Historie porodowe Supermam

Historia porodowa Moniki, która skończyła się bardzo dobrze, ale pozostawiła niedosyt.

mama i dziecko

Nie wiem, czy publikują Państwo tylko historie porodów naturalnych,  czy operacyjnych również. Ale przecież te z cesarskiego cięcia nie są gorsze, mniej bogate w emocje, uczucia, obawy i ból, strach i na końcu ogromną radość. Także i tutaj ojciec może pokazać swoją troskliwość i opiekuńczość, a matka oddanie dla dziecka. Czyż nie jest tak? Bardzo pragnę utwierdzić się w tym przekonaniu.

Przesyłam trochę rozwiniętą opowieść mojego porodu. Chciałabym usłyszeć opinie innych mam, które przeżyły podobne chwile jak ja, żeby rozwiać swoje wątpliwości, natrętne myśli, które nie chcą mnie opuścić. Historia porodowa, która skończyła się bardzo dobrze, a mimo to pozostawiła niedosyt.

Ciąża nie była planowana, choć z partnerem wiedzieliśmy, że będziemy chcieli mieć dzieci. "Może za rok?, teraz jeszcze za wcześnie" - mówił mój mąż. A jednak, stało się. Mimo że zupełnie się tego nie spodziewaliśmy, ucieszyliśmy się niesamowicie.

Komentarze (8)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ina
2014-12-16 15:16:00

re: Historie porodowe Supermam

jedyne co mnie poruszylo naprawde w tej historii to to ze bochaterka czekajac na cc lezala z kobieta ktora stracila dziecko. sama drugie dziecko urodzilam o 2 msc za wczesnie. dziecko walczylo o zycie a potem zdrowie a ja lezalam na poporodowce z dziewczyna ktora tulila swoje dziecko, piszczala do niego z radosci, dziecko plakalo itd a ja sie zastanawialam co bedzie z moim malenstwem. nikt ze mna nie porozmawial inaczej niz "w chwili obecnej musimy czekac, nic nie da sie zrobic".i mysli dlacze ... go ja, dlaczego moje dziecko i ta wkurzajaca (naprawde wtedy tak to czulam) mamusia ze swoim pieknym zdrowym dzidziusiem. glowa mi pekala od mysli i ich obecnosci. w szpitalach powinny byc osobne sale dla mam dzieci chorych, mam wczesniakow, mam ktore stracily swoje malenstwa bo obecnosc innych mam z malenstwami tylko dobija. wczesniaka urodzilam naturalnie, malo brakowalo a urodzilabym w szpitalnym lozku lezac na patologii bo takie bulo zainteresowani personelu petentkami. bole byly straszne, krzyzowe. malenstwo widzialam przez moze 1sekunde bo zabrali go na badania, inkubatora. w szpitalu czekalam 4dni i musialam wracac do domu do starszego syna bo maz musial wracac za granice do pracy. w szpitalu ogloszono zagrozenie epidemiologiczne bo sezon grypowy i nie moglam nawet wchodzic do mojego dziecka. ogladalm go na zdjeciach ktore robily dla mnie pielegniarki. pierwszy raz na rekach mialam go przy wypisie ze szpitala, po 5tyg od urodzenia. byl mi obcy. starszego zaczelam rodzic naturalnie ale nie mogl sie wstawic, prawdopodobnie zaplatal sie w pepowine jakos dziwacznie bo przykazdym skurczu spadalo mu tetno a pod koniec dochodzilo juz do zatrzymania i bylaszybka cesarka. dwa koszmarne porody z zagrozeniem zycia dzieci. nie polecam :) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m
2014-12-15 19:09:09

re: Historie porodowe Supermam

jedyne co mnie poruszylo naprawde w tej historii to to ze bochaterka czekajac na cc lezala z kobieta ktora stracila dziecko. sama drugie dziecko urodzilam o 2 msc za wczesnie. dziecko walczylo o zycie a potem zdrowie a ja lezalam na poporodowce z dziewczyna ktora tulila swoje dziecko, piszczala do niego z radosci, dziecko plakalo itd a ja sie zastanawialam co bedzie z moim malenstwem. nikt ze mna nie porozmawial inaczej niz "w chwili obecnej musimy czekac, nic nie da sie zrobic".i mysli dlacze ... go ja, dlaczego moje dziecko i ta wkurzajaca (naprawde wtedy tak to czulam) mamusia ze swoim pieknym zdrowym dzidziusiem. glowa mi pekala od mysli i ich obecnosci. w szpitalach powinny byc osobne sale dla mam dzieci chorych, mam wczesniakow, mam ktore stracily swoje malenstwa bo obecnosc innych mam z malenstwami tylko dobija. wczesniaka urodzilam naturalnie, malo brakowalo a urodzilabym w szpitalnym lozku lezac na patologii bo takie bulo zainteresowani personelu petentkami. bole byly straszne, krzyzowe. malenstwo widzialam przez moze 1sekunde bo zabrali go na badania, inkubatora. w szpitalu czekalam 4dni i musialam wracac do domu do starszego syna bo maz musial wracac za granice do pracy. w szpitalu ogloszono zagrozenie epidemiologiczne bo sezon grypowy i nie moglam nawet wchodzic do mojego dziecka. ogladalm go na zdjeciach ktore robily dla mnie pielegniarki. pierwszy raz na rekach mialam go przy wypisie ze szpitala, po 5tyg od urodzenia. byl mi obcy. starszego zaczelam rodzic naturalnie ale nie mogl sie wstawic, prawdopodobnie zaplatal sie w pepowine jakos dziwacznie bo przykazdym skurczu spadalo mu tetno a pod koniec dochodzilo juz do zatrzymania i bylaszybka cesarka. dwa koszmarne porody z zagrozeniem zycia dzieci. nie polecam :) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sylwia
2014-12-15 17:01:00

re: Historie porodowe Supermam

Przeszłam jeden poród naturalny i jeden cc. Jestem przypadkiem, który woli porody naturalne bo mój odbył się bez komplikacji i szybko. Przy drugim musiałam mieć cesarkę ze względu na położenie. Rzeczywiście po PN byłam z siebie dumna, że dałam radę i że gładko poszło. W tej całej euforii nie myślałam nawet czy z moim dzieckiem jest dobrze. Urodził się w 33/34 tc i miał wrodzone zapalenie płuc, szybko mi go zabrali na OIOM. Mój synek walczył o każdy oddech a ja kilka ... godzin po porodzie jeszcze byłam szczęśliwa,że urodziłam naturalnie i wysyłałam do znajomych wiadomości o swoim szczęściu nieświadoma zagrożenia.Byłam egoistką...Przy drugim porodzie świadoma tego co może się zdarzyć pierwsze co zapytałam po cc to czy z dzieckiem wszystko w porządku. Mimo, że drugi wcześniak 37tc to był zdrowiutki i historia nie powtórzyła się:)Drogie dziewczyny...wszystkie chcemy być dumne z siebie, że urodzimy same i natura najlepsza ale czasami przy PN mogą wystąpić takie komplikacje,że potem do końca życia nie mogłybyście sobie wydarować czemu nie cesarka...Przecież lepiej urodzić zdrowe przez cc niż upośledzone dziecko w głębokiej zamartwicy naturalnie.Nie bądzmy aż takimi egoistkami.. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
2014-12-15 16:53:17

re: Historie porodowe Supermam

Przeszłam jeden poród naturalny i jeden cc. Jestem przypadkiem, który woli porody naturalne bo mój odbył się bez komplikacji i szybko. Przy drugim musiałam mieć cesarkę ze względu na położenie. Rzeczywiście po PN byłam z siebie dumna, że dałam radę i że gładko poszło. W tej całej euforii nie myślałam nawet czy z moim dzieckiem jest dobrze. Urodził się w 33/34 tc i miał wrodzone zapalenie płuc, szybko mi go zabrali na OIOM. Mój synek walczył o każdy oddech a ja kilka ... godzin po porodzie jeszcze byłam szczęśliwa,że urodziłam naturalnie i wysyłałam do znajomych wiadomości o swoim szczęściu nieświadoma zagrożenia.Byłam egoistką...Przy drugim porodzie świadoma tego co może się zdarzyć pierwsze co zapytałam po cc to czy z dzieckiem wszystko w porządku. Mimo, że drugi wcześniak 37tc to był zdrowiutki i historia nie powtórzyła się:)Drogie dziewczyny...wszystkie chcemy być dumne z siebie, że urodzimy same i natura najlepsza ale czasami przy PN mogą wystąpić takie komplikacje,że potem do końca życia nie mogłybyście sobie wydarować czemu nie cesarka...Przecież lepiej urodzić zdrowe przez cc niż upośledzone dziecko w głębokiej zamartwicy naturalnie.Nie bądzmy aż takimi egoistkami.. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ipanema
2014-12-15 14:48:09

re: Historie porodowe Supermam

Ja sie porodu o dziwo w ogole nie bałam. Nie mogłam sie doczekać kiedy moj synek wiercipieta w koncu opuści swój ciasny domek. Strach mnie obleciał dopiero jak odeszły mi wody i w tym samym momencie zaczęły sie skurcze. Takiego bólu sie nie spodziewałam. Z drugiego piętra schodzilam z dwoma przerwami na skurcz :-) jak dojechaliśmy do szpitala to miałam juz 7cm rozwarcia. Po 2gidz 45 min od odejścia wód mały był z nami :-) Myśle ze każdy poród jest szczególny i piękny bo ... prsecież wtedy poznajemy małego człowieczka który w nas rósł a życie zmienia sie na zawsze Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-12-15 14:35:47

re: Historie porodowe Supermam

Rodzilam naturalnie i powiem ze tez bardzo sie balam o dziecko o to jak bardzo bedzie bolalo i o wszystkie mity opowiadane dookola. W dzien porodu bylam w szpitalu na badaniach kontrolnych i kazali mi jechac do domu choc czulam ze cos sie dzieje wracajac do domu w aucie odeszly mi wody zaczynal sie porod wiedzialam ale nic mnie nie bolalo spowrotem do szpitala tam caly czas odchodzily mi wody ale papierki trzeba bylo wypisac gdzie wypisali to samo godz wczesniej nie czulam nic ani bolu ani parci ... a kazali mi wejsc po schodach gdzie mialam juz rozwarcie na 5. Podlaczyli mi ktg i znow milion pytan najlepszy byl tekst ze po ktg poskacze na pilce gdy powiedzialam ze chce skorzystac z ubikacji polozna zaczela krzyczec ze ja rodze a ja sie smialam ze chyba zartuje przeciez mialo to tak bardzo bolec...stwierdzila ze jestem jedyna w swoim rodzaju ktora chce isc do wc i zgubic tam dziecko. Wszyscy przybiegli w szoku przeciez mialam skakac a ja juz mam rozwarcie porodowe szok. To pierwsze dziecko. Trzy razy parlam i urodzilam sliczne dzieciatko o ktore tak bardzo sie balam i powiem ze nie wazne jaki jest porod wazne jest to ze istotka ktorej dajemy zycie daje nam tyle szczescia :-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-12-15 14:29:44

re: Historie porodowe Supermam

Rodzilam naturalnie i powiem ze tez bardzo sie balam o dziecko o to jak bardzo bedzie bolalo i o wszystkie mity opowiadane dookola. W dzien porodu bylam w szpitalu na badaniach kontrolnych i kazali mi jechac do domu choc czulam ze cos sie dzieje wracajac do domu w aucie odeszly mi wody zaczynal sie porod wiedzialam ale nic mnie nie bolalo spowrotem do szpitala tam caly czas odchodzily mi wody ale papierki trzeba bylo wypisac gdzie wypisali to samo godz wczesniej nie czulam nic ani bolu ani parci ... a kazali mi wejsc po schodach gdzie mialam juz rozwarcie na 5. Podlaczyli mi ktg i znow milion pytan najlepszy byl tekst ze po ktg poskacze na pilce gdy powiedzialam ze chce skorzystac z ubikacji polozna zaczela krzyczec ze ja rodze a ja sie smialam ze chyba zartuje przeciez mialo to tak bardzo bolec...stwierdzila ze jestem jedyna w swoim rodzaju ktora chce isc do wc i zgubic tam dziecko. Wszyscy przybiegli w szoku przeciez mialam skakac a ja juz mam rozwarcie porodowe szok. To pierwsze dziecko. Trzy razy parlam i urodzilam sliczne dzieciatko o ktore tak bardzo sie balam i powiem ze nie wazne jaki jest porod wazne jest to ze istotka ktorej dajemy zycie daje nam tyle szczescia :-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-12-15 14:18:39

re: Historie porodowe Supermam

witam Ja troche inaczej jak pani ze wzgledu na chorobe przewlekla bylam skazana na 3 cc choc byl moment ze lekarz gin stwierdzil ze poradze sobie sama a polozna ze najwyzej dziecko sie wycisnie :-( Balam sie zupelnie czegos innego balam sie znieczulenia ze uszkodza mi kregoslup i zostane sparalizowana z malutkim dzieckiem Sluchalam jak opowiadaja jakie sa roznice miedzy cc a por.naturalnym Raz uslyszalam tez ze ja to nie wiem co to znaczy urodzic bo mi dziecko wyjeli bez bolu Maz byl przy mnie o ... d chwili przewiezienia na salepooperacyjna Potem tez bardzo mi pomagal przy corkach do czasu az zupelnie doszlam do sil Bardzo sie przejmowal moim bolem i wogole Mysle ze tylko on widzial co przezywam i bardzo mnie wspieral Nadal slucham opowiesci o latwych porodach cc i dlugich naturalnych ale mam swoje zdanie na ten temat Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz