Dzieci płaczą, bo chcą nam coś powiedzieć...

Pełne emocjonalnego wyrazu zdjęcia amerykańskiej fotografki Jill Greenberg, zebrane w serii pt. „End Times: About”, od 2006 roku, kiedy powstały, po dziś dzień wywołują kontrowersje. Jakie wrażenie robią na Tobie?

cry

Portrety maluszków z wilgotnymi od płaczu policzkami, szlochających przed obiektywem, wystylizowane i bardzo emocjonalne, spowodowały oskarżenia autorki o wykorzystywanie dzieci, od razu po upublicznieniu zdjęć, po raz pierwszy w 2006 roku. Na pewno trudno zaprzeczyć temu, że pokazywanie takiego wizerunku dzieci, może naruszać ich godność. Ale nowojorska matka (chłopca i dziewczynki), która teraz wydała zbiór tych prac w formie albumu mówi, że nie miała zamiaru tworzyć takiego negatywnego zamieszania wokół swoich fotografii i była w szoku, że po ich opublikowaniu, dostała aż tyle pełnych nienawiści listów.

Po co stworzyła tę serię?

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz