Historie porodowe Supermam

`Pod sercem cię noszę i o twe zdrowie proszę...` - modliła się w myślach Paulina.

a

Kochane Mamy, droga Redakcjo,

Moja historia ciążowa rozpoczęła się w 2012 roku. Oboje z mężem bardzo pragnęliśmy dziecka. Od stycznia rozpoczęliśmy starania. Niestety, okazało się, że na lewym jajniku powstała torbiel 8 cm. Leczenie trwało prawie rok. W styczniu 2013 roku rozpoczęliśmy kolejne próby. Nadal nic ;(. Aż do sierpnia. Wtedy na teście ukazały się dwie upragnione kreseczki. Nie mogłam doczekać się wizyty u lekarza ;). Tydzień później umówiłam się na wizytę ;). Pani doktor nie miała dla mnie najlepszych wieści. Pęcherzyk ciążowy, 6 tydzień, brak zarodka. Byłam załamana. Już wtedy czułam niepewność i zamiast radości, ogarniał mnie lęk.

Po 2 tygodniach kolejna wizyta. Tym razem usłyszałam dobre słowo. Ciąża żywa. Piękne pikające serduszko mojego dziecka. 2 tyg później kolejna wizyta. Znowu złe wieści.

Dzieciątko rozwija się zbyt powoli. Codziennie przez kolejne dwa tygodnie błagałam o to aby maleństwo było silne i nadrobiło. Powtarzałam w myślach: pod sercem cię noszę i o twe zdrowie proszę...

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz