Historie porodowe Supermam

Anna wspomina narodziny swojego dwuletniego dziś synka.

mama

Witam kochane Mamuśki :). Zdecydowałam się opowiedzieć Wam o mojej historii porodowej.

Mam dwoje dzieci Maję (4 l) i Kubusia (23 m-ce). Termin porodu Kubusia zaplanowany był na 8 listopada 2012 r. Mój brzuch był naprawdę sporych rozmiarów. Lekarz od początku mówił, że kawał chłopaka rośnie, ale nigdy nie pomyślałabym, że będzie on aż taki duży. Ale zacznę od początku.

Jak już wspomniałam, termin miałam na 8 listopada. Nie wiedziałam, czy dotrzymam do tej daty, ponieważ już około 20 października źle się czułam. Jako że lekarz na USG stwierdził, że ciąża jest już donoszona, a maluszek waży 3600g – mogłabym już urodzić. Miałam już jeden poród za sobą, więc mniej więcej wiedziałam, co mnie czeka. Pamiętam jak dziś kiedy pojawiły się pierwsze delikatne skurcze. 22 październik - wstałam, zrobiłam śniadanko córeczce, ubrałam ją i zaczęły mnie męczyć delikatne bóle. Nie wiedziałam co robić (mimo, że już raz rodziłam :D). Zadzwoniłam do mojego lekarza, który kazał mi od razu jechać na szpital. Posłuchałam, wzięłam ciepłą kąpiel, uszykowałam córcię, przy czym bóle się nasilały. Po 1,5 h byliśmy w szpitalu. Podłączyli mnie na sali przedporodowej do ktg, rozwarcie na 3 cm. Czekamy.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Zaneta
2014-11-04 00:38:22

re: Historie porodowe Supermam

Hej, ja tez urodziłam córkę o wadze dokładnie 4610 g siłami natury i tez w stosunku do terminu z miesiączki urodziła sie 11 dni po terminie, ale nie miała oznak przenoszenia. Jeździłam na KTG, mialam nawet test oksytocynowy, po którym zwykle sie zaczyna. Poród był w sumie mniejszym stresem niz wizyta u dentysty :) a teraz za kilka dni czeka mnie powtórka, termin na 14 listopada :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz