1999 roku. A potem już jako wolontariusz i fotograf przychodziłam co roku w okresie świąt i robiłam portrety matek z dziećmi i ich rodzinami. Bardzo mnie to wszystko poruszyło i zaczęłam się zastanawiać, czy pozwolonoby mi zrobić prawdziwy, poważny dokument fotograficzny na ten temat.  Pomyślałam sobie, że nie tylko mogłabym się dużo od tych kobiet nauczyć, ale że mogłabym też pokazać innym, że warto wspierać programy tego typu. Cieszę się, że o moim projekcie usłyszało szersze grono ludzi. Cieszy mnie też to, że te mamy, mimo że żyją w trudnych warunkach, mogą mieć swoje zdjęcia z dziećmi.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz