Historie porodowe Supermam

Niezwykle pozytywna Historia porodu Hani, który poprzedzony był wcale nie tak łatwą ciążą.

mama i dziecko

Kochane Mamy i droga Redakcjo,tyle już przeczytałam Historii porodowych u Was, większość z nich była niezwykle ciekawa i wzruszająca. Moja nie jest ani sensacyjna, ani nie wiadomo jak wciągająca, ale MOJA. Dla mnie najpiękniejsza. Postanowiłam więc i ja napisać do Was.

Zaszłam w ciążę, moją pierwszą ciążę, w wieku 30 lat. To taki graniczny czas w wieku kobiety, kiedy zaczyna myślec, że za chwilę zacznie być na ciążę „za późno”. Rzecz w tym, że ja tak bardzo nie pragnęłam dziecka, pragnął go bardziej mój mąż, ale co tam… nieważne. Skoro jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, jedno z nas chce dziecka, dlaczego nie zdecydować się?

Rzecz w tym, że od wielu lat leczyłam się na zespół policystycznych jajników i właściwie, chociaż się nie zabezpieczaliśmy przez te lata, w ciążę nie zachodziłam. Mam wrażenie jednak, że w momencie, kiedy psychicznie dopuściłam tę możliwość, to po prostu coś zaskoczyło. Autentycznie, w noc, kiedy pomyślałam – „Niech się dzieje co chce!” – zaszłam w ciążę.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz