Historie porodowe Supermam

Zaufaj swojemu ciału, jako kobieta i matka wiesz więcej, niż urządzenia medyczne - to właśnie chce przekazać nam Kasia, której Historię porodową możecie tutaj przeczytać.

bobo

"Moja historia porodowa"

 Kiedy dowiedziałam sie, że jestem w ciąży byłam najszczęśliwsza na świecie. Chociaż nie bałam sie porodu, to cały czas myślałam "jak to będzie?", "czy będę wiedziała że zbliża się poród?", "urodzę naturalnie czy przez cesarskie cięcie?", no i oczywiście byłam ciekawa samej ciąży. Moja ciąża, mimo iż z medycznego punktu widzenia przebiegała bardzo dobrze, to ja nie czułam się najlepiej.  

Ciąża strasznie mnie męczyła. Byłam wykończona fizycznie i psychicznie, a im bliżej terminu porodu, to już sama nie wiedziałam, czy nie mogę się doczekać, bo chcę zobaczyć wypragnioną córeczkę, czy po prostu mam już dość. Powtarzałam tylko "nigdy więcej". 

Termin porodu miałam wyznaczony na sobotę 26.04. W poniedziałek 21.04 rano zauważyłam delikatne plamienia. Był to Poniedziałek Wielkanocny więc nie miałam co liczyć na wizytę u mojego ginekologa. W drodze na świąteczny obiad pojechaliśmy wiec z mężem do szpitala na kontrolę.

 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz