List: `Co ja mogę wiedzieć o byciu matką, urodziłam przecież tylko jedno dziecko`

Warto czasem pomyśleć, zanim coś się powie... wiele mam o tym zapomina.

matka i dziecko

Drogie mamy, jak to jest?

Czy posiadanie każdego kolejnego dziecka sprawia, że jesteście mądrzejsze i lepsze, czy każde kolejne dziecko daje Wam prawo twierdzić, że jest mi łatwiej. Jestem mamą jednego dziecka, mimo starań, w druga ciążę zajść nie mogę i nie ukrywam tego. "Siedzę" w domu i wiele pracy wkładam w wychowanie syna. Mój maluch jest bardzo samodzielny i bardzo rezolutny. Uważam, że to efekt mojej ciężkiej pracy, mimo to jeszcze nigdy nie usłyszałam "Wow, ale świetnie go wychowałaś!" za to nieustanie słyszę, jak mi dobrze, bo mam takie dziecko, jak mi łatwo, bo jest samodzielny, jak mi dobrze, że nie grymasi przy jedzeniu, jak mam łatwo, bo sam usypia w łóżeczku, jak mam lekko, bo nie choruje. Czuję się, jakby każda inna matka dostała "wybrakowany produkt" i tylko moje dziecko działało bez awarii, bo takie dostałam od losu.

Nieustannie słyszę, jak to innym matkom jest ciężko, bo mają mniejsze dzieci, jak mają źle, bo się nie wysypiają, jak mają ciężko, bo mają DWÓJKĘ dzieci... No hola hola, że co? Wiesz, że nie mogę mieć drugiego dziecka, że bardzo bym chciała, że się staramy i mi wyjeżdżasz z teksem, że mi dobrze, bo mam tylko jedno...? Co ja mogę wiedzieć o byciu matką, urodziłam przecież tylko jedno dziecko... Masz rację, nie mam zielonego pojęcia, jak to jest mieć dwójkę dzieci, ale kobiety, zastanówcie się czasem, co Wy mówicie. I to nie chodzi o jedną osobę, to jest jakaś plaga. Notorycznie słyszę, jak kobiety wzajemnie umniejszają zasługi innych matek, bagatelizują problemy innych matek, i użalają się nad sobą, jak im ciężko.

Nie rozumiem tego zupełnie, też miewam ciężko, też miewam nieprzespane noce i walczę z dzieckiem, wiele mnie kosztuje wychowanie dziecka, tak jakbym chciała je wychować, ale nie marudzę, przynajmniej się staram. Chcę patrzeć na życie optymistycznie ,cieszyć się z drobiazgów i małych radości, a nie skupiać na tym, jak macierzyństwo jest trudne, bo takie po prostu jest. Nie chcę tracić życia na przekonywanie innych, że jest inaczej. Dlaczego? Bo każda z nas ma ciężko, bez względu jak to wygląda z boku, bez względu na ilość dzieci i ich wiek... bo każda z nas jest matką.

Mamusie, szanujmy się wzajemnie i pracę, jaką wykonujemy!

p.

_______
Kochane Mamy, na Wasze listy czekamy pod adresem: redakcja@supermamamy.pl. Najciekawsze z nich opublikujemy.

Komentarze (4)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Jasia
2017-09-12 07:42:44

Szczerze to prosze zadbać o antykoncepcjie a nie narzekac na kolejne dzieci skoro taka rola sie nie podoba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Katka
2017-09-12 07:27:13

Matki Polki! Wrzuccie na luz, odrzucajcie wszystkie schematy i te z poradników dla mam i te z porad starszych pokoleń. Zaufajcie swojej intuicji a wszystko będzie się układać. Nie musicie wychować małych ideałów, wystarczy że nie wychowacie kryminalistow. (tu się kłania bezstresowe wychowanie) Nie mówię żeby bić dzieci, karać i ponizac ale jakoś dyscyplinę trzeba zachować gdy niebite dziecko nagle nie wiadomo skąd nauczy się bić. Przestańcie narzekać. Taka kolej ... rzeczy że gdy maluch opuszcza nasze brzuszki przestajemy być pepkami świata a następuje kolej malucha. Nikt nie mówi że mama doskonale sobie radzi z dzieckiem bo każdy ma swoje widzimisię odnośnie wychowania i może mieć jakieś ale. Przyjmujcie za komplement to co się dobrego mówi o waszych pociechach, bo to co w nich dobre to bez wątpienia jest i wasza zasługa. Bądźcie takimi mamusiami żeby kiedyś w przyszłości wasze dziecko was chwalilo, a jakimi byście nie były to o ile będziecie się starać to pochwal się doczekacie, może w postaci laurki, dzikiego kwiatka albo jakiegoś chwastu. Zapomnijcie o pochwalach mam i tesciow. Teraz najblizsza rodzina to dzieci i mąż. Tylko ich opinia powinna się dla was liczyć. Amen. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Blaga
2017-09-11 16:45:29

Dodam tylko, że mieszkamy z dala od jednych i drugich rodziców, więc momentami jest naprawdę ciężko, ale jakoś dajemy radę - i też nigdy nie usłyszeliśmy, że świetnie sobie radzimy, tylko wręcz przeciwnie, że dziecko jest niezadbane, za chude, za takie i owakie. Teraz mam do tego dystans, ale rok temu, kiedy byłam świeżą matką, bardzo mnie te wszystkie uwagi, komentarze i zachowania typu wyrywanie dziecka z rąk drażniły i bolały. Pamiętajmy, macierzyństwo to nie jest ko ... nkurs piękności, tylko ciężka praca, a każde dziecko jest inne... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
blaga
2017-09-11 16:43:13

Ja też nieustannie słyszę od teściowej, że co ja wiem o wychowywaniu dzieci, ona trójkę miała... Szkoda, że zawsze zapomina dodać - mieszkali na kupie z teściami, miała zawsze wsparcie i pomoc, natomiast kiedy ja proszę o odrobinę zrozumienia albo nie daj Boże powiem, że jestem zmęczona, słyszę - trzeba było nie pracować, moje dziecko jest bezproblemowe, jakiej to niby trzeba siły przy nim (sama padła spać o 22 po tym jak pracowała od 7-14 i potem się nim zajmowała). T ... ak więc ten - nie oczekujcie zrozumienia czy wsparcia, bo go nie dostaniecie... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz