Jak rodzice zachowują się w czasie treningu dzieci? Szokujące!

Trening dziecka powinien być wolny od reguł i ambicji dorosłych.

sport

Jest mecz są kibicie. Jest trening i też są kibice. Ci sami, niezawodni, zawsze na czas i z tysiącami porad. Rodzice, to o nich mowa, na treningach i meczach swoich dzieci zachowują się skandalicznie, do tego stopnia, że wiele regulaminów w szkółkach piłkarskich uwzględnia zakazy dla rodziców. Czego nie wolno rodzicom na meczu lub treningu?

Naprawdę jest tak źle?

 

Piłka plus dzieci to bardzo dobre połączenie. Jednak problemy zaczynają się, gdy do tego duetu chce wejść jeszcze ktoś. To najczęściej tata, znawca piłki nożnej, wie więcej od trenera i w ogóle można powiedzieć, że jest „kimś więcej”. To on przywozi syna, przyszłego piłkarza, „najlepszego strzelca lub bramkarza na świecie”, do „nędznego” klubu na trening i do trenera, który „w ogóle się nie zna”. Tata jest niestrudzony, nieznudzony i zaangażowany w treningi, jakby był to finał Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Liczy się wynik, ilość strzelonych bramek, nic poza tym. Nic dziwnego, że wiele osób uważa, że treningi dziecka są tylko po to, aby zrealizować ambicje i marzenia taty lub mamy. Dziecko, zamiast się dobrze bawić, myśli tylko o tym, jak zaspokoić oczekiwania swojego rodzica. To skutecznie odbiera mu radość z gry. Sytuacja jest na tyle poważna, że niektóre regulaminy szkółek piłkarskich umieszczają zakazy dla rodziców.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz