Historie porodowe Supermam

O swoich przeżyciach związanych z narodzinami córeczki opowiada Angela. Było jej bardzo ciężko, ale dziś widok szczęśliwej córeczki wynagradza jej cały ból i samotne macierzyństwo.

mama

Czytając piękne i wzruszające historie mam sama postanowiłam opowiedzieć swoją… 

Dla mnie to mieszanina wszystkich uczuć… strachu i nadziei, radości i smutku, samotności i bólu. Gdy na teście pojawiły się 2 kreski byłam pewna, że nie jestem w ciąży. Właśnie zrezygnowałam ze stałej pracy, a narzeczony pracy nie miał, jednak oboje się cieszyliśmy. Szczęście nie trwało długo, bo od 6 miesiąca nie miałam z nim kontaktu. Porzucił nas.

Musiałam znaleźć pracę, aby móc zarobić na wyprawkę. Ponieważ nie dało się ukryć ciąży, na umowę o pracę nie miałam co liczyć. Pracowałam gdzie się dało w sumie do 38 tyg ciąży, często po 10 godzin. Tyle szczęścia, że mieszkałam z rodzicami, którzy mi finansowo pomagali.

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

PsychologBMW
2014-09-15 14:21:43

re: Historie porodowe Supermam

To poruszająca, ale jedna z bardzo prawdziwych historii, jakich niestety wiele. Pocieszające jest to, że kobiety coraz bardziej się otwierają i mogą liczyć na pomoc innych kobiet - w sieci. Jednocześnie także kobiety (położne, pozostały personel w szpitalach) opisywane są w wielu miejscach w taki sposób, że rodzące nie mogły liczyć na ich wsparcie. Podobne historie mają często jeszcze jeden wymiar - depresji poporodowej, o której można i nie można mówić. W obszarze eduka ... cji, profilaktyki i wsparcia jest jeszcze wiele do zrobienia. Ufam jednak, że kobiety będą mogły liczyć na wsparcie i siłę płynącą nie tylko od specjalistów, ale także od innych kobiet. Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MamaMaksa
2014-09-12 23:21:24

re: Historie porodowe Supermam

To poruszająca, ale jedna z bardzo prawdziwych historii, jakich niestety wiele. Pocieszające jest to, że kobiety coraz bardziej się otwierają i mogą liczyć na pomoc innych kobiet - w sieci. Jednocześnie także kobiety (położne, pozostały personel w szpitalach) opisywane są w wielu miejscach w taki sposób, że rodzące nie mogły liczyć na ich wsparcie. Podobne historie mają często jeszcze jeden wymiar - depresji poporodowej, o której można i nie można mówić. W obszarze eduka ... cji, profilaktyki i wsparcia jest jeszcze wiele do zrobienia. Ufam jednak, że kobiety będą mogły liczyć na wsparcie i siłę płynącą nie tylko od specjalistów, ale także od innych kobiet. Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
2014-09-12 14:09:37

re: Historie porodowe Supermam

To poruszająca, ale jedna z bardzo prawdziwych historii, jakich niestety wiele. Pocieszające jest to, że kobiety coraz bardziej się otwierają i mogą liczyć na pomoc innych kobiet - w sieci. Jednocześnie także kobiety (położne, pozostały personel w szpitalach) opisywane są w wielu miejscach w taki sposób, że rodzące nie mogły liczyć na ich wsparcie. Podobne historie mają często jeszcze jeden wymiar - depresji poporodowej, o której można i nie można mówić. W obszarze eduka ... cji, profilaktyki i wsparcia jest jeszcze wiele do zrobienia. Ufam jednak, że kobiety będą mogły liczyć na wsparcie i siłę płynącą nie tylko od specjalistów, ale także od innych kobiet. Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hania
2014-09-12 14:03:17

re: Historie porodowe Supermam

To poruszająca, ale jedna z bardzo prawdziwych historii, jakich niestety wiele. Pocieszające jest to, że kobiety coraz bardziej się otwierają i mogą liczyć na pomoc innych kobiet - w sieci. Jednocześnie także kobiety (położne, pozostały personel w szpitalach) opisywane są w wielu miejscach w taki sposób, że rodzące nie mogły liczyć na ich wsparcie. Podobne historie mają często jeszcze jeden wymiar - depresji poporodowej, o której można i nie można mówić. W obszarze eduka ... cji, profilaktyki i wsparcia jest jeszcze wiele do zrobienia. Ufam jednak, że kobiety będą mogły liczyć na wsparcie i siłę płynącą nie tylko od specjalistów, ale także od innych kobiet. Barbara Michno-Wiecheć, psycholog psychoterapeuta Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Munia
2014-09-12 13:55:27

re: Historie porodowe Supermam

Dziewczyno, podziwiam Cie. Jestes dzielna, wiesz? Najpierw facet, potem personel medyczny i na koncu rodzice. Kazdy dolozyl swoja cegielke, zeby Cie zdolowac. A Ty sie nie dalas. Silna kobita z Ciebie. Co do stozkowatej glowki, moj synek jak sie urodzil, tez mial taka.Przestraszona zapytalam poloznej, ale ona sie usmiechnela i powiedziala, ze to najzupelniej normalne, bo jakos musial sie przebic przez kanal rodny. Teraz wyglada zwyczajnie. Jesli Cie to pocieszy, ja rodzilam w UK. Byl przy mnie n ... arzeczony. Pozniej, do wspolpacjentek przychodzili rodzice, znajomi. A do mnie tylko on i to tez za dlugo nie siedzial ;p. Domyslam sie co przeszlas,co czulas widzac tych wszystkich ludzi. Ale glowa do gory. Dalas rade, masz dla kogo zyc. I to ona jest najwazniejsza. Sciskam Cie mocno ;) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz