Historie porodowe Supermam

`Nasza historia zaczyna się w szpitalu - ale nie na porodówce` - pisze Magdalena.

bobo

Staraliśmy się kilka miesięcy o dziecko ale bezowocnie. Moja ginekolog już rozkładała ręce i odsyłała nas do poradni zajmującej się badaniem niepłodności. Znalazłam jednak innego lekarza, który skierował mnie na specjalistyczne badania do szpitala, by wyjaśnić przyczynę, czemu nie mogę zajść w ciążę. W szpitalu podczas badań okazało się… że jestem w ciąży. Wtedy już wiedzieliśmy z mężem, że czeka nas wiele miłych niespodzianek w ciągu najbliższych miesięcy.

Przez całą ciążę byłam przekonana, że będziemy mieli synka (stwierdzone na podstawie tylko jednego usg, a podczas każdego kolejnego badania dziecko odwracało się w sposób uniemożliwiający potwierdzenie płci). Będąc w ciąży miałam zawirowania zdrowotne, ale nie przeszkodziło mi to w kompletowaniu chłopięcej wyprawki (później dowiecie się, dlaczego o tym piszę).

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz