Koszule porodowe

Każda z koszul to osobna historia. Porodowy ciuch, do którego być może nie przywiązujemy większej wagi. Do czasu...

koszula

Dominika Dzikowska to autorka projektów fotograficznych dotyczących macierzyństwa. Przedstawiałyśmy już na naszym portalu jej zdęcia z serii Ciepły mokry aksamit. Różnie fotografie te zostały przez Was odebrane. Mniej lub bardziej pozytywnie.

Jesteśmy ciekawe, co sądzicie o zdjęciach z projektu pod nazwą Koszule porodowe.

Jaki macie stosunek do przedmiotów związanych z porodem? Koszula, w której rodzimy, jest najbliżej naszego ciała... Co dzieje się z nią potem? Czy może mieć znaczenie symboliczne? Jak kojarzy się Wam krew, która pojawia się na niej po porodzie? Czy zatrzymywanie i uwiecznianie takiego przedmiotu w sytuacji, kiedy większość kobiet nawet nie chce pamiętać o swoim porodzie, ma sens?

Podzielcie się w komentarzach swoimi wrażeniami.

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Podpis...Kinga
2014-04-01 10:07:41

re: Koszule porodowe

.Ja mialam swoja koszule :) teraz lezy wyprana i wyprasowana w szafce i czeka na nastepny porod ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-03-30 18:41:24

Koszule

Ja miałam szpitalną i na pewno całą była czerwona bo miałam krwotok, więc za koszulę podziękuję :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz