Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy "Lepszy Poród" (ZDJĘCIA)

Co jadłyście w szpitalu podczas pobytów związanych z narodzinami Waszych dzieci? Same pyszności?

jedzenie

"Lepszy poród" to oddolna inicjatywa kobiet na rzecz przestrzegania prawa kobiety rodzącej. Pisałyśmy na SuperMamach niedawno o akcji #lepszyporód (więcej TUTAJ), którą zorganizowały dziewczyny. Przeprowadzono badanie, które pokazało opłakany stan polskiej opieki okołoporodowej. Raport z badania dotyczącego łamania prawa na salach porodowych został opublikowany na stronie Lepszy Poród.

Od kilku tygodni trwa nowa akcja zorganizowana przez inicjatorki "Lepszego Porodu". To #dalamzycieumrezglodu. Akcja ma unaocznić problem jedzenia na salach porodowych i położyć nacisk na drobną, a tak podnoszącą jakość doświadczenia porodu i wczesnego macierzyństwa zmianę. Jakość wyżywienia dla rodzącej i świeżo upieczonej mamy jest bardzo istotna. I nie jest to tylko kwestia smaku, ale tego, że, jak możemy zobaczyć na autentycznych zdjęciach szpitalnych talerzyków, jedzenie to jest po prostu bardzo niezdrowe, a często po prostu bezwartościowe.

Raport z badania dotyczącego łamania prawa na salach porodowych pokazał, że nadal większość porodówek nie pozwala mamom na jedzenie podczas porodu (choć nie ma ju temu, jak wiemy, przeciwskazań medycznych - więcej pisałyśmy o tym TUTAJ), więc, jak nieco ironicznie nadmieniają organizatorki akcji - jedzenia z porodówek nie da się pokazać. Ale mamy nadsyłają zdjęcia posiłków, jakimi raczone są na oddziałach położniczych i patologii ciąży. Zdjęcia te publikowane są na facebookowej stronie inicjatywy "Lepszy Poród".

Dalej zobaczcie kilka zdjęć szpitalnych talerzyków z oddziałów położniczych i patologii ciąży. Na większość z nich nie radzimy patrzeć w trakcie jedzenia. Czy coś jest dla Was zaskoczeniem?

Kochane Mamy, jakie macie kulinarne doświadczenia ze szpitali, w których rodziłyście?

Komentarze (40)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Dorota
2015-10-02 00:35:17

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

Zdjęcia niestety bardzo realne ,przynajmniej w szpitalu w Gorzowie Wielkopolskim takie menu to podstawa.Córeczkę urodziłam w kwietniu,musiałyśmy zostać w szpitalu tydzień ,standardem była mielonka i parówki,które może zawierały z 30% mięsa ,jadłyśmy sam chleb z masłem ,dobrze,że odwiedziny dozwolone to mąż przynosił jedzenie,swoją drogą ciekawa jestem jak wygląda jedzenie w więzieniu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sarenka
2015-08-06 11:18:34

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

Ja miałam cesarkę przez 2 dni po 2 sucharki. Dopóki jelita nie zaczną pracować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
2015-08-05 01:20:08

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

A te zdjęcia to jakiś żart... psu bym tego nie dała...to jest jakiś koszmar i aż trudno uwierzyć,że to jest realne....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
2015-08-05 01:17:04

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

o jejku... ja rodziłam w Norwegii.. pielęgniarki przynosiły co chwilę pod nos rarytasy choć nie chciałam. Poza tym szwedzki stół cały dzień + obiad, deser do wyboru, loówka pełna jogurtów, serków itp ( i to tych najlepszych). Poza tym opieka mega, moge powiedzieć że aż się napraszają do wszystkiego, pomocne od a do z, uśmiechi życzliwość to norma. Mi z Pl było aż głupio, bo u nas człowiek zawsze taki uniżny chcąc nie chcąc.. nie piszę tego by się czymś pochwalić ... , ale po to byście kobietki wiedziały że zasługujecie na to co najlepsze. Mi się nóż w kieszeni otwiera jak mam iść do lekarza tutaj (zjechałam) bo każdy robi łąskę że w ogóle przyszedł do pracy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-04 23:37:21

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

o jejku... ja rodziłam w Norwegii.. pielęgniarki przynosiły co chwilę pod nos rarytasy choć nie chciałam. Poza tym szwedzki stół cały dzień + obiad, deser do wyboru, loówka pełna jogurtów, serków itp ( i to tych najlepszych). Poza tym opieka mega, moge powiedzieć że aż się napraszają do wszystkiego, pomocne od a do z, uśmiechi życzliwość to norma. Mi z Pl było aż głupio, bo u nas człowiek zawsze taki uniżny chcąc nie chcąc.. nie piszę tego by się czymś pochwalić ... , ale po to byście kobietki wiedziały że zasługujecie na to co najlepsze. Mi się nóż w kieszeni otwiera jak mam iść do lekarza tutaj (zjechałam) bo każdy robi łąskę że w ogóle przyszedł do pracy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-08-04 20:30:07

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

o jejku... ja rodziłam w Norwegii.. pielęgniarki przynosiły co chwilę pod nos rarytasy choć nie chciałam. Poza tym szwedzki stół cały dzień + obiad, deser do wyboru, loówka pełna jogurtów, serków itp ( i to tych najlepszych). Poza tym opieka mega, moge powiedzieć że aż się napraszają do wszystkiego, pomocne od a do z, uśmiechi życzliwość to norma. Mi z Pl było aż głupio, bo u nas człowiek zawsze taki uniżny chcąc nie chcąc.. nie piszę tego by się czymś pochwalić ... , ale po to byście kobietki wiedziały że zasługujecie na to co najlepsze. Mi się nóż w kieszeni otwiera jak mam iść do lekarza tutaj (zjechałam) bo każdy robi łąskę że w ogóle przyszedł do pracy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nata
2015-08-04 19:36:38

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

o jejku... ja rodziłam w Norwegii.. pielęgniarki przynosiły co chwilę pod nos rarytasy choć nie chciałam. Poza tym szwedzki stół cały dzień + obiad, deser do wyboru, loówka pełna jogurtów, serków itp ( i to tych najlepszych). Poza tym opieka mega, moge powiedzieć że aż się napraszają do wszystkiego, pomocne od a do z, uśmiechi życzliwość to norma. Mi z Pl było aż głupio, bo u nas człowiek zawsze taki uniżny chcąc nie chcąc.. nie piszę tego by się czymś pochwalić ... , ale po to byście kobietki wiedziały że zasługujecie na to co najlepsze. Mi się nóż w kieszeni otwiera jak mam iść do lekarza tutaj (zjechałam) bo każdy robi łąskę że w ogóle przyszedł do pracy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama Nadusi ;)
2015-08-04 19:24:28

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

o jejku... ja rodziłam w Norwegii.. pielęgniarki przynosiły co chwilę pod nos rarytasy choć nie chciałam. Poza tym szwedzki stół cały dzień + obiad, deser do wyboru, loówka pełna jogurtów, serków itp ( i to tych najlepszych). Poza tym opieka mega, moge powiedzieć że aż się napraszają do wszystkiego, pomocne od a do z, uśmiechi życzliwość to norma. Mi z Pl było aż głupio, bo u nas człowiek zawsze taki uniżny chcąc nie chcąc.. nie piszę tego by się czymś pochwalić ... , ale po to byście kobietki wiedziały że zasługujecie na to co najlepsze. Mi się nóż w kieszeni otwiera jak mam iść do lekarza tutaj (zjechałam) bo każdy robi łąskę że w ogóle przyszedł do pracy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama trójki dzieciaczków
2015-08-04 13:40:59

re: Dałam życie umrę z głodu - nowa akcja inicjatywy

o jejku... ja rodziłam w Norwegii.. pielęgniarki przynosiły co chwilę pod nos rarytasy choć nie chciałam. Poza tym szwedzki stół cały dzień + obiad, deser do wyboru, loówka pełna jogurtów, serków itp ( i to tych najlepszych). Poza tym opieka mega, moge powiedzieć że aż się napraszają do wszystkiego, pomocne od a do z, uśmiechi życzliwość to norma. Mi z Pl było aż głupio, bo u nas człowiek zawsze taki uniżny chcąc nie chcąc.. nie piszę tego by się czymś pochwalić ... , ale po to byście kobietki wiedziały że zasługujecie na to co najlepsze. Mi się nóż w kieszeni otwiera jak mam iść do lekarza tutaj (zjechałam) bo każdy robi łąskę że w ogóle przyszedł do pracy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alicja Dumna Mama
2015-08-04 12:37:04

re: Dałam życie umrę z głodu - Nowa akcja Inicjatywy

Tylko pierwszy posiłek w miarę smakował - wygłodzona po porodzie pożarłam zawartość (marną) talerza. A potem zmuszałam się do zjedzenia tego "czegoś" czemu do zdrowego pożywnego jedzenia daleko. Dokarmiał mnie kanapkami z domu mąż. Szczęściem za każdym razem byłam do 3 dni tylko. Nie winię szpitala, bo co oni mogą skoro na leczenie nie starcza? Standardem była lura w kubku dumnie zwana pomidorową, zmielona drobno (pewnie żeby nie było widać z czego zrobiona) wędlina ... z 2 (na podrażnienie żołądka) papierowymi kromkami chleba, kawa o poranku, nawet galareta była wielkości 2 pudełek zapałek. Warzyw raczej nie pamiętam - chyba że rozgotowane do obiadu. Ubogo bardzo niestety. A takie standardy i na bródnie w warszawie i na szpitalnej w poznaniu i w gorzowie - 3 dzieci mam:)) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz