Historie porodowe Supermam

Ciąża na studiach, poród w ekspresowym tempie. Przeczytajcie Historię Wioletty.

mama i dziecko

Nie wiem czy moja historia okaże się ciekawa, jednak chciałabym się nią podzielić. Jestem studentką, całą ciążę znosiłam bardzo dobrze, żadnych zajęć nie opuszczałam. Planowany termin porodu miałam na 24. luty 2014, a termin obrony inżynierskiej na 5. luty. Bałam się, że moje maleństwo nie pozwoli mi się obronić o czasie, jednak się udało, a członkowie komisji byli bardzo mili i na pewno nie chcieli denerwować ciężarnej kobiety i pytania zadawali z uśmiechem, a na końcu powiedzieli, że mają dla mnie jeszcze jedno pytanie. Bardzo się wystraszyłam, bo powiedziałam już wszystko, a oni z uśmiechem zapytali „Chłopiec, czy dziewczynka?”.

Po obronie był nabór na studia drugiego stopnia, które rozpoczynały się 17. lutego. Stwierdziłam, że co mi szkodzi, i tak pracy od razu po porodzie nie będę szukała, więc może akurat studiować dam radę w trybie indywidualnym. W tym dniu zajęcia już się odbywały, a przed nimi zrobiłam wszystkie badania na studia i uczestniczyłam w zajęciach. Ciężko było mi wysiedzieć do końca, ale dałam radę.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz