Czarny weekend - seria zaginięć nad polskim morzem

Dwie dziewczynki pod okiem rodziców zniknęły bez śladu. Nad Bałtykiem nie ma żartów!

morze

W niedzielę doszło do zniknięć dwóch dziewczynek, na razie nie udało się ustalić, co się stało z dziewczynkami.  Najprawdopodobniej  dziewczynki porwał nurt. Poszukiwania trwają. Mimo czerwonej flagi i wysokich fal dzieci weszły z opiekunami do wody.

Jedna z dziewczynek razem z tatą i 12-letnim bratem weszła do morza mimo ostrzeżeń ratowników. Rodzina nie mogła wydostać się na brzeg. Zauważyli to ratownicy, którzy ruszyli z pomocą. 12-letni chłopiec trzymał się drewnianego kołka z falochronu. Ojciec i 11-latka zniknęli pod woda. Mężczyznę i chłopca udało się wyciągnąć na plażę. Po reanimacji mężczyzna odzyskał przytomność. Dziewczynki nie udało się odnaleźć. Do tragicznych wydarzeń doszło w Łebie. Rodzina przebywała na niestrzeżonej plaży.

 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz