Historie porodowe Supermam

Niektórzy faceci po prostu mdleją, zanim na dobre rozkręci się akcja porodowa. To nie mit. Tak było też w przypadku męża Agnieszki.

mama i dziecko

Witam,

Moja historia porodu nie będzie długa, ale bardzo burzliwa i chaotycznie opisana.

Termin porodu przewidywany na 19 kwietnia, płeć na pewno chłopczyk, II junior w naszej rodzince. Tata stanowczo odmawia obecności przy porodzie, choć mi by bardzo na tym zależało, ale nic na siłę, może i lepiej, że nie będzie panikował i bardziej mnie stresował podczas nadejścia naszego maluszka na świat.

Historia zaczyna się 12 kwietnia. Ja przez całą ciążę czułam się fantastycznie, robiłam wszystko, jak do tej pory, poza dźwiganiem. Starszy synek wyrozumiale pozwalał mi ucinać drzemkę w południe i co dzień dopytywał się, czy już urodzi się jego malutki braciszek ''Dzidziuś''. My z mężem pod koniec 9 miesiąca też nie mogliśmy doczekać się narodzin maleństwa.

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Marta
2014-09-19 14:39:00

re: Historie porodowe Supermam

Przejęzyczenie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-09-19 13:19:28

re: Historie porodowe Supermam

termin na kwiecień a historia z 12kwietnia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz